REKLAMA
TYLKO U NAS

TwB: urzędnicy zapłacą za błędne decyzje

2011-02-01 08:00
publikacja
2011-02-01 08:00

W maju 2011 roku swój rynek pracy dla Polaków otworzą Niemcy i Austria. Szacuje się, że z Polski wyjedzie wówczas nawet pół miliona ludzi – zarówno robotników, jak i specjalistów. Nie od dziś wiadomo, że zachodnie rynki pracy są dla nas bardzo atrakcyjne. Polscy robotnicy i specjaliści mogą tam liczyć na kilkakrotnie wyższą pensję niż na takim samym stanowisku w kraju.

Czy zatem grozi nam odpływ wykształconych absolwentów lub doświadczonych pracowników? Niektóre prognozy mówią o emigracji  45-65 tysięcy osób w skali roku. Gdyby szacunki się sprawdziły, potencjał polskiej gospodarki w kolejnych latach skurczyłby się średnio o 0,4 punktu procentowego. Doświadczenia poprzednich lat uczą, że prognozy ilościowe odnoszące się do migracji są dalekie od późniejszych faktów. Więcej nt. w art "Z Polski wyjedzie nawet 500 tysięcy pracowników".

8374

To zorganizowana akcja


W związku ze zmianą wysokości składki jaka trafia z ZUS do OFE z 7,3% do 2,3%, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zainaugurowała kampanie „obronemeryturę.pl”. W jej ramach każdy internauta może wysłać list do premiera ze swoim sprzeciwem. I w zasadzie na tym się kończy. Do tej pory zrobiło to nieco ponad 55 tysięcy osób. Zgodnie z tym co napisano na stronie, teoretycznie taki list winno wysłać 15 milionów ludzi.

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych podkreśla, że przez 11 lat od reformy, OFE udało się zebrać i zainwestować 200 miliardów złotych. Obecnie do Otwartych Funduszy Emerytalnych wpłacamy 20 miliardów złotych rocznie. Po obniżeniu składki, będzie to o ponad 15 miliardów złotych mniej, które zamiast być inwestowane i pomnażane, trafią do „worka bez dna”, jakim jest ZUS. Na stronie obronemeryture.pl napisano wprost, że jest to skok na pieniądze, które posłużą do osiągnięcia krótkoterminowych celów politycznych. Więcej nt. w art. „55 tysięcy obrońców emerytury”.


Kary dla urzędników


Sejm zaakceptował ustawę o szczególnych zasadach odpowiedzialności majątkowej  funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Nowe prawo teoretycznie pozwoli na ukaranie urzędnika, który naruszając prawo naraził przedsiębiorcę lub Skarb Państwa na straty. Do tej pory można było ubiegać się o odszkodowanie, ale odpowiedzialność finansową ponosił Skarb Państwa, czyli wszyscy podatnicy. W projekcie kary podzielono na dwa rodzaje – umyślne i nieumyślne. W przypadku tego pierwszego, urzędnika będzie można ukarać odebraniem nawet rocznej pensji. Z kolei, gdy okaże się, że umyślnie złamał prawo, limit wysokości kary będzie nieograniczony. Więcej nt. w art „Urzędnik odpowiedzialny finansowo, ale dalej bezkarny”.

Sprawdź ile wpłacasz do ZUS


Ostatnio bardzo dużo mówi się o ZUS w kontekście zmiany składki wpłacanej do OFE. Większość z nas decyzja nieakceptuje decyzji rządu,a le mało kto zdaje sobie sprawę, czym jest to 7,3%?. W tym celu zachęcam do skorzystania z kalkulatora wynagrodzeń. Pozwoli on oszacować poszczególne obciążenia płacy z tytułu podatku dochodowego i wymaganych składek ZUS.

Patrząc na odpowiednią rubrykę w tabeli widać, że 19,52% naszej pensji brutto to tzw. składka emerytalna przeznaczona na przyszłą emeryturę. Podzielono ją na dwie nierówne części – 62,6% tj. 12,22% pensji brutto, trafia na nasze konto w ZUS. Reszt a, czyli 37,4% tj. 7,3% pensji brutto, wpłacano do OFE. Niemniej po rządowej obniżce będzie to niecałe 12%. Ponadto mogą państwo obliczyć wysokość płacy netto oraz oszacować całkowity koszt pracy.

Zachęcamy Państwa do obejrzenia filmu oraz korzystania z innych dostępnych w portalu Bankier.pl narzędzi firmowych. Pytania lub wątpliwości proszę wysyłać na adres l.piechowiak@firma.bankier.pl lub b.sielicka@firma.bankier.pl

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Ł.P
Tu ma Pan rację. Ustawodawca celowo wprowadza rozwiązania, które w teorii mają zadowolić podatnika - urzędnik będzie rozliczany za błędne decyzje. Jednak nie jest powiedziane, na ile to będzie skuteczne. Brakuje audytu, a proponowana regulacja jest strasznie nie ścisła - nie ma zgody ze strony urzędników na obiegówkę dokumentów i Tu ma Pan rację. Ustawodawca celowo wprowadza rozwiązania, które w teorii mają zadowolić podatnika - urzędnik będzie rozliczany za błędne decyzje. Jednak nie jest powiedziane, na ile to będzie skuteczne. Brakuje audytu, a proponowana regulacja jest strasznie nie ścisła - nie ma zgody ze strony urzędników na obiegówkę dokumentów i raportowania przebiegu sprawy. Z drugiej strony bez backoffice, czyli osobnego działu, który zajmowałby się tylko monitorowaniem pracy urzędników to kolejne etaty, a na to nie można wyrazić zgody.

W zasadzie ustawa ma dotyczyć celowych lub umyślnych błędów, bo innych nie ma najmniejszej możliwości wykryć. To z kolei dubluje kompetencje CBA, która właśnie ma zajmować się tego typu sprawami.

Innym problemem jest obciążenie urzędników właśnie za nieumyślne błędy. W zasadzie urzędnik jako funkcjonariusz publiczny reprezentuje interesy państwa - za błąd "w sztuce" winno odpowiadać państwo, a urzędnik powinien być karany zwolnieniem z pracy. To wszystko. Nie może być tak, że Państwo będzie zrzucać odpowiedzialność, często za niejasne,nieprecyzyjne i nieczytelne przepisy na swoich pracowników. To absurd.

Jeżeli obywatele mają poważnie traktować Państwo, to ono również musi traktować obywateli poważnie. Tworzenie bubli prawnych pod publiczkę to strata czasu.
~ktoś
Tak powinno być od dawna ale?
znając nasze sądy to sprawy będą toczyć się latami i w większości będą sprawy umarzane
bo kto udowodni " rażone, umyślne, nieumyślne".
Szykuje się następny gniot prawny, jest tylko pytanie czy parlamentarzyści tworząc prawo nie zabezpieczają swoich interesów.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki