W maju 2011 roku swój rynek pracy dla Polaków otworzą Niemcy i Austria. Szacuje się, że z Polski wyjedzie wówczas nawet pół miliona ludzi – zarówno robotników, jak i specjalistów. Nie od dziś wiadomo, że zachodnie rynki pracy są dla nas bardzo atrakcyjne. Polscy robotnicy i specjaliści mogą tam liczyć na kilkakrotnie wyższą pensję niż na takim samym stanowisku w kraju.
Czy zatem grozi nam odpływ wykształconych absolwentów lub doświadczonych pracowników? Niektóre prognozy mówią o emigracji 45-65 tysięcy osób w skali roku. Gdyby szacunki się sprawdziły, potencjał polskiej gospodarki w kolejnych latach skurczyłby się średnio o 0,4 punktu procentowego. Doświadczenia poprzednich lat uczą, że prognozy ilościowe odnoszące się do migracji są dalekie od późniejszych faktów. Więcej nt. w art "Z Polski wyjedzie nawet 500 tysięcy pracowników".
To zorganizowana akcja
W związku ze zmianą wysokości składki jaka trafia z ZUS do OFE z 7,3% do 2,3%, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zainaugurowała kampanie „obronemeryturę.pl”. W jej ramach każdy internauta może wysłać list do premiera ze swoim sprzeciwem. I w zasadzie na tym się kończy. Do tej pory zrobiło to nieco ponad 55 tysięcy osób. Zgodnie z tym co napisano na stronie, teoretycznie taki list winno wysłać 15 milionów ludzi.
Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych podkreśla, że przez 11 lat od reformy, OFE udało się zebrać i zainwestować 200 miliardów złotych. Obecnie do Otwartych Funduszy Emerytalnych wpłacamy 20 miliardów złotych rocznie. Po obniżeniu składki, będzie to o ponad 15 miliardów złotych mniej, które zamiast być inwestowane i pomnażane, trafią do „worka bez dna”, jakim jest ZUS. Na stronie obronemeryture.pl napisano wprost, że jest to skok na pieniądze, które posłużą do osiągnięcia krótkoterminowych celów politycznych. Więcej nt. w art. „55 tysięcy obrońców emerytury”.
Kary dla urzędników
Sejm zaakceptował ustawę o szczególnych zasadach odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Nowe prawo teoretycznie pozwoli na ukaranie urzędnika, który naruszając prawo naraził przedsiębiorcę lub Skarb Państwa na straty. Do tej pory można było ubiegać się o odszkodowanie, ale odpowiedzialność finansową ponosił Skarb Państwa, czyli wszyscy podatnicy. W projekcie kary podzielono na dwa rodzaje – umyślne i nieumyślne. W przypadku tego pierwszego, urzędnika będzie można ukarać odebraniem nawet rocznej pensji. Z kolei, gdy okaże się, że umyślnie złamał prawo, limit wysokości kary będzie nieograniczony. Więcej nt. w art „Urzędnik odpowiedzialny finansowo, ale dalej bezkarny”.
Sprawdź ile wpłacasz do ZUS
Ostatnio bardzo dużo mówi się o ZUS w kontekście zmiany składki wpłacanej do OFE. Większość z nas decyzja nieakceptuje decyzji rządu,a le mało kto zdaje sobie sprawę, czym jest to 7,3%?. W tym celu zachęcam do skorzystania z kalkulatora wynagrodzeń. Pozwoli on oszacować poszczególne obciążenia płacy z tytułu podatku dochodowego i wymaganych składek ZUS.
Patrząc na odpowiednią rubrykę w tabeli widać, że 19,52% naszej pensji brutto to tzw. składka emerytalna przeznaczona na przyszłą emeryturę. Podzielono ją na dwie nierówne części – 62,6% tj. 12,22% pensji brutto, trafia na nasze konto w ZUS. Reszt a, czyli 37,4% tj. 7,3% pensji brutto, wpłacano do OFE. Niemniej po rządowej obniżce będzie to niecałe 12%. Ponadto mogą państwo obliczyć wysokość płacy netto oraz oszacować całkowity koszt pracy.
Zachęcamy Państwa do obejrzenia filmu oraz korzystania z innych dostępnych w portalu Bankier.pl narzędzi firmowych. Pytania lub wątpliwości proszę wysyłać na adres l.piechowiak@firma.bankier.pl lub b.sielicka@firma.bankier.pl
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
» TwB: kary za nielegalne zatrudnienie
» TwB: rząd podważył snes reformy emerytalnej
» Gdzie po konto firmowe?
























































