Niemieccy kierowcy wydłużyli czas eksploatacji aut. Już co drugi używany samochód sprowadzany do Polski z Zachodu ma więcej niż dziesięć lat - alarmuje "Rzeczpospolita".

Źródło: Thinkstock
Według danych niemieckiego stowarzyszenia motoryzacyjnego VDA średnia wieku aut jeżdżących po niemieckich drogach wydłużyła się do ośmiu lat i ośmiu miesięcy. Tymczasem Niemcy to główne źródło zaopatrzenia polskiego rynku samochodów używanych.
"Prywatnym importerom nie opłaca się sprowadzać aut trzy - czteroletnich, gdyż takie są tam drogie. Będą przywozić starsze, bo polscy nabywcy boją się w czasie kryzysu większych wydatków" - mówi Jerzy Zasadzeń, wiceprezes zarządzającej giełdą samochodową w Mysłowicach spółki Ameks.
W najpopularniejszym internetowym serwisie motoryzacyjnym - otoMoto.pl - oferowane w lipcu samochody miały średnio dziewięć lat.
Oficjalna średnia wieku (wg danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów) samochodów jeżdżących po polskich drogach to 16 lat. Realna przytaczana przez ekspertów branży jest nieco niższa - 12-13 lat. Nie zmienia to jednak faktu, że statystyczne auto Polaka jest stare, mało bezpieczne i nie-ekologiczne.
Ranking najczęściej sprowadzanych marek w czerwcu 2013
Źródło: IBRM Samar
Niemiecka motoryzacja hamuje
Wydłużenie czasu eksploatacji samochodów ma związek ze spadającą liczbą rejestracji nowych aut. Jak wynika z raportu stowarzyszenia producentów ACEA, liczba rejestracji w czerwcu była najniższa od 17 lat. W pierwszej połowie roku w Niemczech – największym rynku motoryzacyjnym na Starym Kontynencie – przybyło o 8 proc. mniej samochodów niż przed rokiem. ...więcej.
Samochody używane: tak, ale z rynku polskiego
Średnia cena używanego samochodu z importu waha się w okolicach 14,5-15 tys. złotych. Te najtańsze można kupić już za kilka tysięcy złotych - niestabilna sytuacja gospodarcza w kraju sprawia, że Polak woli używanego, niemieckiego volkswagena niż nowe auto.
- Napływ używanych zagranicznych, używanych samochodów do Polski obserwujemy niemal nieprzerwanie od 2009 roku - mówi Dariusz Balcerzyk z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. W pierwszej połowie 2013 roku do Polski sprowadzono 349 160 aut, czyli o 7,94% więcej niż w analogicznym czasie rok wcześniej. Prawie połowa z nich liczy sobie ponad 10 lat, do 4 lat ma zaledwie 7,05 proc.
Dariusz Balcerzyk, SAMAR: Najtańsze używane auta już za kilka tysięcy złotych
- Wiele spośród sprowadzanych zza granicy aut nie powinna się w ogóle poruszać po polskich drogach, jest to związane z nieszczelnością polskiego systemu rejestracyjnego aut. Tajemnicą poliszynela jest, że bardzo łatwo u nas uzyskać podpis i pieczątkę upoważniającą do rejestracji samochodu, który w poprzednim kraju już by nie uzyskał takiego pozwolenia - tłumaczy Dariusz Balcerzyk.
Stare samochody są po prostu niebezpieczne. Branża motoryzacyjna w takiej sytuacji proponuje rozwiązanie, które wspierałoby zakup nowych aut w Polsce i jednocześnie dzięki temu pobudzało polski rynek używanych samochodów. Chodzi tu o odliczenie 100% podatku VAT przy zakupie nowego auta firmowego, które po 3-4 latach miałoby zostać sprzedane. Samochody serwisowane w Polsce, o znanej historii, są uznawane za bezpieczniejsze.
KJ/Bankier.pl/PAP/tpo/


























































