REKLAMA
PROMOCJA

Turcy protestują, mimo "potoków gazu łzawiącego"

2013-06-11 20:05
publikacja
2013-06-11 20:05

Policja ponownie starła się we wtorek wieczorem z tłumem zebranym na placu Taksim w Stambule i rozpędziła część antyrządowych manifestantów. Przed południem siły porządkowe przejęły kontrolę nad placem, ale protestujący zebrali się tam znów po południu.

Według świadków oddziały prewencyjne policji użyły "potoków gazu łzawiącego", by zmusić manifestantów, którzy od ponad tygodnia okupują plac, do opuszczenia go. Część protestujących skryła się w wąskich uliczkach otaczających Taksim.

Policja posłużyła się też armatkami wodnymi, wypierając całkowicie manifestantów z północnej części placu.

Starcia sił porządkowych z tłumem trwały niemal cały dzień, mimo że rano wyglądało na to, że policja kontroluje sytuację na placu, gdzie rozpoczęły się protesty, które potem ogarnęły wiele tureckich miast.

Wieczorem oddziały policyjne wycofały się na obrzeża placu, na który wróciło kilka tysięcy manifestantów.

Jednak siły porządkowe pozostaną w pobliżu, "by upewnić się, że protestujący nie rozwiną znów transparentów i flag" - poinformował na Twitterze gubernator Stambułu Avni Mutlu.

Rano operacja policyjna rozpoczęła się tuż po godz. 7.30 czasu lokalnego (6.30 czasu polskiego). Oddziały prewencji sforsowały barykady poustawiane na niektórych ulicach prowadzących do placu i rozpędziły protestujących gazem łzawiącym i armatkami wodnymi. Policja rozpędziła wtedy setki młodych manifestantów ubranych w kaski i maski gazowe, którzy rzucali w jej stronę kamienie i koktajle Mołotowa.

Siły porządkowe nie interweniowały jednak w pobliskim parku Gezi, również okupowanym przez demonstrantów. Wcześniej gubernator Stambułu zapewnił, że policja nie zamierza przerywać protestu w parku.

Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że spotka się w środę z przedstawicielami demonstrantów, domagających się od 11 dni jego ustąpienia.

Demonstracje przeciwko przebudowie placu Taksim przerodziły się 31 maja w antyrządowe protesty w całym kraju przeciwko nasilającym się tendencjom autorytarnym we władzach i próbom umiarkowanej islamizacji kraju podejmowanym przez premiera Erdogana.

Związek zawodowy tureckich lekarzy poinformował we wtorek, że zmarł jeden z demonstrantów, który kilka dni temu został ciężko ranny w Ankarze. To czwarta ofiara tych zamieszek, w których blisko 5 tys. osób zostało rannych; kilkadziesiąt jest w stanie ciężkim. (PAP)

fit/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Baca
W Polsce jest POdobnie, ale tylko jak Rządzi ekipa Wolnej Polski, raz obalono Rząd Pana Premiera Jana Olszewskiego w wyniku knowań znanych jako "Nocna zmiana", a ostatnio za kadencji PiS kiedy to POwstało miasteczko namiotowe w Warszawie, okupowano kancelarie premiera, wyczyniano najazdy górników i innych lewackich organizacji W Polsce jest POdobnie, ale tylko jak Rządzi ekipa Wolnej Polski, raz obalono Rząd Pana Premiera Jana Olszewskiego w wyniku knowań znanych jako "Nocna zmiana", a ostatnio za kadencji PiS kiedy to POwstało miasteczko namiotowe w Warszawie, okupowano kancelarie premiera, wyczyniano najazdy górników i innych lewackich organizacji kończących się mordobiciami przed kamerami.
PO obaleniu Rządu lub zmuszeniu do honorowych przedterminowych wyborów w Polsce zawsze następowały gorsze Rządy POst-okrągło-stołowe, wtedy o dziwo nigdy niema strajków, zamieszek, rozrób ulicznych prócz tych prowokowanych przez POlicję lub "najemników cudzo-ziemskich Szczuki" w święta Państwowe lub opozycji.
~je
Turcy czują więż z krajem a my bilet w łapę i do Londynu jak nam doradzają rządzący.A tu biskup z Marcem cieszą się z krwawicy ojców i dziadków.

Powiązane: zamieszki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki