Podczas konferencji Wall Street 2025 odbyła się debata pt. "Złoto błyszczy jak nigdy. A co z niedocenianym srebrem?", w której wzięli udział: Marta Bassani-Prusik, Mennica Polska; Michał Tekliński, Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark oraz Tomasz Gessner, Tavex. Moderatorem panelu był główny analityk Bankier.pl Krzysztof Kolany. Zapraszamy na relację w tego wydarzenia.


Czy nie uważają państwo, że ceny złota poszły w tym roku w górę zbyt szybko i zbyt ostro? - to pytanie otworzyło dyskusję.
Cena złota wiąże się ściśle z tym jak wyceniany jest dolar. Czy możemy pójść dalej? Moim zdaniem to zależy od ETF-ów. Jeżeli napływy będą nadal rekordowe, myślę, że mamy szansę na dalsze wzrosty - mówi Marta Bassani-Prusik.
Ja mam takie wrażenie, że teraz cena faktycznie galopuje, ta dynamika wzrostu jest niespotykana - mówi Michał Tekliński, ale zwraca uwagę, że rośnie też popyt. W 2019 roku jego firma szacowała go na 4 tony, a trzy lata później już na 18 ton.
W krótkim terminie ponad 20% od początku roku to dużo, roczna średnia dla złota to 9% - zwraca uwagę Tomasz Gessner. Jednocześnie zauważa, że dług USA wcale nie znika, fundamenty dla wzrostu cen złota zostają na stole - w długim terminie jestem spokojny co do złota, w krótkim terminie byłbym ostrożny - podsumowuje Gessner.
Przeczytaj także
Co ze średnim terminem? Banki inwestycyjne prognozują już 4000 dolarów w perspektywie kolejnych 12 miesięcy - czy to nie oznaka przegrzania rynku - pyta Krzysztof Kolany.
Im szybciej złoto rośnie, tym szybciej rewidowane są prognozy - zwraca uwagę Tomasz Gessner. To może być jakiś sygnał ostrzegawczy, zwraca także uwagę na masowe pokrycie tematu złota w mediach.
Prognozy się zmieniają, to jest jakiś sentyment, to może być wskazówka, ale nie są to wartości, do których absolutnie bym się przywiązywał - gdy któremuś uda się trafić, to na pewno strzelają tam korki od szampana, ale to nie zdarza się często - mówi o prognozach instytucji Michał Tekliński. Zwraca też uwagę na niedawny raport EBC poświęcony złotu, co jest rzadkością dla tej instytucji.
Gessner podkreśla kuriozalność raportu - złoto wskazano w nim jako potencjalne zagrożenie dla stabilności finansowej i systemu monetarnego - nie historycznie niskie stopy procentowe, nie inflację - wymienia Gessner.
Jak wygląda rynek złota w Polsce? Czy widać jakieś zmiany w zachowaniu klientów? - pyta Krzysztof Kolany.
Gessner: widać wzrost obrotów, pojawia się efekt FOMO, z drugiej strony coraz więcej mówi się o zagrożeniu dla systemu monetarnego, w pierwszym kwartale sprzedaż złota wzrosła o 44% rdr, czyli dużo. Zainteresowanie cały czas jest coraz większe. Przez wzrost ceny wzrosła też sprzedaż mniejszych gramatur niż 1 uncja.
Dokładnie tak samo jest w Mennicy Polskiej - mówi Marta Bassani-Prusik. Mamy więcej pojedynczych klientów. Rozwijamy się bardzo dynamicznie jeśli chodzi o zakup złota, jesteśmy jako Polska jednym z najszybciej rozwijających się rynków złota w Europie. Coraz więcej ludzi widzi walory złota - mówię o złocie fizycznym - kontynuuje Bassani-Prusik.
Tekliński - może przelicytuję, u nas wzrosty w pierwszym kwartale sięgnęły 70-80% rdr, jeśli chodzi o wolumen sprzedaży liczony ilościowo dużo jednak brakuje nam do 2022 roku, wartościowo to oczywiście zupełnie inna historia, ale to przez ceny złota. Polska jest super interesująca, jeśli chodzi o rynek złota. Nie mówimy o tym, tylko my, ale zagraniczni dostawcy - mówi Tekliński.
Dla niektórych producentów byliśmy najlepszym rynkiem. Jeden z niemieckich producentów realizuje u nas połowę sprzedaży. Polska ogólnie rzecz biorąc, według naszych szacunków, jest obecnie w okolicy 3-4 miejsca w Unii Europejskiej pod względem sprzedaży złota fizycznego - przegoniliśmy Wielką Brytanię, przed nami Niemcy - mówi Tekliński.
Co ze srebrem - ono nie rośnie tak dynamicznie - nie mieliśmy wybicia szczytu. Jeśli chodzi o niski parytet złota do srebra, czy to złoto jest tak drogie, czy srebro tak tanie? - pyta główny analityk Bankier.pl.
Srebro inwestycyjne to trochę oksymoron - jak możemy mówić o inwestycji, gdy mamy na nie 23% VAT-u. Ten trend wyznaczają Amerykanie - tam srebro jest faktycznie młodszym bratem złota. Popyt na srebro napędzają kłopoty dolara - Amerykanie szukają tańszych alternatyw niż złoto by zabezpieczać majątek - mówi Marta Bassani-Prusik. Ekspertka zwraca także uwagę na duży popyt ze strony Chin, które potrzebują srebra do produkcji fotowoltaiki.
Z kolei Michał Tekliński mówi, że srebro ma zupełnie inne cechy i drivery ceny niż złoto. Jest zdecydowanie częściej wykorzystywane w przemyśle. Przez to jest go dużo mniej na rynku niż wynosi zapotrzebowanie. Mimo to cena nie wyrwała się do góry. Dodaje też, że podczas konferencji w Niemczech, w której brał udział, mówiło się w kontekście wykorzystania srebra w przemyśle, że poszukuje się alternatyw, szykując się na potencjalny wzrost cen.
Mamy tu ciekawą kombinację - jest to metal, w którym 80% popytu pochodzi z przemysłu, z drugiej strony jest to też metal monetarny - z jednej strony mamy rosnący trend popytu ze strony przemysłu, z drugiej strony element zagrożenia dla systemu monetarnego - mówi Tomasz Gessner.
VAT na srebro zabił rynek w Niemczech
Jeśli chodzi o srebro i zmiany w opodatkowaniu VAT - od stycznia wszystkie państwa UE muszą stosować w odniesieniu do sztabek i monet podstawową pełną stawkę VAT, czyli w Polsce 23% - to zabiło rynek w Niemczech - mówi Tekliński, odpowiadając na pytanie Krzysztofa Kolanego o zmiany podatkowe i ich wpływ na biznesy panelistów. Jeśli chodzi o nasze wolumeny nie dostrzegłem zmian na plus ani na minus - dodaje.
Gessner mówi, że sytuacja w Tavexie wygląda tak samo - widzieliśmy wzmożone zainteresowanie pod koniec roku, przed wejściem w życie zmian - teraz wolumeny kształtują się podobnie jak przed rokiem.
Z naszego punktu widzenia, jako producenta nic się nie zmieniło, po prostu nasze ceny stały się takie same jak w przypadku zagranicznej konkurencji - komentuje Marta Bassani-Prusik.
Z sali padło pytanie - o ile może wzrosnąć w tym roku cena srebra?
Myślę, że jest perspektywa do wzrostu - odpowiada Marta Bassani-Prusik. - Trzycyfrowego wzrostu jednak nie zobaczymy, byłabym zachowawcza co do przewidywań amerykańskich analityków - dodaje.
Natomiast Tekliński mówi, że poziom 40 dolarów jest jego zdaniem w zasięgu, czyli wzrost może wynieść 25% do końca roku.
Gessner: technicznie patrząc po pokonaniu bariery 36-37 dolarów, nie zdziwiłby mnie ruch do poziomu 50 dolarów.
BPL:MM,JM
























































