Polskie gminy, powiaty i województwa są narażone na ataki hakerów. Dzisiaj tylko większe gminy mają zabezpieczenia, takie jak systemy antyspamowe czy też filtracja złośliwych danych informuje "Gazeta Polska Codziennie".
Urzędy gmin, powiatów oraz województw przechowują i przetwarzają 24 mln danych dotyczących każdego podatnika. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie informacje osobowe, ta skala jest większa. Szacuje się, że np. tylko dla Warszawy są to dane dotyczące ponad 2 mln osób.
Jednak według badania PBS, zarówno dane każdego z nas, jak i ulokowane na kontach jednostek terytorialnych pieniądze, nie są wystarczająco zabezpieczone.
Na 200 przebadanych urzędników odpowiedzialnych za sprawy IT w gminach aż co trzecia osoba deklarowała, że systemy informatyczne ich urzędów nie są wyposażone w Firewall, czyli podstawowe zabezpieczenie przed hakerami. W niektórych urzędach brakuje również systemów antyspamowych oraz filtracji złośliwego oprogramowania. (PAP)
ksi/ jm/
























































