REKLAMA

Polska gospodarka hamuje. "Destrukcja popytu"

2022-11-30 10:30
publikacja
2022-11-30 10:30

Polska gospodarka nie zwalnia tak szybko, jak sądzono, ale obawy może budzić niekorzystna kompozycja wzrostu PKB. Z drugiej strony daje ona nadzieje na ograniczenie presji inflacyjnej.

Polska gospodarka hamuje. "Destrukcja popytu"
Polska gospodarka hamuje. "Destrukcja popytu"
fot. Anatol Chomicz / / FORUM

W III kwartale 2022 roku PKB Polski był realnie (czyli po uwzględnieniu inflacji) o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny, rewidując wstępny szacunek wynoszący 3,5 proc. Tempo wzrostu gospodarczego było najwolniejsze od I kwartału 2021 r. O 0,1 p. proc. w górę zrewidowano również dynamiki PKB wyrównane sezonowo. Roczna wyniosła 4,5 proc., a kwartalna: 1 proc.

O ile sama dynamika PKB - po wstępnym szacunku sprzed dwóch tygodni - nie jest żadną sensacją, to pewnym zaskoczeniem może być jej kompozycja.

Za wyraźnym spowolnieniem wzrostu gospodarczego stoi bowiem mocne hamowanie konsumpcji oraz inwestycji. Spożycie gospodarstw domowych zwiększyło się tylko o 0,9 proc. rdr (wobec 6,4 proc. w II kwartale) i dodało raptem 0,5 p. proc. do dynamiki PKB (wobec 3,6 p. proc. kwartał wcześniej). Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 2 proc. (wobec 6,6 proc. w II kwartale) i dołożyły raptem 0,3 p. proc. do PKB (wobec 1 p. proc. kwartał wcześniej).

Przyzwoite tempo wzrostu gospodarczego zapewniły głównie akumulacja zapasów, której kontrybucja wyniosła 2,2 p. proc., oraz eksport netto (0,6 p. proc.), którego wkład był dodatni po raz pierwszy od roku.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

W danych widać wpływ bardzo wysokiej inflacji, szybko rosnących stóp procentowych oraz obaw przed wyraźnym pogorszeniem koniunktury, przekładających się na ograniczenie konsumpcji i inwestycji z jednej strony, a wzrost zapasów z drugiej. To z kolei daje nadzieje na ograniczenie tempa wzrostu cen.

"Destrukcja popytu okazuje się wyższa, niż oczekiwano" - komentują na Twitterze ekonomiści mBanku. "Inwestycje także okazały się słabsze od oczekiwań, a największa słabość wynikająca z efektów polityki pieniężnej najpewniej wciąż przed nami" - dodają. "Znacząco wzrosły szanse, że za moment zobaczymy recesję w konsumpcji" - piszą.

"Nadspodziewanie wysoki" wkład zmiany zapasów może oznaczać, że "firmy zostały zaskoczone niskim popytem i nie były w stanie na czas dostosować produkcji lub przezornościowo zwiększyły stan zapasów w obliczu niedoborów podażowych i przyśpieszającej inflacji" - komentują Rafał Benecki i Piotr Popławski z ING

Ich zdaniem słabość inwestycji wynika z sytuacji w budownictwie. "Prace związane z inwestycjami infrastrukturalnymi ucierpiały przez brak środków z KPO, czy silny wzrost kosztów robót, który skłaniał firmy do schodzenia z placów budowy i utrudniał rozstrzyganie przetargów. Budownictwo mieszkaniowe mierzy się natomiast z załamaniem popytu, m.in. w związku ze wzrostem stóp procentowych i załamaniem kredytu hipotecznego" - piszą.

"Przed nami dalsze hamowanie PKB do ok. 2.5% r/r w 4 kw. i 1% w całym 2023 r." - przewidują analitycy ING.

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (20)

dodaj komentarz
lukaszslask
Jazda to sie dopiero zaczyna,koncza sie tarcze,dlugo terminowe umowy na prad gaz,znajomej piekarni gaz ma skoczyc w styczniu z 10 tys na 50 tys,pierwsza zima przed nami z gazem drozszym o 100% w prywatnych domach i tak mozna wymieniac…
Jak sie wojna skonczy i 3 mln Ukraincow wroci do domu plus 2 mln Polakow pojedzie to odbudowywac
Jazda to sie dopiero zaczyna,koncza sie tarcze,dlugo terminowe umowy na prad gaz,znajomej piekarni gaz ma skoczyc w styczniu z 10 tys na 50 tys,pierwsza zima przed nami z gazem drozszym o 100% w prywatnych domach i tak mozna wymieniac…
Jak sie wojna skonczy i 3 mln Ukraincow wroci do domu plus 2 mln Polakow pojedzie to odbudowywac to wtedy dopiero zobaczyny destrukcje popytu!!!
Ale oczywiscie cen nie ma co obnizac!!!;)
Byle autko kosztuje 200 tys,byle domek milion,ale spadac nie ma z czego:)
Zacznijcie obnizac ceny,bo zaraz bedzie za pozno,dla niektorych….!!!
jas2
Spadek popytu jest, widzę to w swojej firmie.
Trzeba obniżać ceny.... i do przodu. W drugiej połowie przyszłego roku podaż pieniądza wzrośnie.
jan888
Rzekomy wzrost gospodarczy w Polsce to stek bzdur. Wystarczy spojrzeć na kataklizm jaki trwa w budowlance, czy przemyśle samochodowym, spojrzeć na gigantyczny spadek popytu i ubożenie Polaków, żeby mieć prawdziwy obraz wzrostu gospodarczego w Polsce.
zoomek
Ropa staniała (już przeliczona na złotówki) a olej napędowy zdrożał - to dla naszego dobra, nie dyskutuj!
_xyz
Jak ma nie być destrukcji popytu, skoro od prawie od początku tego roku PiS okrada mnie z ponad 50% pensji na dzień dobry?
Wczesniej taka sytuacja nie miała nigdy miejsca.
jarekzbyszek
Ale budownictwo mieszkaniowe w Hiszpanii bije kolejne maksima. Sprzedane są nawet dziury w ziemi. To zakupy naszych rodaków najbardziej rosną na tamtejszym rynku. To już nie wakacyjny apartament a bezpieczna przystań.
polonu
nędza będzie totalna i tyle . po nowym roku się zacznie . u nas w Polsce pierwsze to z ropą naftową . pojedziemy całkiem na Arabskiej . dojdzie podatek to jaka cena się szykuje na stacjach benzynowych . 8 ,9 zł a może więcej .

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki