Dow Jones i S&P 500 straciły po blisko 2%, a Nasdaq spadł o 2,6%. Były to najsilniejsze spadki od września 2016 roku. Na Wall Street pojawiła się niewidziana od długiego czasu zmienność, do której pretekstu znów dostarczyła polityka i prezydent Donald Trump.


Aż do dzisiaj na nowojorskich parkietach panował bardzo rzadko spotykany spokój. Indeks zmienności VIX spadł do najniższych poziomów od dekady (ale dziś wystrzelił w górę o ponad 46%!), zaś S&P 500 zaliczył niespotykaną od ponad półwiecza serię 17 z rzędu sesji bez zmiany o ponad pół procent.
W środę cały ten spokój ulotnił się niczym kamfora. Amerykańskie indeksy zaczęły dzień wyraźnie pod kreską i kontynuowały zniżanie praktycznie przez całą sesję. Ostatecznie DJIA spadł o 1,78%, S&P 500 oddał 1,82%, a Nasdaq stracił 2,57%. We wszystkich trzech przypadkach były to spadki z okolic historycznych maksimów.
Fakt, że były to najsilniejsze od września spadki na Wall Street, więcej mówi o ostatnich ośmiu miesiącach niż o samej sesji. Po prostu, po miesiącach radosnych i nadzwyczaj spokojnych wzrostów postanowiono zrealizować zyski. Wyjaśnienia w postaci medialnego szumu związanego z prezydentem Trumpem, zwolnieniem szefa FBI i przeciekiem do Rosji wydają się być tylko słabym pretekstem i desperacką próbą połączenia przypadkowych informacji z reakcją rynku.
Warto jednak przyjrzeć się, jak reagowały inne rynki. Zgodnie z logiką nerwowość na giełdowych parkietach wsparła notowania tzw. bezpiecznych przystani. Rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich spadła o 10 pb., do najniższych poziomów od blisko miesiąca. Złoto zyskało solidne 1,8%. Pewnym zaskoczeniem mogło być dalsze umocnienie dolara względem euro – kurs EUR/USD przekroczył granicę 1,11 i znalazł się na najwyższym poziomie od dnia amerykańskich wyborów prezydenckich.
Znamienna była też reakcja akcji sektora finansowego – czyli największego beneficjenta wyborczej wiktorii Donalda Trumpa. Ale dziś na papierach „wielkiej czwórki” inwestorzy pospiesznie realizowali zyski z ostatnich miesięcy. Kurs Goldman Sachs zanurkował o 5,3%, akcje JP Morgan Chase potaniały o 3,8%, Bank of America o 5,9%, a papiery banku inwestycyjnego Morgan Stanley przeceniono o blisko 6%.
Krzysztof Kolany

























































