Rynek istotnie nie zdołał pokonać ważnego poziomu 1,29-1,30 i po ustanowieniu maksimum na wysokości 1,2980 rozpoczęła się dynamiczna korekta w dół o zasięgu (jak na razie) niecałe 300 punktów. W mojej ocenie, to jeszcze nie koniec spadków na tamtejszym rynku.
Teoria Fal Eliota podpowiada nam, iż jeśli dwie fale spadkowe (dwie z trzech spadkowych w impulsie spadkowym) mają jednakowe długości (a tak było w naszym przypadku), to trzecia fala będzie wydłużona. Dwie pierwsze fale miały długość 200 pips. Z tego wynika, iż trzecia powinna mieć zasięg co najmniej 200 pips. Obecna fala rozpoczęła się z maksimum znajdującym się na wysokości 1,2870. Oznacza to, iż dopiero w okolicach 1,2660 można wypatrywać nieco twardszego dna.
Nieco niżej – 1,2620 znajduje się pierwsze zniesienie Fibonacciego oraz zewnętrzna linia kanału wzrostowego, który opuściliśmy pod koniec kwietnia. Teraz linia ta może na jakiś czas powstrzymać spadki. Dlatego też spodziewam się, iż w przedziale 1,2660-1,2600 powinny zakończyć się spadki i rynek rozpocznie korektę wzrostową nie większą niż 200 pips.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu.



























































