REKLAMA

Warszawa przyciąga inwestorów. Dwie branże na czele

2021-06-07 06:35
publikacja
2021-06-07 06:35
Warszawa przyciąga inwestorów. Dwie branże na czele
Warszawa przyciąga inwestorów. Dwie branże na czele
fot. SevenStorm JUHASZIMRUS / / Pexels

Choć pandemia wstrzymała część inwestycji w stolicy, miasto wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem wśród firm, zwłaszcza tych oferujących usługi dla biznesu. Ten segment w ostatnim roku zyskał dzięki temu, że Polska szybko i sprawnie potrafiła przestawić się na pracę zdalną. Potencjał inwestycyjny miasta jest także zależny od dostępu do wykwalifikowanych kadr oraz - mimo powszechnego home office - do nowoczesnej powierzchni biurowej. Pomimo pewnego zastoju deweloperskiego w 2020 roku rynek biurowy powinien wrócić do poziomu popytu sprzed pandemii, a inwestorzy wciąż chętnie stawiają na ten segment.

- Zainteresowanie inwestorów Warszawą cały czas pozostaje na wysokim poziomie. W zeszłym roku zauważyliśmy pewnego rodzaju spowolnienie. Jeszcze w I kwartale mieliśmy kilka sporych projektów, które już wymagały tylko ostatecznego dopięcia, ale one wszystkie trafiły do zamrażarki. Do tej pory nie mamy informacji, kiedy będą kontynuowane, z tego względu, że pandemia zamroziła cały proces inwestycyjny, ale myślę, że to jest tylko kwestia odłożenia decyzji w czasie - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Paradowski, naczelnik Wydziału Współpracy z Inwestorami Biura Rozwoju Gospodarczego, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. - Za to mieliśmy dość duże zainteresowanie na przełomie III i IV kwartału zeszłego roku, które jest kontynuowane do dzisiaj.

Stolica przyciąga przede wszystkim nowoczesne usługi dla biznesu, m.in. procesy z sektora IT, ale też finansów.

- Mamy takie brandy jak JP Morgan czy Goldman Sachs, z którymi pozostajemy w bieżącym kontakcie. One nie tylko raz ulokowały się w Warszawie, ale rozszerzały swoją działalność tutaj na przestrzeni kolejnych lat i nawet w dobie pandemii widzieliśmy wyraźny wzrost zatrudnienia w tych firmach - mówi Piotr Paradowski. - O ile pandemia przyniosła oczywiste straty dla gospodarki, o tyle dla sektora nowoczesnych usług dla biznesu w Warszawie była swojego rodzaju plusem. W porównaniu do centrów ulokowanych w Azji Południowo-Wschodniej praca zdalna pojawiła się u nas bardzo szybko i centrale były bardzo zadowolone z tego, jak cały proces przebiegł w Polsce.

Atutem stolicy jest wysoka jakość dostępnej wykwalifikowanej kadry. Jak wskazuje trzecia edycja badania Business Environment Assessment Study, Warszawa jest pod tym względem liderem. Lokalny rynek pracy oferuje dostęp do szerokiego zasobu pracowników o zróżnicowanych kwalifikacjach. Ocena potencjału zatrudnienia wzrosła względem 2,019 roku - z 7,2 do 7,3 pkt. Podobne tendencje autorzy raportu zaobserwowali także w innych dużych miastach. Potencjalni inwestorzy zwracają także uwagę na zaplecze edukacji wyższej (czyli liczbę uczelni i jakość kształcenia), a także zawodowej. Liczba studentów w stolicy sięga blisko 220 tys., a absolwentów - ponad 50 tys. rocznie. Przykładowo w Warszawie są największe na tle innych polskich miast zasoby pracowników IT (ponad 11 tys. studentów). W ostatnich latach potencjał edukacyjny jednak spada ze względu m.in. na niż demograficzny.

Istotnym czynnikiem wpływającym na renomę Warszawy wśród inwestorów jest przyjazna polityka miasta nie tylko wobec przedsiębiorców, lecz także mieszkańców.

- Jako urząd jesteśmy otwarci na współpracę z inwestorami. Wiedzą, że mogą zjawić się u nas z każdym problemem i z każdym pytaniem dotyczącym nie tylko ich działalności biznesowej, ale też tego, co chcieliby zrobić dla lokalnej społeczności. W samym procesie inwestycyjnym uczestnictwo miast jest niezwykle istotne, dlatego że o ile biznesowo możemy sobie rozmawiać i faktycznie wszystko nam się spina na koniec dnia w Excelu, o tyle pokazanie wątku ludzkiego i pomysłów na przyszłość może zadecydować o tym, czy inwestycja się uda, czy nie - podkreśla naczelnik Wydziału Współpracy z Inwestorami z warszawskiego ratusza.

Kolejny kluczowy dla inwestorów aspekt to dostęp do nowoczesnej powierzchni biurowej. W ubiegłym roku na stołecznym rynku przybyło jej 314 tys. mkw. W tym roku łączna powierzchnia biur przekroczy 6 mln mkw. Autorzy raportu Business Environment Assessment Study wskazali, że przez ostatnie dwa lata atrakcyjność nieruchomości w Warszawie wzrosła. Na ocenę tę złożyły się nie tylko dostępność biur i ich jakość, lecz także możliwości dojazdu do nich, jakość usług dodatkowych w biurowcach lub ich bezpośrednim otoczeniu oraz atrakcyjność cen.

- Warszawa jest dla nas rynkiem szczególnym, dlatego że byliśmy tutaj pierwsi w latach 90., bo największe inwestycje powstawały właśnie tutaj - mówi Radosław Kostka z firmy Vastint Poland. - Warszawa jest ciekawym rynkiem biurowym, tutaj są najwyższe czynsze płacone za metr kwadratowy powierzchni, najniższe stopy kapitalizacji i to tutaj rynek jest najbardziej płynny. Właśnie tutaj inwestorzy głównie kupują budynki biurowe.

Jak wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Savills, do tej pory tylko raz, w 2016 roku, przybyło więcej powierzchni biurowej niż w 2020 roku. Około połowę nowej podaży stanowiły obiekty oddane do użytku w okolicy ronda Daszyńskiego na Woli. Największe projekty to The Warsaw HUB B i C, Mennica Legacy Tower oraz Varso I i II. Na koniec grudnia 2020 roku w budowie pozostawało ok. 559 tys. (wliczając Skyliner, oddany do użytku w styczniu br.), czyli najmniej od 10 lat. Ponad 90 proc. tej powierzchni stanowiły projekty rozpoczęte jeszcze przed pandemią.

- Sądzimy, że pandemia jest krótkotrwałym okresem dla rynku nieruchomości i z czasem powrócimy do normalnego użytkowania powierzchni biurowych, a inwestycje biurowe znowu zaczną być atrakcyjne dla deweloperów. W obecnej sytuacji niektórzy deweloperzy zawiesili swoje decyzje inwestycyjne. Co ciekawe, nie można tego powiedzieć o inwestorach, którzy niemalże rzucili się do kupowania inwestycji biurowych - podkreśla Radosław Kostka. - W zeszłym roku 60 proc. całego kapitału zaangażowanego w transakcje trafiło właśnie na rynek biurowy. W tym roku na samą Warszawę przypada około 40 proc. kwot inwestowanych w powierzchnię biurową. Atrakcyjność tego rynku jest cały czas na wysokim poziomie.

Liczba mieszkańców Polski spadła w 2020 roku o ponad 46 tys. osób, przy czym w 185 miastach wzrosła, a w 747 spadła. Z danych GUS wynika, że największy przyrost wystąpił w gminach miejskich o statusie miast na prawach powiatu i zanotowały go właśnie Warszawa, Kraków, Gdańsk, Rzeszów i Wrocław.

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jan-kowalski
W nagłówku zabrakło chyba informacji, że to tekst sponsorowany?!

Chyba nic, co w nim napisano, nie jest prawdą.
Ani miasto st. Warszawa nie prowadzi polityki przyjaznej dla biznesu, czy jego mieszkańców (nie prowadzi właściwie żadnej, rozsądnej, długofalowej polityki).
Ani z tym dostępem do wykwalifikowanych
W nagłówku zabrakło chyba informacji, że to tekst sponsorowany?!

Chyba nic, co w nim napisano, nie jest prawdą.
Ani miasto st. Warszawa nie prowadzi polityki przyjaznej dla biznesu, czy jego mieszkańców (nie prowadzi właściwie żadnej, rozsądnej, długofalowej polityki).
Ani z tym dostępem do wykwalifikowanych kadr nie jest tak różowo (pisałem o tym nie raz) - może w liczbach wygląda to nieźle: 220 tys. studentów, 50 tys. absolwentów/rok, ale z jakością z roku na rok jest coraz gorzej (po raz kolejny potwierdza się, że leninowska zasada, że ilość z czasem przechodzi w jakość, nie działa).
O biurach i zapotrzebowaniu na nie już nie wspomnę.
msciwy_ogorek
"Pomimo pewnego zastoju deweloperskiego w 2020 roku rynek biurowy powinien wrócić do poziomu popytu sprzed pandemii"
Nie znam firmy która własnie nie redukuje powierzchni biurowej. Ok biura pozostaną ale 20% tego co było. Wszystkie firmy wprowadzają politykę hot seat bo są to nie potrzebne koszty. Większość
"Pomimo pewnego zastoju deweloperskiego w 2020 roku rynek biurowy powinien wrócić do poziomu popytu sprzed pandemii"
Nie znam firmy która własnie nie redukuje powierzchni biurowej. Ok biura pozostaną ale 20% tego co było. Wszystkie firmy wprowadzają politykę hot seat bo są to nie potrzebne koszty. Większość pracowników którzy mają taką możliwość jeśli będą zmuszeni do powrotu do biura w 100% po prostu zmieni pracę. 1-2 dni ok ale 100% office odpada.
piotr76
Tylko ta zmiana dotyczy głównie IT, i to prawda że praca hybrydowa lub 100% zdalna stała się de facto standardem w tej branży. Jak firma chce 100% pracy stacjonarnej to pozostaje jej ściągać juniorów albo mocno podnosić stawki wobec konkurencji.
Ale księgowe, call-center itp. dalej będą w większości siedzieć w
Tylko ta zmiana dotyczy głównie IT, i to prawda że praca hybrydowa lub 100% zdalna stała się de facto standardem w tej branży. Jak firma chce 100% pracy stacjonarnej to pozostaje jej ściągać juniorów albo mocno podnosić stawki wobec konkurencji.
Ale księgowe, call-center itp. dalej będą w większości siedzieć w open-space'ach.
jpelerj odpowiada piotr76
Sporo call-centers też się przeniosło do pracy zdalnej. Chyba praca hybrydowa będzie normą, zwłaszcza jak firmy zaczną ciąć koszty powierzchni. Widać po tej publikacji, że zaczyna się problem z podażą biur (i małym popytem).
zbyszek_
Korporacje JPMorgan , mercedes , amazon dostanie ulgi i pomoc a JDG domiar 9%.

PiS to anty-polska partia. Zreszta PO robiło dokładnie to samo.

Plan Klausa Szwaba , Morawiecki był doradzca PO i dalej robi to samo co wtedy.

Powiązane: Inwestycje w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki