Jedna z największych sieci handlowych wprowadza amerykańskich klientów w błąd w kwestii pochodzenia towaru. Mimo etykiet sugerujących wytworzenie produktów w Stanach Zjednoczonych, w rzeczywistości pochodzą one z Chin.
Wokół jednej z największych firm handlowych świata – amerykańskiego Walmartu – narosło w ostatnim czasie wiele kontrowersji. Obecnie gigant przyczynił się do powstania kolejnego skandalu. Okazuje się, że wiele z produktów w ofercie sklepów wcale nie jest produkowana w Stanach Zjednoczonych, choć tak są oznaczane. Problem dotyczy ponad 100 produktów sprzedawanych za pośrednictwem sklepu internetowego sieci.
Walmart stara się aktywnie wspierać amerykańską produkcję, wydając na ten cel miliardy dolarów. Tym bardziej dziwi więc fakt, że ostatecznie pod przykrywką narodowych oznaczeń sprzedaje artykuły z Kraju Środka.
Już sama polityka informacyjna budzi kontrowersje. Walmart stosuje podobne logotypy z drobnymi adnotacjami informującymi o tym, ile procent produktu zostało wyprodukowane z amerykańskich części lub surowców. Ponadto wprowadzono oznaczenie „Zmontowane w USA”, które wizualnie wygląda tak samo.
Sklep zasłania się regulaminem sklepu internetowego, według którego nie jest w stanie zagwarantować kompletności lub poprawności informacji o produkcie. Przedstawiciel niezależnej organizacji zajmującej się ochroną konsumentów (Truth in Advertising) proponuje obecnie Amerykanom przywiązywanie większej uwagi na zakupy w amerykańskim Walmarcie, zanim ten uporządkuje politykę informacyjną.
/mg
























































