REKLAMA

"Ustawa o zmniejszeniu inflacji" nie zmniejszy inflacji w USA

2022-08-18 11:00
publikacja
2022-08-18 11:00
"Ustawa o zmniejszeniu inflacji" nie zmniejszy inflacji w USA
"Ustawa o zmniejszeniu inflacji" nie zmniejszy inflacji w USA
fot. CARLOS BARRIA / / Reuters

Wbrew nazwie "Ustawa o zmniejszeniu inflacji" nie wpłynie w istotny sposób na inflację w USA - wskazują ekonomiści Banku Pekao, powołując się na wyliczenia biura analiz budżetowych Kongresu. "Fed może więc ją spokojnie zignorować przy ustalaniu polityki monetarnej" - komentują analitycy.

Z sondaży wynika, że w listopadowych wyborach w Stanach Zjednoczonych Demokraci zapewne utracą większość w jednej lub obu izbach tamtejszego parlamentu. A to, jak zauważają ekonomiści polskiego banku, oznacza, że podpisany we wtorek przez prezydenta Bidena Inflation Reduction Act (czyli "Ustawa o zmniejszeniu inflacji") jest prawdopodobnie ostatnim dużym programem fiskalnym, jaki zostanie wprowadzony w USA co najmniej do 2025 r. Zmiany wymagają bowiem konsensusu politycznego, o który może być ciężko, gdy lokatorem Białego Domu jest Demokrata, a na Kapitolu dominują Republikanie.

Analitycy Banku Pekao zwracają uwagę, że zgodnie z szacunkami biura analiz budżetowych Kongresu ustawa Bidena nie zmniejszy inflacji. "Inflation Reduction Act" stanowi de facto mocno rozwodnioną wersję "Build Better Act". Ten, zgodnie z obietnicą wyborczą J. Bidena, miał być dużym impulsem fiskalnym, który zrewolucjonizowałby politykę społeczną USA (np. wprowadzając płatne urlopy rodzicielskie). Na taki projekt zabrakło jednak większości w Kongresie" - piszą w dzisiejszym komentarzu.

Skoro ustawa nie obniży inflacji, to zdaniem ekonomistów Banku Pekao władze Rezerwy Federalnej będą ją mogły zignorować, podejmując decyzję ws. stóp procentowych.

W lipcu inflacja w USA nieco zwolniła - do 8,5 proc. w skali roku wobec 9,1 proc. w czerwcu - ale pozostaje na poziomach nieobserwowanych przez poprzednie cztery dekady. Mimo że tempo wzrostu cen wyraźnie przyspieszało wraz z odmrażaniem gospodarki po covidowym dołku z pierwszej połowy 2020 r., Fed zaczął zacieśniać politykę pieniężną dopiero w marcu obecnego roku. W ostatnich pięciu miesiącach błyskawicznie - jak na swoje standardy - windował koszt pieniądza. Przedział stopy funduszy federalnych został podniesiony w czterech krokach z 0-0,25 proc. do 2,25-2,50 proc., czyli maksymalnego poziomu z poprzedniego cyklu podwyżek zakończonego w grudniu 2018 r. I na tym prawdopodobnie się nie skończy - analitycy przewidują, że na koniec roku stopy sięgną 3,25-3,75 proc. W takim scenariuszu pieniądz w amerykańskim banku centralnym byłby najdroższy od 2008 r.

"Ustawa o zmniejszeniu inflacji" co prawda tempa wzrostu cen nie obniży, ale będzie wpływać amerykańską gospodarkę innymi kanałami.

Po pierwsze, wprowadza podwyżkę podatków. "Inflation Reduction Act jest pierwszą od dawna ustawą w USA, która podnosi jakieś podatki. Dotychczas nowe wydatki finansowane były głównie długiem. Wprowadzony zostanie minimalny CIT w wysokości 15% na korporacje o rocznych przychodach powyżej miliarda dolarów. Łącznie objętych nim zostanie zatem ok. 150 największych amerykańskich firm, w tym tzw. Big Tech. Ponadto akcyzą 1% obłożony zostanie skup akcji własnych na giełdzie. Ustawa przewiduje również dodatkowe środki (80 mld USD) dla urzędów skarbowych, które mają się zwrócić w postaci 200 mld USD w ciągu dekady z uszczelnienia systemu podatkowego" - wskazują ekonomiści Banku Pekao.

Co ciekawe, aż 300 mld dol., czyli blisko 40 proc. dochodów wynikających ze zmian, ma być przeznaczone na zmniejszenie deficytu budżetowego.

Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao

"Ustawa wprowadza w życie amerykańską wersję programów „Czyste Powietrze” i „Mój Prąd” – a więc subsydiów do instalacji fotowoltaicznej oraz poprawiania efektywności energetycznej w domach. Pojawią się też dotacje do zakupu aut elektrycznych. Ma to prowadzić do ograniczenia kosztów energii i paliw dla gospodarstw domowych" - piszą analitycy. "Trudno powiedzieć jaki będzie skutek tych rozwiązań, gdyż zachęty finansowe mogą napotkać bariery podażowe – wiele krajów prowadzi obecnie ambitną politykę klimatyczną i potrzebnych surowców, komponentów i całych urządzeń nie starczy najpewniej dla wszystkich" - dodają.

Ekonomiści zwracają również uwagę, że Biden idzie w ślady swojego poprzednika, proponując rozwiązania protekcjonistyczne, chroniące amerykański rynek. "Zwolnieniami podatkowymi zostały objęte tylko samochody elektryczne wyprodukowane prawie całkowicie w USA (obecnie żaden model się nie kwalifikuje)" - zauważają. "Demokraci kontynuują filozofię odwrotu od globalnego handlu zapoczątkowaną przez D. Trumpa. To jedna z niewielu spraw, w których w USA jest ponadpartyjny konsensus" - komentują.

Wielkie programy inwestycyjne w USA

Ustawa przewiduje wydanie 369 mld dolarów w ciągu 10 lat - głównie w postaci ulg podatkowych - na inwestycje m.in. w energię odnawialną, termomodernizację domów, zakup samochodów elektrycznych produkowanych w USA oraz ograniczenie emisji metanu. Według prognoz Białego Domu ma to pozwolić na redukcję emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. do 2030 w stosunku do poziomu z 2005 r.

Druga część ustawy, dotycząca służby zdrowia, pozwala na negocjowanie przez rządowy program ubezpieczeń zdrowotnych dla seniorów cen leków - co ma na celu obniżenie ich ceny - oraz zwiększenie dopłat do ubezpieczeń zdrowotnych dla rodzin o niskich i średnich dochodach.

Jest to kolejna z uchwalonych za kadencji Joe Bidena "pokoleniowych" inwestycji. Wcześniej 46. prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał warty 1,2 biliona dol. pakiet wydatków na infrastrukturę oraz 280 mld na inwestycję w badania naukowe i produkcję półprzewodników.

W lutym dług publiczny USA przekroczył 30 bilionów dolarów. W relacji do PKB wynosił w pierwszym kwartale niecałe 125 proc.

MKa/PAP

Źródło:
Tematy
Wyprodukuj wodę pod własną marką

Wyprodukuj wodę pod własną marką

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
goldenboy7777
Czyli minus dodatni, dobrze rozumiem?
bha
Przecież będą musieli coraz mocniej zadłużyć się po uszy nie mając w budżecie oszczędności wydając lekką ręką dodatkowe setki miliardów. Niestety trzeba będzie dalej jeszcze mocniej zadłużyć budżet krajowy kolejnymi pożyczkami, kredytami, emisjami obliacji itd., więc co to za prowizoryczna i mityczna walka z inflacją????? pieniędzmi Przecież będą musieli coraz mocniej zadłużyć się po uszy nie mając w budżecie oszczędności wydając lekką ręką dodatkowe setki miliardów. Niestety trzeba będzie dalej jeszcze mocniej zadłużyć budżet krajowy kolejnymi pożyczkami, kredytami, emisjami obliacji itd., więc co to za prowizoryczna i mityczna walka z inflacją????? pieniędzmi których tak naprawdę obecnie raczej nie ma. Takie niby zmniejszanie inflacji jednocześnie zwiększając coraz bardziej kosmiczne do spłaty coraz szybciej narastające codziennie zadłużenie ogólne kraju.Chore krótkowidztwo na maxa
lampeduza
Hurra, nowe podatki! Nowe podatki to panaceum na wszystko…! Podatki powinny wynosić 101% i wówczas nie byłoby niczego. Byłby święty spokój.
zoomek
Astrid Lingren już to przerabiała.
Po polsku nazywamy to rabunkiem.
tecdswv4t
Świat potrzebuje gwałtownie terapii de toksycznej od kreowania walut z niczego. Będzie to uciążliwe, ale gwarantuje szybki powrót do rozumu. Innego pokojowego wyjścia nie posiada...
midas69
To chyba wiedza wszyscy. problem polega na tym, że zaprzestanie dodruku uniemożliwiłoby deficyty, rozdawnictwo i wysuszyłoby koryto To się nie stanie - hiperinflacja będzie światowa, no może z wyjątkiem państw które będa mogły oprzeć walutę o złoto/ropę. Dla reszty Weimar.
andrettoni
To tak jak u nas? Biden wzoruje się na Kaczyńskim? Super, jesteśmy trendy.
wibor3m10procent
Dlaczego Bidena pokazujecie jakby był badboyem z filmu Rambo zamist pokazać np. jak leży obok swojego wywróconego rowera.
endes
A czego się można spodziewać po neokomuchach!?… z pewnością nie rozumnego myslenia!
specjalnie_zarejstrowany1
Nic nie rozumiecie, tak jak na alkoholizm najlepsza jest wódka tak i na inflacje najlepszy jest dodruk forsy.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki