REKLAMA
ZŁOTY BANKIER 2026

Wall Street drży przed drożejącym kredytem

2018-04-20 22:06
publikacja
2018-04-20 22:06

Rynkowe stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych poprawiły tegoroczne maksima. Raczej nieprzypadkowo równocześnie giełdowe indeksy w Nowym Jorku powędrowały w dół.

Wall Street drży przed drożejącym kredytem
Wall Street drży przed drożejącym kredytem
fot. Brendan McDermid / / Reuters

Wydarzeniem piątku było osłabienie amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowność papierów 2-letnich wzrosła do 2,46% - najwyższego poziomu od jesieni 2008 roku. Dochodowość 10-latek sięgnęła 2,96%, przebijając lutowy szczyt i osiągając najwyższy poziom od 2013 roku. Wzrost rentowności oznacza spadek ceny rynkowej obligacji.

Po niemal dekadzie praktycznie zerowych stóp procentowych rynek finansowy oraz realna gospodarka mogą mieć spore problemy z dostosowaniem się do rzeczywistości. Czyli sytuacji, w której za pożyczone pieniądze trzeba płacić odsetki. Nikt nie wie, jak na taką ewentualność zareaguje światowa gospodarka po latach bezprecedensowego eksperymentu monetarnego.

Jak na razie rynki akcji reagują niezbyt optymistycznie. W piątek Dow Jones stracił 0,82%. S&P500 oddał 0,85%, zniżkując drugą sesję z rzędu. Nasdaq po spadku o 1,27% skierował się w stronę 7 000 punktów.

Reklama

Mimo spadków w czwartek i piątek w skali całego tygodnia amerykańskie giełdy wyszły na plus. DJIA urósł o 0,4%, S&P500 o 0,5%, zaś Nasdaq o 0,6%.

O 4,1% zniżkowały notowania Apple Inc. po tym, jak analitycy Morgan Stanley obniżyli prognozy sprzedaży działu iPhone spółki na II kw. o niemal 20 proc. Dzień wcześniej jeden z największych producentów chipów w Azji - Taiwan Semi - ostrzegł przed spadkiem popytu na smartfony.

KK

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (18)

dodaj komentarz
open_mind
Wojna domowa w USA rozpocznie się w momencie oskarżenia Hilary Clinton. Tak to jest sterowane przez: George Soros'a Rezydencja z przyległymi budynkami w kierunku godziny 4
Katonah, New York (NY), US
copy/paste w google map te współrzędne 41.237600, -73.652043 I macie rezydencje bosa,
z przyległymi budynkami
Wojna domowa w USA rozpocznie się w momencie oskarżenia Hilary Clinton. Tak to jest sterowane przez: George Soros'a Rezydencja z przyległymi budynkami w kierunku godziny 4
Katonah, New York (NY), US
copy/paste w google map te współrzędne 41.237600, -73.652043 I macie rezydencje bosa,
z przyległymi budynkami w kierunku godziny 4 . Wjazd do rezydencji z 136 Cantitoe St. Katonah, NY 10536

Ciekawe że nie kazał tego zapikslować. Tam też zostaną złożone jego szczątki bo jest tam jego miniaturowy prywatny cmentarz.
open_mind
O ekonomi obrazowo: Pesymista z transparentem „ Koniec jest blisko” spotyka Optymistę czytającego artykuł w gazecie „Dziękujemy tobie Wall St.”
p_s
widziałem artykuł na zerohedge i przedstawia się to inaczej. Stoi mężczyzna z transparentem "The end is near", a drugi trzymając gazetę z nagłówkiem "Podziękujmy WSt" widzą transparent mówi "Optymista...". Chodzi o to, że finansiści odraczają w czasie korektę, przez co będzie ona dotkliwsza.
p_s odpowiada p_s
jeżeli w 2008 dopuszczono do korekty, to dziś byśmy byli w dużo lepszej sytuacji
open_mind
Narada Banksterów świata obrazowo: Na zgromadzeniu przewodniczący mówi: Tak - decyzja została podjęta, dzień finansowego dnia ostatecznego ogłosimy w któryś wtorek tak aby mieli długi weekend. Niech poznają nasze dobre serce.
czadfad
Nic w ekonomi nie dzieje się nagle. Obejrzyj sobie wykres stóp procentowych i czas kryzysów. Stopy podnosi się po to żeby wywołać kryzys wzrost stopy o kilka procent powoduje zwiększenie raty o np 50%. Czemu nagle w 2008r. tylu amerykanów wylądowało na bruku.
p_s
Sugerujesz, że niskie stopy procentowe to coś dobrego, a banki centralne podnoszą je, bo specjalnie chcą wywołać kryzys? Nic bardziej mylnego. Banki centralne MUSZĄ podnieść stopy....Stopy procentowe podnosi się po to, aby zachęcić inwestorów do kupowania państwowych papierów wartościowych (w końcu muszą czymś zapłacić za gigantyczną Sugerujesz, że niskie stopy procentowe to coś dobrego, a banki centralne podnoszą je, bo specjalnie chcą wywołać kryzys? Nic bardziej mylnego. Banki centralne MUSZĄ podnieść stopy....Stopy procentowe podnosi się po to, aby zachęcić inwestorów do kupowania państwowych papierów wartościowych (w końcu muszą czymś zapłacić za gigantyczną administrację, służbę zdrowia, czy obsłużyć dług) Nikt nie jest na tyle głupi, aby kupować obligacje na 1%, gdy wskaźniki inflacji wynoszą 2%. USA i kraje Europy mają tak duże długi, że albo ogłoszą bankructwo, albo spróbują się spłacić powodując 10000% inflację
aleks__
Wiele w tym wszystkim straszenia, mącenia. Twierdzi się, że rentowności na długu amerykańskim powyżej 3% doprowadzą do katastrofy. Nawet pan Kuczyński takie tezy snuje.
Przykładem jest 2000 r. czy 2006 r. gdzie rentowności były powyżej 5 czy 6 % i gospodarka miała się dobrze. A tu się mówi , że jak będzie powyżej 3.03% nagle
Wiele w tym wszystkim straszenia, mącenia. Twierdzi się, że rentowności na długu amerykańskim powyżej 3% doprowadzą do katastrofy. Nawet pan Kuczyński takie tezy snuje.
Przykładem jest 2000 r. czy 2006 r. gdzie rentowności były powyżej 5 czy 6 % i gospodarka miała się dobrze. A tu się mówi , że jak będzie powyżej 3.03% nagle wszystko się zawali, i będzie kamieni kupa. Trochę to śmieszne. Gdyby to było takie proste to każdy mieszkałby w pałacu na Bahamach i pił drinki podawane przez hostessy. A tak nie jest.
open_mind
Nie mieć zielonego pojęcia o temacie i umieć to wyrazić. Jesteś mistrzem.
aleks__ odpowiada open_mind
Krytykujesz ale gdzie są Twoje argumenty? Ja podałem dane historyczne z których wynika, że wzrost kosztu długu wcale nie przekłada się na spadki na giełdzie.
W 2012 roku powstał taki fundusz Eurogeddon firmowany przez prof. Rybińskiego - Po krótce miało się wszystko zawalić z związku z wysokim zadłużeniem Grecji i południowej
Krytykujesz ale gdzie są Twoje argumenty? Ja podałem dane historyczne z których wynika, że wzrost kosztu długu wcale nie przekłada się na spadki na giełdzie.
W 2012 roku powstał taki fundusz Eurogeddon firmowany przez prof. Rybińskiego - Po krótce miało się wszystko zawalić z związku z wysokim zadłużeniem Grecji i południowej Europy.
No po latach jednak widać że tak się nie stało.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki