REKLAMA

Wielka płyta w cenie. Więcej chętnych niż ofert

Marcin Kaźmierczak2020-01-22 11:53redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-01-22 11:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Mieszkania z wielkiej płyty wciąż mają wzięcie. W największych polskich miastach jest na nie więcej chętnych niż ofert – wynika z raportu HRE Investments. Wszystko przez niższe ceny, dobrą lokalizację i rozwiniętą infrastrukturę.

Wielka płyta w cenie. Więcej chętnych niż ofert
Wielka płyta w cenie. Więcej chętnych niż ofert
fot. Robert Neumann / / FORUM

W ofertach sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym w miastach wojewódzkich znajdziemy raptem 6 proc. ogłoszeń dotyczących wielkiej płyty, czyli, jak przyjęli analitycy HRE Investments, mieszkań zbudowanych pomiędzy 1970 a 1988 rokiem. Największy odsetek takich ofert – 16 proc. - można znaleźć w Białymstoku, najmniej – ok. 4 proc. w Gdańsku i Zielonej Górze.

Takich bloków na osiedlach w polskich miastach stoi jednak całkiem sporo. Najwięcej, bo aż 40 proc., mieszkania w blokach rodem z PRL-u stanowią w Kielcach. Ponad 30 proc. mieści się w budynku z wielkiej płyty m.in. w Gorzowie Wielkopolskim, Olsztynie, Katowicach, Białymstoku, Toruniu, Bydgoszczy, Opolu, Zielonej Górze, Lublinie, Łodzi, Rzeszowie i Poznaniu.

fot. HRE Investments /

Najmniej takich mieszkań znajdziemy z kolei w miastach będących najbardziej prężnymi rynkami dla deweloperów – w Warszawie (23 proc.) oraz Wrocławiu, Krakowie i Gdańsku (po 24 proc.).

Wielka płyta zmienia właścicieli

Największy odsetek mieszkań z wielkiej płyty, które zostały wystawione na sprzedaż, odnotowano w Białymstoku (46 proc.) i Szczecinie (44 proc.) W Warszawie spośród mieszkań zbudowanych w latach 1970-1988 do kupienia było co trzecie (35 proc.), we Wrocławiu - co czwarte (25 proc.), w Krakowie - co piąte (21 proc.).

Wakacje na giełdzie

Najmniej, tylko 17 proc. znalazło się w ofertach sprzedaży w Gdańsku, 16 proc. - w Poznaniu, a 12 proc. - w Zielonej Górze.

fot. Łukasz Głowala / / FORUM

Mieszkania schodzą na pniu

Dlaczego więc tak trudno znaleźć ofertę sprzedaży mieszkania w bloku z wielkiej płyty? Jak tłumaczą eksperci z HRE Investments, takie oferty są, ale bardzo szybko znajdują nabywców i znikają z portali ogłoszeniowych, zwłaszcza w miastach, gdzie mieszkania są najdroższe, czyli w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu.

– Zaskoczeniem w tym gronie jest Zielona Góra, gdzie tylko jedno ogłoszenie na 24 dotyczy lokalu w betonowym bloku. W tym wypadku jednak wynik może być obarczony relatywnie dużym błędem z bardzo prostego powodu – ofert sprzedaży mieszkań jest w tym mieście relatywnie niewiele – mówi Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Wielka płyta - tańsza, mniejsza i bliżej centrum

Na małą liczbę ofert sprzedaży mieszkań w budynkach z wielkiej płyty wpływ ma przede wszystkim ich cena - często o 10-20 proc. niższa od średniej ceny metra kwadratowego dla danego miasta.

– Do tego dochodzi fakt, że dwupokojowe „M” jest też przeważnie o kilkanaście metrów mniejsze niż lokal o takiej samej liczbie pokoi w nowym bloku lub kamienicy. Nie dość więc, że sam metr w wielkiej płycie jest tańszy, to tych metrów trzeba kupić mniej – tłumaczy Bartosz Turek.

