REKLAMA

Wybory w Rumunii i francuski wywiad. Założyciel Telegrama oskarża o ingerencję

2025-05-19 08:26
publikacja
2025-05-19 08:26

Założyciel platformy Telegram Paweł Durow oskarżył szefa francuskiego wywiadu (DGSE) Nicolasa Lernera o próbę wymuszenia blokady kont publikujących konserwatywne treści przed wyborami prezydenckimi w Rumunii, których druga tura odbyła się w niedzielę.

Wybory w Rumunii i francuski wywiad. Założyciel Telegrama oskarża o ingerencję
Wybory w Rumunii i francuski wywiad. Założyciel Telegrama oskarża o ingerencję
fot. Justlight / / Shutterstock

"Tej wiosny w Salon des Batailles Hotelu de Crillon (w Paryżu - PAP) Nicolas Lerner, szef francuskiego wywiadu, poprosił mnie o zablokowanie w Rumunii głosów konserwatywnych przed wyborami" - napisał Durow w niedzielę późnym wieczorem na platformie X. Zaznaczył, że odmówił Lernerowi.

Durow zapewnił, że nie blokował głosów protestów w Rosji, Białorusi czy Iranie, dlatego nie zamierza tego robić w Europie.

Wcześniej w niedzielę do sprawy odniosło się także MSZ Francji, której władze były wielokrotnie oskarżane o ingerowanie w wybory w Rumunii przez obóz lidera radykalnie prawicowej AUR George Simiona, który ostatecznie poniósł porażkę w drugiej turze wyborów prezydenckich.

“Na Telegramie i Twitterze krążą całkowicie bezpodstawne oskarżenia w sprawie domniemanej ingerencji Francji w wybory prezydenckie w Rumunii. Francja kategorycznie odrzuca te oskarżenia i wzywa wszystkich zaangażowanych aktorów do odpowiedzialności i poszanowania demokracji w Rumunii” – napisano.

Do tej pory francuski wywiad DGSE nie odniósł się do zarzutów założyciela Telegrama.

Proeuropejski burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan wygrał w niedzielę drugą turę wyborów prezydenckich w Rumunii, pokonując prawicowego radykała George Simiona. Przegrany początkowo nie chciał uznać porażki, ale ostatecznie złożył Danowi gratulacje. Podkreślił zarazem, że będzie dalej walczył o sprawiedliwość.

Pod koniec kampanii przed wyborami prezydenckimi w Rumunii temat Francji, a zwłaszcza prezydenta Emmanuela Macrona zaognił spór między obozami Dana i Simiona. W czwartek lider AUR na antenie francuskiej telewizji oświadczył, że Francja ingerowała w wybory w Rumunii, a Macron ma “dyktatorskie zapędy”. Z kolei Dan, który mówi po francuski i ma doktorat z Sorbony, zamieścił na swoim profilu na Facebooku krótki film ze swojej rozmowy wirtualnej z Macronem. Francuski prezydent mówił, iż kluczowe jest, aby Paryż miał w Bukareszcie proeuropejskiego partnera, z którym będzie współpracować w obszarze bezpieczeństwa i gospodarki. (PAP)

awm/ ap/

arch.

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (2)

dodaj komentarz
amen
to ewidentnie właściwie policzyli głosy nas i Rumunii nie zostawia w spokoju bo wystarczyłoby zamknąć granice z wukrainą i wojna by się skończyła
to_i_owo
To te też Unieważnią?

Przecież wygrał ten co trzeba

Powiązane: Rumunia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki