REKLAMA

Utrzymanie studenta coraz droższe. Wydatki są o 500 zł wyższe niż w 2019 roku

Dominika Florek2020-09-24 15:04redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-09-24 15:04
fot. Gorodenkoff / Shutterstock

Średnie utrzymanie studenta wzrosło o 500 zł w porównaniu z ubiegłym rokiem. 23 proc. przyszłych absolwentów wskazuje, że chce zarabiać powyżej 10 tys. zł.

W Polsce studenci stanowią liczną grupę - 1 265 269 osób kształciło się na polskich uczelniach pod koniec 2019 roku według statystyk przedstawionych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. 

Utrzymanie studenta coraz droższe

Wydatki na utrzymanie studenta wzrosły o ponad 500 zł w porównaniu z ubiegłym rokiem z 2122,99 zł do 2652,95 zł. Płaca minimalna w 2020 roku wynosi 2600 zł, przeciętne wydatki studentów są więc o kilkadziesiąt złotych wyższe. Natomiast ponad połowa studentów wskazuje, że wydaje do 2 tys. zł miesięcznie, czytamy w raporcie "Portfel Studenta" przygotowanym przez Związek Banków Polskich. 

– Podstawowe wydatki każdego studenta nie zmieniają się od lat, jednak ciągły wzrost cen
powoduje, że studenci płacą więcej. Składowe miesięcznego rachunku studenta to przede
wszystkim zakwaterowanie, czesne za studia (w przypadku studiów niestacjonarnych), komunikacja miejska oraz wyżywienie – czytamy w raporcie ZBP. 

/ fot. Raport: Portfel studenta 2020 / Związek Banków Polskich

Wśród miesięcznych wydatków studenta najbardziej ruchomą zmienną jest czesne - w przypadku studentów niestacjonarnych. Wysokość opłaty za studia uzależniona jest m.in. od rodzaju uczelni, wybranego kierunku oraz miasta, w którym położony jest uniwersytet, czytamy w raporcie.

Przykładowo ceny studiów ekonomicznych na uczelniach publicznych wahają się od 2300 zł (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach) do 3950 zł (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie) za jeden semestr. Z kolei na uczelniach niepublicznych amplituda wysokości czesnego jest jeszcze większa i waha się od 1710 zł (Akademia Humanistyczno-Ekonomicznej w Łódź) do 6400 zł (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie).

/ fot. Raport: Portfel studenta 2020 / Związek Banków Polskich

Wysokość opłaty za najtańsze miejsce w pokoju w domu studenckim na przestrzeni ostatnich 4 lat wzrosła z 315 zł do 500 zł według danych w raporcie "Portfel studenta". Oprócz zakwaterowania oraz opłat za studia sporą część budżetu studenci przeznaczają na żywność i alkohol (około 18,85 proc.), na jedzenie na mieście (około 8,9 proc.) oraz karnet na siłownię. 

Ryż, chleb i keczup to podstawa 

Studenci wśród pięciu podstawowych produktów spożywczych wymieniają: chleb, mleko, ryż, jogurt owocowy oraz ketchup. W zależności od miasta ceny wymienionych artykułów mogą różnić się nawet o kilka złotych - w Słupsku bochenek chleba można kupić za 1,90 zł, dla porównania we Wrocławiu trzeba zapłacić 3,99 zł.

/ fot. Raport: Portfel studenta 2020 / ZBP

Ceny żywności stale rosną. W sierpniu wysokość opłat za towary i usługi wzrosła o 2,9 proc. w porównaniu z sierpniem ubiegłego roku, wynika z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny. 

Marzenia studentów - więcej niż 10 tys. zł "na rękę"

23 proc. studentów planuje zarabiać więcej niż 10 tys. zł miesięcznie "na rękę" za 10 lat. Z kolei tylko 4 proc. żaków wskazało, że chciałoby otrzymywać wypłatę do 4 tys. zł na miesiąc. Najwięcej studentów (24 proc.) oczekuje, że ich zarobki ukształtują się w pomiędzy 4000 a 6000 zł netto. 

/ fot. Raport: Portfel studenta 2020 / ZBP

– Powyżej 250 zł miesięcznie potrafi zaoszczędzić aż 47% młodych Polaków w wieku 18-24 lata, przy czym 15% odkłada kwotę nawet powyżej 500 zł. Co czwarta z badanych osób oszczędza średnio kwoty pomiędzy 100 a 250 zł, zaś co piąty między 50 a 100 zł. W podziale według płci wyłania się obraz nieco bardziej oszczędnych mężczyzn niż kobiet - jedynie 5% panów deklaruje, że w ogóle nie oszczędza, co jest odsetkiem o połowę mniejszym niż w grupie ankietowanych kobiet. Poziom oszczędności miesięcznych powyżej kwoty 250 zł deklaruje 40% studiujących mężczyzn, przy 35% deklaracji kobiet – czytamy w raporcie "Portfel studenta". 

DF

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
solbox
Z przytoczonego "paragonu" wyłania się przykry wizerunek studenta-imprezowicza, który wydaje na konsumpcję więcej niż na naukę i inwestycje. Pozostaje mieć nadzieję, że Ci, którzy się naprawdę zdobywają wiedzę, a imprezują "po godzinach" i będą w przyszłości prawdziwymi specjalistami nie mieli Z przytoczonego "paragonu" wyłania się przykry wizerunek studenta-imprezowicza, który wydaje na konsumpcję więcej niż na naukę i inwestycje. Pozostaje mieć nadzieję, że Ci, którzy się naprawdę zdobywają wiedzę, a imprezują "po godzinach" i będą w przyszłości prawdziwymi specjalistami nie mieli czasu na wzięcie udziału w tej ankiecie.
po_co
Dwie imprezy w miesiącu i dwie randki to ten przejaw imprezowego życia ?
Ty nie spotykasz się ze znajomymi, przesiadujesz w domu albo zamykasz się w piwnicy ?
solbox odpowiada po_co
Źle interpretujesz te zapisy. Dwie imprezy i dwie randki w miesiącu nie są przejawem imprezowego zycia. Powiedziałbym nawet, że zakochani powinni spotykać się częściej niż raz na dwa tygodnie :)
Do konsumpcji dodaj Żywność i alkohol (nie ma rozdziału, ale strzelam zgodnie z zasadą Pareto i obstawiam 20% i 80%) oraz
Źle interpretujesz te zapisy. Dwie imprezy i dwie randki w miesiącu nie są przejawem imprezowego zycia. Powiedziałbym nawet, że zakochani powinni spotykać się częściej niż raz na dwa tygodnie :)
Do konsumpcji dodaj Żywność i alkohol (nie ma rozdziału, ale strzelam zgodnie z zasadą Pareto i obstawiam 20% i 80%) oraz Lunch w pobliskiej restauracji i zestaw to z tym, że uśrednione 38% jest w stanie odłożyć ponad 250 zł miesięcznie (a jest z reguły okres braku zobowiązań rodzicielskich, kredytowych, itd.).
po_co odpowiada solbox
Masz jakieś przykre życiowe doświadczenia, że z góry zakładasz najgorsze u innych ?

Jest XXI wiek i ludzie jadają w Polsce w restauracjach, a 250 zł to nie jest jakaś wygórowana kwota w przypadku gdy kawa potrafi kosztować po 20 zł za kubek.
Jak dla mnie to ten rachunek przedstawia zdecydowanie obraz osoby stonowanej,
Masz jakieś przykre życiowe doświadczenia, że z góry zakładasz najgorsze u innych ?

Jest XXI wiek i ludzie jadają w Polsce w restauracjach, a 250 zł to nie jest jakaś wygórowana kwota w przypadku gdy kawa potrafi kosztować po 20 zł za kubek.
Jak dla mnie to ten rachunek przedstawia zdecydowanie obraz osoby stonowanej, ja na studiach nie miałem zbyt wiele czasu na seriale z Netflixa chociaż przyznam się szczerze bardzo dużo grałem.

Nie można też nikogo oceniać jak wydaje pieniądze kiedy samemu żyje się w kompletnie innej rzeczywistości. Mniemam, że jesteś dorosły i masz rodzinę więc tak jak ja masz zupełnie inne spojrzenie na świat wynikające z Twoich konkretnych potrzeb, natomiast w wieku 18-24 lat ludzie patrzą na świat zupełnie inaczej. Nawiązane więzi społeczne mogą mieć dużo większe znaczenie w przyszłości niż książkowa wiedza, która bardzo często niewiele ma wspólnego z rzeczywistą pracą.

Problemy dzisiejszych studentów leżą w zupełnie innym miejscu, w problemach całego systemu - pracowałem jako doktorant na uczelni i liczba papierów jakie musiałem uzupełnić kompletnie nie pokrywała się z tym co chciałem przekazać studentom, tam dopiero pareto działało 80% czasu dokumenty.
Dzisiejszy student ma utrudniony kontakt z pracodawcą, inicjatywy biznes - uczelnia oraz uczelnia - biznes to wciąż niewielkie projekty w skali całego systemu (chociaż poprawia się to zdecydowanie).

Tutaj jest problem, a nie w tym że ktoś wyda kasę na netflixa, telefon czy piwo ze znajomymi. To wszystko dzisiaj jest podstawowym dobrem.
Człowiek który całymi dniami ślęczy nad książkami nigdy nie stanie się dobrym pracownikiem, co najwyżej maszynką do produkowania teorii i świetnym naukowcem natomiast takich wystarczy nam garstka.
incitatus
10k netto za 10 lat?! Tyle to bedzie wynosic minimum socjalne przy obecnej inflacji :). A ci studenci co powiedzieli poniżej 4 to już w ogóle nwm po co marnuja czas na studia - do zasilku dla bezrobotnych potrzebne jest oplacanie skladek ZUS przynajmniej przez pewien czas (czytaj praca), nie studia :D
sel
Zabawne ,że licealista wydaje ponad 1000 zł na obowiązkowe podręczniki a student tylko 80 zł..
po_co
Nie ciekawiło by Cię to gdybyś wiedział na czym polegają studia :)
Książki do dyscyplin technicznych zaczynają się od 500 zł za sztukę. Gdybyś chciał kupić wszystkie potrzebne Ci książki to z powodzeniem wybudowałbyś za to mały dom albo kupił mieszkanie.

Dlatego ludzie którzy chcą coś wynieść w
Nie ciekawiło by Cię to gdybyś wiedział na czym polegają studia :)
Książki do dyscyplin technicznych zaczynają się od 500 zł za sztukę. Gdybyś chciał kupić wszystkie potrzebne Ci książki to z powodzeniem wybudowałbyś za to mały dom albo kupił mieszkanie.

Dlatego ludzie którzy chcą coś wynieść w swojej głowie, spędzają większość czasu w bibliotekach.
sel
To jest - 1000 minus dojnej zmiany... dla każdego.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki