REKLAMA
TYLKO U NAS

Wielki pech Hołowczyca

2010-01-12 09:18
publikacja
2010-01-12 09:18

Wczoraj wieczorem Krzysztof Hołowczyc stał gdzieś na środku chilijskiej pustyni Atakama i mozolnie naprawiał uszkodzonego nissana navarę.

Polak miał wielkiego pecha. Na jednej z wydm urwał tylny most, wał napędowy i pożegnał się z marzeniami o dobrym miejscu w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar. W końcu uznał, że nie da rady naprawić auta i wycofał się z rywalizacji.

Polski kierowca do wczoraj jechał bardzo dobrze: w „generalce” był szósty i przegrywał tylko z zawodnikami teamów fabrycznych, czyli zespołów najlepiej przygotowanych pod względem technicznym, sprzętowym i finansowym.

Bez żadnych przeszkód pustynię przefrunął wczoraj nasz najlepszy motocyklista Jakub Przygoński. Polak dojechał do mety na 9. miejscu ze stratą zaledwie czterech minut do zwycięzcy Marka Comy. W klasyfikacji generalnej jest 11. i ma spore szanse na awans do dziesiątki.

Na piąte z czwartego miejsca w „generalce” spadł Rafał Sonik. Naszego quadowca wyprzedził zwycięzca etapu Francuz Christophe Declerck. Krakowianin wczoraj był 6. i stracił do triumfatora blisko pół godziny.

Do końca rajdu zostało pięć etapów. Dziś uczestnicy Dakaru ścigać się będą na trasie z La Sereny do Santiago (586 km, w tym 238 odcinka specjalnego).

Autor: Przemysław Franczak
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~waldek
A jeżeli można do szanownych znawców pytanie kiedy ostatni raz K. H. wygrał albo żeby może łatwiej było ukończył jakiś rajd, wyścig?? z tego co ja pamietam to chyba mistrzostwo Europy w jakiejs pomniejszej kategori zdobył chyba w połowie lat 90
~Intronaut
Akurat fanem Hołka nie jestem, ale jeśli chodzi o ukończenie to Rajd Polski 2009, eliminacja rajdowych samochodowych mistrzostw świata, jeśli się nie mylę to zajął szóste ( ewentualnie siódme ) miejsce. Najwyższe miejsce jakie kiedykolwiek zajął Polak w eliminacji MŚ WRC. Et voila! :-]

btw to nie jest kierowca wyścigowy.
~Hołek rulez
- bzdura, jeździ się tym co się dostanie, jestem pewien że to zależy od sponsorów czym się jeździ a nie samego Hołowczyca, trzeba być ignorantem żeby taki tekst zapuścić
- ukłony dla Niego, walczył dzielnie i rozsądnie [wystarczy porównać budżet orlenu do czołówki żeby mieć obraz jego osiągnięć]
~xxx
Ot i głos mega Łeksperta. :P
~piotr
znacie powiedzenie o baletnicy.To nie żaden pech to miernota ten hołwczyc .Dobra strategia,jest się bliżej końca to lepiej uszkodzi samocód i biadolic.coby było gdyby.
Hołwczyc o ile pamiętam to już nie pierwszy raz zastosował taką strategię.
Co on sobą prezentuje to media zrobiły z niego gwiazdę.
~TOMASZ
Ten kto bierze do reki Nissana jest skonczonym frajerem i ignorantem.
To jest gruz i padło.

Powiązane:

Ważne linki