Do korzystniejszej ceny dochodzi także zazwyczaj dobra lokalizacja budynku w centrum lub na osiedlu dogodnie z nim połączonym oraz rozwinięta infrastruktura na osiedlu lub w pobliżu (przedszkola, szkoły, sklepy, lokale usługowe).

– Jak pokazują dane z portali ogłoszeniowych, wspomniane plusy z powodzeniem przysłaniają Polakom minusy budownictwa wielkopłytowego, a więc skrajnie modernistyczną architekturę, niekiedy słabą akustykę, konieczność przeprowadzenia remontu, nierówne ściany czy niedomagające instalacje wentylacyjne i elektryczne – zauważa Bartosz Turek.

Wciąż budują

W Polsce w dalszym ciągu buduje się w technologii wielkopłytowej. Jak wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane Głównego Urzędu Statystycznego, w 2019 r. w Polsce oddane zostało ok. 10 tys. mieszkań z wielkiej płyty, czyli co dwudzieste.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
--__hubert__---__--__--__--__-
Bloki z wielkiej płyty wybudowane w latach 60 oraz na początku lat 70 powstały w oparciu o starą technologie systemów zamkniętych. Charakteryzują się kiepską jakością.
W Polsce znajduje się ponad 4 miliony mieszkań w blokach z wielkiej płyty.
Jeśli kupować to te z lat 80 !
tsoda
To już było naście lat temu przed poprzednim szczytem. Jak nie było popytu na nowe to wielka płyta była rozsypująca się. U szczytu wielką płyta była super i schodziła jak ciepłe bułeczki
crank
Za 5 lat ceny będą 2x wyższe . Nic tylko brać kredyt i potem sprzedać 2x drożej to jeszcze kredyt splacony a na koncie dodatkowe 400 tys zł
specjalnie_zarejstrowany1
Slyszales moze o czyms takim jak fundusz? Albo ktos z bardzo duza iloscia pieniedzy? Jesli tak jak mowisz za 5 lat mozna uzyskac 100% zwrotu z inwestycji to juz nie kupuje sie mieszkan zeby w nich mieszkac tylko jako wehikul inwestycyjny. No a skoro mieszkanie to taka swietna inwestycja to beda wszyscy kupowac. Az pomalu w tym szale Slyszales moze o czyms takim jak fundusz? Albo ktos z bardzo duza iloscia pieniedzy? Jesli tak jak mowisz za 5 lat mozna uzyskac 100% zwrotu z inwestycji to juz nie kupuje sie mieszkan zeby w nich mieszkac tylko jako wehikul inwestycyjny. No a skoro mieszkanie to taka swietna inwestycja to beda wszyscy kupowac. Az pomalu w tym szale ludzie zapomna po co sa mieszkania. A no sa po to - jak nazwa wskazuje - zeby w nich mieszkac. A kto w nich bedzie mieszkac jak kazdy bedzie mial po kilka? Ukraincow juz ubylo 10 milionow prawie 1/5 kraju. Na Bialorusi, mimo ze powierzchnia spora wielu ludzi nie mieszka. No moze Anglicy i Niemcy wybiora mieszkanie nad Wisla zamiast domku w jakims kraju srodziemnomorskim (podobna cena).
hfjdj odpowiada specjalnie_zarejstrowany1
A co to ma za znaczenie po co są mieszkania? Jak ktoś inwestuje w złoto, dzieła sztuki, czy zabytkowe samochody to nie wadzi mu że samochód jest po to aby nim jeździć... trzyma w garażu i nie wydziwia jak ty.
wataha odpowiada specjalnie_zarejstrowany1
piękne porównanie. Brakuje jeszcze Syrii i Jemenu. Czy naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy poziomem rozwoju i perspektywami Polski a Ukrainy czy Białorusi?
jasiek2017
Więcej chętnych niż ofert.

Ciekawe czy ceny spadną czy wzrosną ? Jak obstawiacie ?
trooper
a spadły choć raz od 2009 roku?
milky_on odpowiada trooper
Spadały przez 5 lat od końca 2008 do 2013. Pozdrawiam

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki