REKLAMA

To już koniec podwyżek stóp procentowych. Na horyzoncie obniżki

Maciej Kalwasiński2022-12-05 15:00, akt.2022-12-07 17:57analityk Bankier.pl
publikacja
2022-12-05 15:00
aktualizacja
2022-12-07 17:57

Ekonomiści są wyjątkowo zgodni: Rada Polityki Pieniężnej nie podniesie w tym tygodniu stóp procentowych. Spór pojawia się w kwestii kolejnych decyzji RPP.

To już koniec podwyżek stóp procentowych. Na horyzoncie obniżki
To już koniec podwyżek stóp procentowych. Na horyzoncie obniżki
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

[Aktualizacja 7.12 godz. 17:55 Zgodnie z oczekiwaniami RPP pozostawiła stopy procentowe NBP na dotychczasowych poziomach]

Na ostatnich dwóch posiedzeniach Rada opowiadała się przeciwko kontynuacji cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej trwającego od października ubiegłego roku. Większości członków nie przekonały do podwyżek ceny pieniądza ani zbliżająca się do 20 proc. inflacja raportowana przez GUS, ani projekcja NBP zakładająca utrzymanie wysokiego tempa wzrostu cen w kolejnych dwóch latach. Przeważyły nadzieje na wygasanie globalnych szoków podażowych oraz obawy przed recesją.

Reklama

Ekonomiści oczekują, że w środę będzie podobnie i RPP po raz trzeci z rzędu pozostawi stopy procentowe na niezmienionych poziomach. Podczas ostatniej konferencji prasowej prezes Glapiński podkreślał, że to "nie koniec cyklu zacieśnienia", lecz jego "pauza", ale eksperci nie spodziewają się jej przerwania w grudniu. "Niepewność dotycząca wyniku posiedzenia będzie najniższa od ponad roku" - oceniają eksperci BOŚ Banku.

Bankier.pl

"Decyzja o stabilizacji stóp procentowych na posiedzeniu w tym tygodniu będzie spójna z wypowiedziami prezesa NBP na listopadowej konferencji. A. Glapiński dał wówczas do zrozumienia, że w sytuacji, w której inflacja będzie kształtowała się zgodnie z listopadową projekcją NBP, nie należy spodziewać się kolejnych podwyżek stóp procentowych" - wskazują analitycy Credit Agricole.

"Skoro Rada nie podwyższyła stóp w dwóch poprzednich miesiącach, to tym bardziej nie zrobi tego teraz, kiedy w danych krajowych i zagranicznych pojawiły się sygnały pozytywne z punktu widzenia perspektyw inflacji (CPI poniżej prognoz, hamujący popyt krajowy i płace), a na rynkach globalnych również rosną oczekiwania na gołębi zwrot w polityce banków centralnych" - przewidują eksperci Santander Bank Polska.

"Trudno nie odnieść wrażenia, że od poprzedniej decyzji RPP wszystko gra na jej korzyść, tzn. dane makro dostarczają argumentów tym członkom Rady, którzy nie chcieli i nie chcą dalszych podwyżek stóp" - wtórują im ekonomiści mBanku.

"Począwszy od słabych danych miesięcznych publikowanych w listopadzie, poprzez słabego konsumenta w całkiem dobrym wyniku wzrostu PKB za III kw. i w końcu kończąc na najważniejszym, czyli spadku inflacji z 17,9% do 17,4% r/r (według odczytu flash). Można spodziewać się więc argumentacji, że efekty pierwszych podwyżek stóp są coraz mocniej widoczne, zarówno w procesach cenowych, jak i danych realnych. I to realne dane mogą coraz mocniej wybijać się na pierwszy plan - wszak to m.in. z troski o nie Rada zatrzymała się (naszym zdaniem na dobre) z podwyżkami stóp" - dodają.

"Perspektywa utrzymania się inflacji na wysokim poziomie, a także spodziewany jej wzrost w 1Q 2023 daje przestrzeń do zacieśnienia monetarnego, niemniej wydaje się, iż RPP ocenia, że kolejne podwyżki stóp procentowych silniej wpłyną na gospodarkę, wpychając ją w recesje, niż wywołają pozytywny wpływ dezinflacyjny. Tym samym RPP akceptuje wolniejsze tempo dezinflacji" - oceniają analitycy Banku Millennium.

"Perspektywy inflacyjne w Polsce kształtują się niekorzystnie, a obecna polityka pieniężna może okazać się zbyt luźna, aby w sposób trwały i wiarygodny sprowadzić inflację do celu NBP w średniej perspektywie" - wskazują ekonomiści ING. "NBP wydaje się przywiązywać większą wagę do krótkotrwałych kosztów gospodarczych zacieśnienia polityki pieniężnej niż do średnio- i długoterminowych strat dla gospodarstw domowych i firm z tytułu utrzymywania się wysokiej inflacji" - dodają.

Zwracają także uwagę, że za utrzymaniem stóp procentowych przemawia chęć oceny przez RPP skutków dotychczasowych podwyżek, zwłaszcza w kontekście stabilnych notowań złotego. Po październikowej decyzji o pozostawieniu kosztu pieniądza bez zmian kurs EUR/PLN nieco wzrósł - do blisko 4,90, ale od tamtej pory wyraźnie się obniżył na fali poprawy globalnej poprawy nastrojów i obecnie wynosi niespełna 4,70 zł.

Kiedy RPP obniży stopy procentowe?

Ciekawsza od samej decyzji RPP powinna być konferencja prasowa Adama Glapińskiego, którą zaplanowano na czwartek o godz. 15:00. "Prezes NBP z pewnością będzie podkreślał, że sygnalizowana przez niego od lipca zbliżająca się przerwa w podwyżkach stóp była uzasadniona w świetle napływających ostatnio danych" - przewidują analitycy Santander Bank Polska.

"Spodziewamy się, że prezes będzie prezentował względnie neutralne nastawienie. Z jednej strony należy oczekiwać zadowolenia ze spadku inflacji, chociaż trudno to będzie przypisać efektom dotychczasowych działań w polityce pieniężnej. Z drugiej wydaje się, że profil inflacji nadal nie pozwala na rozważanie obniżek stóp procentowych jeszcze przed końcem 2023" - oceniają ekonomiści ING.

To właśnie perspektywa potencjalnych cięć ceny pieniądza w NBP budzi spór ekspertów. Niektórzy spodziewają się, że RPP zdecyduje się na taki krok już w drugiej połowie przyszłego roku.

"Najciekawsze z punktu widzenia rynkowego będą ewentualne deklaracje prezesa dotyczące przyszłości. Po pierwsze, czy padnie jakaś bardziej stanowcza sugestia, że drzwi do dalszych podwyżek stóp się zamykają (do tej pory Glapiński mówił, że to pauza, a nie koniec cyklu), po drugie, czy powrócą sugestie z lipca nt. możliwego rozpoczęcia obniżek stóp przed końcem 2023 r. (ostatnio sygnały tego typu pojawiły się np. ze strony członka RPP Ireneusza Dąbrowskiego, którego uważamy za bliskiego poglądom prezesa NBP). Rynek zaczął już dość mocno wyceniać taki scenariusz" - wskazują analitycy Santander Bank Polska.

Zdaniem analityków PKO BP ostatnie dane wspierają decyzję o zaprzestaniu podwyżek i zwiększają prawdopodobieństwo, że „przerwa w cyklu” przerodzi się w jego definitywny koniec, a także rozbudzają spekulacje na temat obniżek stóp w drugiej połowie 2023. Eksperci PKO BP wskazują, że taki jest ich scenariusz bazowy na kolejne miesiące.

Zdaniem ekonomistów Citi Handlowego i mBanku RPP obniży stopy procentowe w 2024 r. "Nasz bazowy scenariusz zakłada utrzymanie się stóp procentowych na poziomie 6,75% do końca 2023 roku, a na pierwsze obniżki stóp procentowych naszym zdaniem Rada może zdecydować się najwcześniej w 2024 roku" - piszą specjaliści Citi Handlowego.

Podczas ostatniej konferencji prasowej prezes Glapiński podkreślał, że "trudno powiedzieć, kiedy będzie możliwe rozpoczęcie luzowania polityki pieniężnej", a "obecnie jest zbyt wcześnie, by zacząć o tym dyskutować". "Jednak taki moment oczywiście się zbliża i oczywiście nastąpi" - dodał.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Teraz BMW X3 już za 1400 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Teraz BMW X3 już za 1400 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Komentarze (254)

dodaj komentarz
osiemgwiazd
Ceny w sklepach rosną już codziennie To już jest podręcznikowa hiperinflacja na żywności. Np. kostka masła za Tuska 2,49 zł., a za Kaczyńskiego 9,99-10,99, cukier 2,19 za Tuska, 6-7 zł za Kaczyńskiego, olej rzepakowy za Tuska 3,99 zł, a 12,99 za Kaczyńskiego, mleko (litr) 0.89 PLN za Tuska, 6 zł. za Kaczyńskiego, itd. wzrost cen Ceny w sklepach rosną już codziennie To już jest podręcznikowa hiperinflacja na żywności. Np. kostka masła za Tuska 2,49 zł., a za Kaczyńskiego 9,99-10,99, cukier 2,19 za Tuska, 6-7 zł za Kaczyńskiego, olej rzepakowy za Tuska 3,99 zł, a 12,99 za Kaczyńskiego, mleko (litr) 0.89 PLN za Tuska, 6 zł. za Kaczyńskiego, itd. wzrost cen na żywnoścu wynosi za Kaczyńskiego od 200 % do ponad 800 %. Wyższy jest niż przed upadkiem PRL. Dlatego biedni ludzie kradną żywność w sklepach, czego nie było nigdy w czasach PRL. Nie było takiej tragedii też za Balcerowicza. W Polsce Kaczyńskiego masło, chleb na zakwasie, ryby (skok cen np. łososia 500%), mięso i pomidory to towary luksusowe, a RPP martwi się o kredyciarzy i wzrost bezrobocia (którego nie będzie ze wzgl. demograficznych) , co nie należy do jej kompetencji. RPP ma dbać o stabilne ceny i wartość złotego (art. 227 Konstytucji i ustawowy cel inflacyjny 2,5%).
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
velazquez
Jest i jeden z aktywniejszych naganiających użytkowników – pytanie czy tylko pod tą nazwą udzielasz się w komentarz na łamach bankier.pl?
Napisz nam z czym zostałeś flip, cesja? Jakiego gorącego kartofla chcesz się pozbyć? Czy może jesteś jedynie „prowizjowcem”?
W tych swoich metodach nie różnicie się niczym od osób naciągających
Jest i jeden z aktywniejszych naganiających użytkowników – pytanie czy tylko pod tą nazwą udzielasz się w komentarz na łamach bankier.pl?
Napisz nam z czym zostałeś flip, cesja? Jakiego gorącego kartofla chcesz się pozbyć? Czy może jesteś jedynie „prowizjowcem”?
W tych swoich metodach nie różnicie się niczym od osób naciągających emerytów na pokazach garnków i wełnianej pościeli.
Rynek się odwrócił na kilka lat, nic na to nie poradzicie. Nawet pisząc miliony komentarzy pod artykułami na bankier.pl XD
izajasz_goldinberg odpowiada velazquez
Nie odpowiedziałeś mi na komentarz - czy to ty nie przypadkiem teraz liczysz na spadki cen nieruchów i odkupienie a później sprzedaż z marżą? Czy nie wmawiasz ludziom, że nie dadzą rady i lepiej żeby poszli na najem albo pod mostem spać? To jest w interesie twoim czy ich? Ludzie sobie świetnie poradza jeszcze się przekonasz i grosza Nie odpowiedziałeś mi na komentarz - czy to ty nie przypadkiem teraz liczysz na spadki cen nieruchów i odkupienie a później sprzedaż z marżą? Czy nie wmawiasz ludziom, że nie dadzą rady i lepiej żeby poszli na najem albo pod mostem spać? To jest w interesie twoim czy ich? Ludzie sobie świetnie poradza jeszcze się przekonasz i grosza do kieszeni wam nie wpadnie.
velazquez odpowiada izajasz_goldinberg
Nie, ja na nic nie liczę. Mam wszystko czego potrzebuję. Nie lubię zwyczajnie naganiaczy – zarówno tych, którzy wciskają emerytom nieprzydatne i za drogie garnki lub wełnianą pościel na pokazach czy pośredników, fliperów, którzy chcą opchnąć gorącego kartofla, w sytuacji gdy rynek nieruchomości właśnie im się wali.

I teraz
Nie, ja na nic nie liczę. Mam wszystko czego potrzebuję. Nie lubię zwyczajnie naganiaczy – zarówno tych, którzy wciskają emerytom nieprzydatne i za drogie garnki lub wełnianą pościel na pokazach czy pośredników, fliperów, którzy chcą opchnąć gorącego kartofla, w sytuacji gdy rynek nieruchomości właśnie im się wali.

I teraz pytanie – masz szansę się uwiarygodnić. Czy nie przewidujesz absolutnie żadnych spadków cen nieruchomości w Polsce w perspektywie najbliższych dajmy na to 12 miesięcy od dziś biorąc pod uwagę obecny stan wiedzy, jak wygląda sytuacja makroekonomiczna?
velazquez
Znów w komentarzach zaroiło się od komentarzy fliperów i pośredników, którzy liczą na to, że stopy spadną niemal do zera jak w czasie pandemii i znów będą mieli „żniwa”, ale panowie – muszę was rozczarować, jeszcze długo stopy procentowe nie będą na poziomie, który uruchomi popyt na mieszkania i będzie zapełniać wam sakiewkę XD Macie Znów w komentarzach zaroiło się od komentarzy fliperów i pośredników, którzy liczą na to, że stopy spadną niemal do zera jak w czasie pandemii i znów będą mieli „żniwa”, ale panowie – muszę was rozczarować, jeszcze długo stopy procentowe nie będą na poziomie, który uruchomi popyt na mieszkania i będzie zapełniać wam sakiewkę XD Macie wierszyk na tę okoliczność (na otarcie łez) XD

„Kronika pośrednika”, autor: Velazquez

Na rynku zawierucha,
bo w nieruchomościach posucha,
prowizja by wpadła,
ale przepadła,
więc siedzę i smucę,
bo z pieniędzmi nie wrócę!
Jak żyć?
By jeść i pić?

Tego nie wiem,
lecz jeszcze się dowiem!

W każdym razie,
nie pojedziemy już na tym gazie,
fliperka nie przejdzie,
prowizja w zapomnienie odejdzie,
więc trzeba zmienić zajęcie,
a przy okazji zmniejszyć zadęcie!

Taki mój niechybny koniec,
by pracować jako goniec,
i będę szczęśliwy,
radosny, nobliwy,
bo to w sumie dobre zajęcie,
uczciwe i ma wzięcie!

Nie to co „nieruchy”,
….eh, idę płakać do poduchy!
jpelerj
Jasne. A przedtem informacja, że budżet nie wytrzyma do marca 23. To znaczy chyba, że PIS wywiesił białą flagę i zgodził się na wszystkie warunki Brukseli, żeby tylko dostać zgodę na wypłatę KPO (tylko na użytek suwerena pręży jeszcze muskułki). Czyli nawet jak teraz aparatczyk obniży, to na koniec roku stopy pójdą w górę. I to niezależnie Jasne. A przedtem informacja, że budżet nie wytrzyma do marca 23. To znaczy chyba, że PIS wywiesił białą flagę i zgodził się na wszystkie warunki Brukseli, żeby tylko dostać zgodę na wypłatę KPO (tylko na użytek suwerena pręży jeszcze muskułki). Czyli nawet jak teraz aparatczyk obniży, to na koniec roku stopy pójdą w górę. I to niezależnie o tego, kto wygra wybory.
jpelerj
Przewinąłem ze dwa razy i nie widzę tutejszych naganiających nicków w euforii. Coś się stało, że zauważyli, że to co robią nie działa? Zadziwiające...

bigbadwolf
No widzę zmienili taktykę z publikacją tych stóp. Pewnie chcą żeby ktoś uwierzył w to że oni naprawdę coś tam robią w NBP. No, nic czekamy.
jenak
Papier toaletowy sunie w górę, wyprzedzając z luzem bucksy i inne fiaty.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki