REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Ustawa, której nie ma, prawny chaos i sprzeczne opinie. Krypto-eksodus, czyli regulacje po polsku

Michał Misiura2025-01-08 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-01-08 06:00

Unia Europejska reguluje rynek kryptowalut, działająca na nim spółka już teraz należy do największych płatników podatków na Litwie, o przyciągnięcie do siebie podmiotów z branży zabiega Francja. W tym czasie polskie urzędy wydają sprzeczne z prawem wytyczne, odnoszą się do ustaw, których nie ma i proponują środki, przekonujące rodzime firmy do opuszczenia kraju.

Ustawa, której nie ma, prawny chaos i sprzeczne opinie. Krypto-eksodus, czyli regulacje po polsku
Ustawa, której nie ma, prawny chaos i sprzeczne opinie. Krypto-eksodus, czyli regulacje po polsku
fot. fran_kie / / Shutterstock

Kryptowaluty to temat budzący kontrowersje. Nie brakuje opinii, że nie mają fundamentalnej wartości, są walutą przestępców lub bańką spekulacyjną. Po drugiej stronie barykady znajdą się osoby wskazujące, że bitcoin stał się elementem współczesnego rynku finansowego, skupującego go ETF-y pobiły rekordy amerykańskiej giełdy, a nowy prezydent USA zapowiada utworzenie jego państwowych rezerw.

Niezależnie od opinii faktem jest, że Unia Europejska jako pierwsza na świecie przedstawiła kompleksowe zasady regulujące rynek kryptowalut, a Polska nie zdążyła z dostosowaniem się do tych regulacji. Termin ustalony na 30 grudnia minął, a odpowiednia ustawa nie została skierowana nawet do pierwszego czytania w Sejmie, pomimo że jej pierwsza wersja została upubliczniona już w lutym ubiegłego roku.

O tym jakie mogą być konsekwencje opóźnienia, pisaliśmy w tekście “Blamaż Polski w Unii Europejskiej”, gdzie mecenas Artur Bilski oceniał, że zgodnie z zapisami wchodzącej w życie z końcem 2024 r. unijnej dyrektywy MiCA, jeśli państwo członkowskie nie zdąży z własną ustawą, domyślny okres przejściowy dla firm z branży będzie wynosił 18 miesięcy.

Mimo to w stanowisku wydanym przez KNF 2 stycznia, Komisja stwierdza, że okres przejściowy na złożenie licencji dla firm z branży krypto upływa nie 30 czerwca 2026 r., tylko 30 czerwca 2025 r. Jednocześnie urząd zaznacza, że nie może teraz rozpatrywać złożonych wniosków, ponieważ nie ma jeszcze prawa, które by mu na to pozwalało.

Jan Ziomek, adwokat specjalizujący się w innowacjach finansowych i były urzędnik KNF, mówi w rozmowie z Bankier.pl, że stanowisko wydane przez Komisję nie jest dla niego zaskoczeniem, chociaż przyznaje, że istnieje spór dotyczący okresu przejściowego.

- Organy państwowe stoją na stanowisku, że nawet po rozpoczęciu pełnego stosowania przepisów rozporządzenia istnieje możliwość skrócenia okresu przejściowego przez ustawę, podczas gdy część prawników uważa, że brak terminowego uchwalenia przepisów ustawy uniemożliwia obecnie jego skrócenie i wymusza stosowanie maksymalnego okresu przejściowego wynikającego z MICA. Potencjalne uchwalenie przepisów krajowych skracających okres przejściowy obecnie, może wiązać się ze sporami sądowymi w tym zarzutem naruszenia praw VASP (podmioty prowadzące działalność w zakresie walut wirtualnych red.), a przypomnijmy że jest ich 1841 w Polsce. Wiem, że są podmioty, które w sytuacji, kiedy Polska wprowadzi krótszy okres przejściowy, niż wynika z rozporządzenia, nie wykluczają skierowania sporów na drogę sądową - komentuje mecenas Jan Ziomek.

Prawnik zwraca również uwagę, że firmy ubiegające się o licencję w Polsce, nie będą mogły skorzystać z tzw. fast tracka, który zdecydowały się wprowadzić m.in. Estonia i Francja, gdzie ograniczono formalności w przypadku spółek, które były wpisane do rejestru dostawców usług wirtualnych aktywów tzw. VASP. - Takie podmioty mogły złożyć uproszczone dokumenty dotyczące m.in. spółki, struktury organizacyjnej, procedur i uzyskać zezwolenie bez pełnego procesu licencyjnego - wyjaśnia adw. Jan Ziomek.

Krótki czas na dostosowanie się do zmian to niejedyny problem firm działających w branży kryptowalut. Polska wersja unijnych regulacji stwarza dla nich kilka dodatkowych utrudnień. Według projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, działające na nim firmy zapłacą podatek za nadzór, który ma wynosić 0,5% od ich rocznego przychodu (niezależnie od finalnego zysku lub straty). Zagraniczne podmioty z branży, działające w Polsce na podstawie licencji uzyskanej w innym kraju UE, nie poniosą takich kosztów.

Jan Ziomek zwraca uwagę, że oprócz tego w najnowszej wersji ustawy, pojawia się nowość w postaci zakazu udzielania pożyczek kryptoaktywów. Według niego ze względu na brzmienie zapisu przepis ten będzie martwy lub bardzo uciążliwy dla krajowych podmiotów z branży. Jednocześnie może on nie realizować celu, jaki przyświecał projektodawcom. Na dalszych miejscach prawnik wymienia możliwość blokowania stron internetowych nielicencjonowanych spółek krypto przez UKNF, które nie sprawdziło się już raz w ustawie hazardowej.

- Mamy strony internetowe, które zmieniają swoją domenę z przykładowo hazard1, na hazard2, a później hazard3, po prostu wstawiając inną cyfrę w momencie, kiedy zostaną zablokowane. Tak samo będzie tutaj, a po stronie, chociażby KNF-u, powstaje obowiązek śledzenia tego wszystkiego. Jak? I czy jest to celowe? - zastanawia się mecenas Ziomek - Dodatkowo blokada oprócz utrudnienia tym podmiotom świadczenia usług, może powodować odcięcie klientów od ulokowanych tam środków pieniężnych powodując straty - zauważa prawnik.

Kwestia travel rule

Poza wymienionymi wcześniej problemami spółki z branży kryptowalut natrafiły na jeszcze jedną bardzo poważną przeszkodę. Stanowisko wydane przez jeden z urzędów wymaga od nich działania de facto wbrew prawu. Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF) opublikował w grudniu komunikat, w którym stwierdził, że podmioty wpisane do rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych powinny stosować przepisy dotyczące TFR (Travel Rule) już od 30 grudnia 2024 r., czyli wymieniać się informacjami o transakcjach (np. danymi beneficjentów).

Zdaniem mecenasa Ziomka, literalne brzmienie przepisów unijnego rozporządzenia wskazuje natomiast, że obowiązki te dotyczą jedynie podmiotów, które uzyskały licencje zgodnie z regulacją MiCA a nie tych, które funkcjonują jako VASP lub są w okresie przejściowym. Jak mówi nam, nakładanie takich obowiązków przez GIIF nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Co więcej, to na państwie członkowskim spoczywa obowiązek dostosowania przepisów krajowych i wskazania organu odpowiedzialnego za wykonywanie obowiązków.

- Niestety krajowe przepisy dostosowujące do TFR analogicznie jak MICA nie zostały przyjęte, a nawet skierowane pod obrady Sejmu. Tym samym w mojej ocenie ani KNF, ani GIIF na chwilę obecną nie mają podstawy prawnej do zajmowania stanowiska w sprawie wykładni tych przepisów w tym wydawania komunikatów. W tym przypadku może dochodzić do rozszerzającej interpretacji prawa, poprzez nakazywanie wykonywania obowiązków przez podmioty, które literalnie nie są do tego obowiązane. Istnieje także uzasadniona wątpliwość czy spółki z branży krypto, wykonując obowiązki z TFR zgodnie ze stanowiskiem GIIF bez posiadania licencji uzyskanej na podstawie MICA, nie poniosą negatywnych konsekwencji, chociażby za przetwarzanie danych osobowych bez podstawy tj. niezgodnie z RODO - komentuje Jan Ziomek.

Jakby tego było mało komunikaty organów powołujące się jedynie na dokument wytycznych Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego, pomijają literalne brzmienie przepisów TFR i MICA. Co ważne realizacja obowiązków wynikających z TFR może być przedmiotem oceny podczas procesu licencyjnego,  a potencjalne ich niespełnienie może skutkować brakiem uzyskania licencji. - Dotychczas spółki z branży kryptowalut, żyły w świadomości, że mają jeszcze czas na dostosowanie do TFR, planowały swoje działania na wiele miesięcy w przód i niespodziewanie otrzymały informację o konieczności stosowania TFR już po 30 grudnia 2024 r. - mówi mecenas Ziomek.

Czekając na ustawę

Kiedy doczekamy się ustawy o rynku kryptoaktywów? Zgodnie z ostatnią aktualizacją z 31 grudnia 2024 r. w Rządowym Centrum Legislacji z jej projektem zapoznał się Stały Komitet Rady Ministrów. Nie wiadomo wciąż, kiedy ustawa trafi do Sejmu.

Prof. Krzysztof Piech, wykładowca Uczelni Łazarskiego i ekspert ds. innowacji finansowych, komentuje dla Bankier.pl, że wstrzymanie prac nad MiCA mogło być celowym zabiegiem ze strony Ministerstwa Finansów i jak ocenia, jest to dobry krok - Trzeba poczekać na działania nowej administracji USA. Za dużo jest w UE regulacji, co ogranicza innowacje. Ministerstwo to wie, ale KNF naciska na dalsze ograniczenia ryzyk. Problem w tym, że przy takim podejściu już teraz mamy bardzo słabo rozwinięty rynek finansowy. Polskie firmy finansują się głównie w bankach (co jest dość drogie), a te wolą kupować obligacje skarbu państwa - mówi prof. Piech.

- Kryptoaktywa stanowiłyby konkurencję dla banków, obniżając koszty firm, dając ludności więcej możliwości spekulacyjnych, ale i zwiększając ryzyka. KNF mógłby pozwolić na nie, ale oczekuje, że ktoś wziąłby na siebie konsekwencje, bo na młodych rynkach zawsze są problemy. No i mamy patową sytuację. Polska rozwija się wolniej, niż by mogła, ale "bezpiecznie". Choć każdy, kto nie posłuchał KNF i NBP, gdy 7.07.2017 ostrzegały przed bitcoinem i zainwestował w niego, dziś miałby kilkadziesiąt razy więcej - ocenia prof. Krzysztof Piech.

Obecnie po prostu nie ma presji w zakresie regulacji rynku kryptoaktywów, a niestety w Polsce duża część regulacji europejskich jest wdrażana ze sporym opóźnieniem lub są one dotknięte goldplatingiem. Są to ogromne minusy, ponieważ podmioty krajowe już na starcie stawiane są w gorszej sytuacji, ale też trudno nam przyciągać podmioty zagraniczne - komentuje adw. Jan Ziomek.

Europa nie zaczeka

Giełda kryptowalut Binance, plasuje się w ścisłej czołówce firm odprowadzających na Litwie najwyższe podatki. Założona przez Polaka giełda Crypto.com rozwija swój biznes w Stanach Zjednoczonych. Dawny BitBay, a obecnie Zonda, przeniosła się z Polski do Estonii już lata temu. Wiele państw członkowskich Unii Europejskiej próbuje przyciągać do siebie innowacyjne spółki. Czyj budżet może zyskać na dyrektywie MiCA?

- Na pewno nie Polski - odpowiada mecenas Jan Ziomek - duża część ciekawych i już rozpoznawalnych światowo podmiotów myśląc o europejskiej siedzibie, wybiera chociażby Estonię, Irlandię czy Francję. Te kraje celowo zachęcają do osiedlenia u nich, co wynika z czystej kalkulacji i wniosku, że mogą liczyć na znaczne wpływy z podatków. Branża kryptowalut po jej uregulowaniu przez MICA i TFR nie różni się tak bardzo, chociażby od Forexu, który jak każda forma inwestowania wiąże się z ryzykiem utraty środków.

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (6)

dodaj komentarz
caesar_m
Poprzednia ekipa BITcoiny olała i przespała, miało być lepiej , przynajmniej tak wierzyli młodzi , wykształceni z dużych miast. A koń (tj Koalicja 13XII) jaki jest każdy widzi...Elity po zdalnym MBA (jeden z polityków KO!3 : ja zapłaciłem za dyplom uczciwie ze swoich i 10 weekendów zarwałem - to nie to co psychologia co to marszałek Poprzednia ekipa BITcoiny olała i przespała, miało być lepiej , przynajmniej tak wierzyli młodzi , wykształceni z dużych miast. A koń (tj Koalicja 13XII) jaki jest każdy widzi...Elity po zdalnym MBA (jeden z polityków KO!3 : ja zapłaciłem za dyplom uczciwie ze swoich i 10 weekendów zarwałem - to nie to co psychologia co to marszałek nie podołał a Maciek Tusk jednak w 8 lat zmęczył).
zenonn
Funcjonariuszy czas eliminować. Milion w środę, milion sobotę.
Przygłupy pierdzą w stołki, piastują stanowiska powyżej swoich kompetencji.
Polak Polakowi Polakiem
Przed szkodą i po szkodzie głupi.
Polak to brzmi dumnie?
Fuj
lebero654
Przecież w kraju nadwiślańskim żaden urzędnik nie jest karany za nieaktywność, a za nadaktywność i owszem, a na pewno pojawi się plotka, a ile on na tym zarobi?
samsza
Nieaktywność można zdefiniować "decyzją o nie robieniu", a za "decyzję" np.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Antoni-Macierewicz-dzialal-na-szkode-RP-Prokuratura-Krajowa-wszczela-sledztwo-8869436.html

:)
katzpodola
Czyli uśmiechnięta Polska c.d.
samsza
Władze uP widzą Krypto jako ideologicznego przeciwnika, tyle.

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki