Donald Trump w piątek ogłosił, że w rozmowach handlowych USA z UE trwa impas, wobec czego od 1 czerwca cła importowe Stanów na towary z Unii będą objęte 50-proc. stawką celną. Pogorszyło to znacznie i tak słabe nastroje na rynkach. WIG20 pogłębił korektę od szczytu do grubo ponad 8 proc. i znalazł się najniżej od 22 kwietnia. Sesję skończył nieco wyżej, bo przecież to nie pierwsza groźba Trumpa.


W piątek na GPW WIG20 stracił 0,8 proc., a przez cały tydzień oddał 3,33 proc. WIG z kolei spadł w piątek o 0,84 proc., do 99 925,61 pkt, a w całym tygodniu oddał 3,13 proc. Przypominamy, że to indeks dochodowy. Natomiast cenowy mWIG40 stracił w piątek 1,02 proc. do 7 754,50 pkt, gdy w całym tygodniu spadł o 3,16 proc. Z kolei także cenowy sWIG80 oddał 1 proc. na sesji, ale 2,19 proc. w całym tygodniu, który skończył na 28 897,67 pkt. Obroty w piątek wyniosły ponad 1,94 mld zł, z czego za blisko 1,62 mld zł odpowiadały spółki z WIG20.
Nieco ponad tydzień temu pisałem, że front wojen celnych na razie zszedł z radaru inwestorów, po tym jak USA i Chiny zawarły 90-dniowy rozejm, a wcześniej na 3 miesiące Donald Trump zawiesił dodatkowe cła dla większości krajów. Ostrzegałem, że, emocje może podgrzać jeszcze sprawa dwustronnej umowy handlowej Stanów z UE. Jak się okazuje, UE twardo negocjuje, czym zdenerwowała prezydenta USA. Upust emocjom dał w piątek, informując, że opowiada się za wprowadzeniem stawki celnej w wysokości 50 proc. na import z Unii Europejskiej od 1 czerwca.
Popłoch na europejskich giełdach z jednej strony był zrozumiały, wszak deklaracja prezydenta USA, pokazywała, że wojny handlowe trwają, a zawieszenie „broni” jest tylko chwilowe. Z drugiej strony inwestorzy powinni brać pod uwagę, że to być może taktyka negocjacyjna, a sam Trump jedno mówi, a co innego robi, i bez problemu może za chwilę wycofać się ze wszystkiego, co oznajmił, ogłaszając przy tym kolejne zwycięstwo. Stąd być może po chwilowym szoku próba odrabiania strat.
"Nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz Trump wywołał wyprzedaż komentarzem dotyczącym ceł. Żyjemy w bardzo zmiennym otoczeniu i inwestorzy przyzwyczajają się do tego" - powiedział PAP Biznes Rafał Sadoch, analityk BM mBanku.
Trzeba jeszcze przypomnieć, że atmosfera na rynkach i tak jest słaba, bo inwestorów niepokoją ostatnie ruchy na rynku długu USA. Rentowności obligacji USA osiągnęły w tym tygodniu najwyższe poziomy od kilkunastu miesięcy.
"W przypadku akcji uważamy, że ostatnie odbicie jest bliskie zakończenia. Podczas gdy wyceny się odbiły, przeważają ryzyka po stronie spadkowej. Należą do nich potencjalny dalszy wzrost rentowności amerykańskich obligacji, osłabienie danych makroekonomicznych USA i ponowny wzrost ryzyka w polityce handlowej” - powiedział Karsten Junius, główny ekonomista w Bank J. Safra Sarasin.
Na dodatek Wall Street mogło się przestraszyć kolejne groźby dotyczącej konkretnej spółki z amerykańskiej giełdy. Po Walmarcie i Amazonie przyszedł czas na Apple, któremu Trump zagroził nałożeniem 25 proc. cła na wszystkie iPhone'y sprzedawane, ale nieprodukowane w Stanach Zjednoczonych. Kurs giganta z Cupertino tracił w granicach 3 proc. S&P500 w momencie końca handlu w Warszawie spadał o 1 proc., Nasdaq tracił przeszło 1,2 proc. DAX spadał o 1,5 proc., CAC40 o 1,7 proc., a EuroStoxx50 o przeszło 1,8 proc.
W WIG20 znów rozkład był podobny do tego z czwartku. Szerokie i wyraźne spadki i mniejsze oraz mniej liczne wzrosty. Na plus wyróżnił się kurs Allegro (2,58 proc.), a ponad 1 proc. zyskały jeszcze walory Kruka (1,71 proc.) i KGHM (1,23 proc.). W czasie sesji kurs miedziowej spółki zyskiwał przeszło 3 proc. w reakcji na ogłoszoną zmianę w podatku miedziowym, o której jednak mówiło się od kilku miesięcy, tak jak i o tym, na co potencjalne oszczędności w spółce zostaną wykorzystane (inwestycje w nowe szyby). Na plusie w WIG20 ze wzrostem o mniej niż 1 proc. były jeszcze Żabka (0,88 proc.) a w granicach odniesienia były kursy Orlenu (0,04 proc.) i Kęt (0,0 proc.).
Najmocniej przeceniono LPP (-3,09 proc.), Santander (-2,68 proc.) i PGE (-2,54 proc.). Temu ostatniemu nie pomogła nawet podniesiona rekomendacja od DM BOŚ. Niemniej sektor energetyczny to branżowa tegoroczna gwiazda na GPW, a WIG-Energia zyskał już w tym roku ok. 50 proc. W blue chipach ponad 2 proc. straciły jeszcze kursy PZU i Pepco. Tym razem pod kreską były wszystkie duże banki, a cały WIG-Banki stracił 1,26 proc. O 1,26 proc. spadł kurs CCC, którego założyciel Dariusz Miłek gościł w piątek na konferencji Wall Street 29 w Karpaczu organizowanej przez SII.org. Relację z wydarzenia można śledzić na Bankier.pl. Ciekawy może być wywiad z prezesem GPW, który mówi, że „symboliczne 100 tysięcy punktów na WIG to dopiero początek”.
Na szerokim rynku wyróżnił się Komputronik (29.63 proc.), który podpisał list intencyjny z potencjalnym nowym inwestorem. Mirbud (-6,08 proc.) podał, że wypracował w pierwszym kwartale 2025 roku 15 mln zł zysku netto. JSW (0,79 proc.) poinformowała, że testy wykazały utratę wartości w segmencie węgiel w łącznej wysokości 648 mln zł. Z drugiej strony zaczynają działać wdrożone działania naprawcze i oszczędnościowe. Po premierze gry „Japanese Drift Master” dalej trwała wyprzedaż na akcjach studia Gaming Factory (-19,18 proc.).
Michał Kubicki
























































