REKLAMA

Tygodniowy komentarz Rynku Walutowego

Jacek Maliszewski2001-02-19 08:55
publikacja
2001-02-19 08:55

Tygodniowy komentarz Rynku Walutowego


RYNEK WALUTOWY

Po wzrostowym tygodniu (5-9 lutego) kursów walut obcych względem złotego (wykres dzienny) pozostało wspomnienie. Obecnie kurs koszyka złożonego po połowie z dolara i euro powoli dryfuje na południe i być może w nadchodzącym tygodniu osiągnie kolejne wielomiesięczne dno. Sądzę, że im bliżej dnia posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, tym większa nerwowość zacznie się wkradać w poczynania uczestników rynku. Na uwagę zasługuje fakt, że w piątek kurs złotego nie stracił na wartości po podaniu informacji o ataku rakietowego na cele w Iraku oraz po informacji wysokości inflacji w USA. Tak więc panika jaka ogarnęła ryki kapitałowe ominęła nasz rynek walutowy. Mało tego, w końcówce dnia złotówka dodatkowo się wzmocniła. Okazuje się, że ważniejsze dla rynku walutowego są bieżące dane makroekonomiczne, które coraz bardziej wskazują na możliwość obniżki stóp procentowych ostatniego dnia lutego. Nie będę oryginalny i powtórzę coś, o czym mówię już od dłuższego czasu – do chwili oficjalnej obniżki stóp (może nawet na 2-3 dni przed posiedzeniem RPP) złotówka powinna się umacniać. Co potem? Chyba jednak koniec trendu wzmacniającego złotego. Ale wolę poczekać na rozwój wydarzeń w ostatnich dniach lutego, by z większym prawdopodobieństwem podać subiektywną prognozę krótkoterminową. W średnim terminie widzę jednak osłabienie naszej waluty. Przejdźmy może teraz do każdej z walut wchodzących w skład koszyka. Z uwagi na fakt, że w tym tygodniu kurs euro spadał w relacji do dolara, przy wzmacniającym się złotym względem koszyka, kurs waluty europejskiej notował kolejne minima od wielu miesięcy względem euro. Tylko piątek był pod tym względem odmienny, kiedy to kurs euro praktycznie nie zmienił swych notowań na Foreksie a kurs dolara przez cały dzień spadał, by zakończyć dzień (i tydzień jednocześnie) na poziomie 4,08 złotego. Tak więc dalej ważą się losy kursu dolara w relacji do złotówki. Do psychologicznego poziomu 4 złotych pozostało tylko 2%. Gdyby kurs euro na rynku światowym umocnił się o właśnie tyle, a złotówka względem koszyka pozostała na niezmienionym poziomie, to spadek dolara poniżej 4 złotych stałby się faktem. Póki co euro notuje kolejne minima na naszym rynku. Zerknąłem bardzo daleko wstecz, aby sprawdzić kiedy ostatnio euro (przed 1 stycznia 1999 liczone jako DEM, ECU oraz kilka innych walut w kombinacji odpowiadającej parytetowi wymiany tych walut na euro) kosztowało tak mało złotych. No i znalazłem. Ostatni raz tak tanio było 13 kwietnia 1998 roku (3,7131). O tym, czy kurs euro będzie dalej spadać na naszym rynku, czy też należy spodziewać się odbicia zadecyduje głownie wzajemna relacja kursów walut na rynku EUR/USD. Tam w czwartek kurs euro spadając do dolnej linii kanału spadkowego zapoczątkował piątkowe odbicie. Wobec takiego układu jest spora szansa, aby kurs waluty europejskiej wzrósł w nadchodzącym tygodniu do poziomu 0,93 dolara. Pozostaje pytanie, czy to już koniec fali spadkowej euro (szczyt poprzedniej fali wzrostowej 0,9650), czy jeszcze czeka nas dalszy spadek. Myślę, że najświeższe informacje ekonomiczne z USA (wysoki poziom inflacji, dalszy spadek tempa wzrostu gospodarczego) kładą cień na dolara. Jednak jak już się wielokrotnie przekonaliśmy, rynek kieruje się swoją własną logiką.

 

Jacek Maliszewski

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki