REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sygnalista wyjdzie z biura. "Jednostki na poziomie lokalnym mogą mieć problemy"

2024-12-24 04:31
publikacja
2024-12-24 04:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 25 grudnia w instytucjach publicznych muszą działać procedury zgłoszeń zewnętrznych - czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Sygnalista wyjdzie z biura. "Jednostki na poziomie lokalnym mogą mieć problemy"
Sygnalista wyjdzie z biura. "Jednostki na poziomie lokalnym mogą mieć problemy"
fot. Konstantin Faraktinov / / Shutterstock

Jak przypomina gazeta, Polska musiała uregulować kwestię sygnalistów, czyli osób zgłaszających dostrzeżone w związku z pracą naruszenia prawa. Wymusiły to na niej przepisy unijnej dyrektywy 2019/1937. "Prace nad zmianami trwały długo, ale ostatecznie w tym roku udało się je uchwalić. A nawet 25 września br. częściowo weszły one w życie. Oznacza to, że firmy powinny posiadać już odpowiednie procedury wewnętrzne regulujące tę materię" - wskazuje "Rzeczpospolita".

Teraz, jak podkreśla, przyszedł z kolei czas na uruchomienie procedur zewnętrznych. Umożliwiają one zawiadamianie organów publicznych o nieprawidłowościach u pracodawcy. "Muszą je wdrożyć organy administracji rządowej zarówno terenowe, jak i centralne, ale także jednostki samorządu terytorialnego i podmioty wykonujące z mocy prawa działania z zakresu administracji publicznej" – mówi cytowany przez gazetę prawnik z kancelarii DZP Gniewomir Wycichowski-Kuchta.

Jak zaznacza "Rz", ustawodawca nie zdecydował się jednak na wprowadzenie katalogu podmiotów, do których mogą trafiać zgłoszenia wraz z przydziałem obszarów tematycznych. Tylko w jednym przypadku wprost wskazał organ właściwy do przyjmowania sygnałów zewnętrznych. "Chodzi o naruszenia prawa przez służby specjalne. W takich sytuacjach organem właściwym jest premier albo minister koordynator służb specjalnych" – dodaje Wycichowski-Kuchta. Ekspert zwraca uwagę, że w takim przypadku same organy mogą mieć problem z określeniem swojej właściwości w odniesieniu do konkretnych rodzajów zgłoszeń.

"Szczególnie jednostki na poziomie lokalnym mogą mieć problemy, przede wszystkim ze względu na fakt, iż w wielu przypadkach mogą nie mieć narzędzi, aby zająć się zgłoszeniem" – wskazuje. Zwraca jednocześnie uwagę, że w razie sporu kompetencyjnego między organami będzie stosowana procedura administracyjna z art. 22 k.p.a. dotycząca sporów o właściwość. "Rozstrzygać będą go podmioty, które są nadrzędne wobec instytucji pozostających w sporze, np. wojewodowie w przypadku jednostek samorządu terytorialnego. W przypadku organów centralnych będą to zazwyczaj sądy administracyjne" – wyjaśnia cytowany przez gazetę ekspert. (PAP)

Wakacje na giełdzie

akn/ aszw/ lm/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
merdowski
Artykuł trafia w samo sedno problemu, o którym rzadko mówi się wprost. W teorii, na poziomie centralnym, Ustawa o ochronie sygnalistów wygląda na spójny dokument, ale w lokalnych realiach – w mniejszych gminach, szpitalach powiatowych czy szkołach – wdrożenie procedury zgłoszeń wewnętrznych to potężne wyzwanie logistyczne i personalne.Artykuł trafia w samo sedno problemu, o którym rzadko mówi się wprost. W teorii, na poziomie centralnym, Ustawa o ochronie sygnalistów wygląda na spójny dokument, ale w lokalnych realiach – w mniejszych gminach, szpitalach powiatowych czy szkołach – wdrożenie procedury zgłoszeń wewnętrznych to potężne wyzwanie logistyczne i personalne.

W małych, lokalnych społecznościach, gdzie „każdy każdego zna”, zapewnienie realnej anonimowości graniczy z cudem. Jeśli jednostka próbuje załatwić sprawę najniższym kosztem, np. stawiając fizyczną skrzynkę na korytarzu lub tworząc dedykowany adres e-mail, nikt z tego nie skorzysta ze strachu przed identyfikacją. Z kolei budowanie własnych platform IT przez lokalne podmioty to przepalanie publicznych pieniędzy, których i tak brakuje, nie mówiąc już o braku wewnętrznych specjalistów od cyberbezpieczeństwa.

Jedyne sensowne i bezpieczne wyjście dla takich struktur to delegowanie technicznej strony procesu na zewnątrz. Narzędzia chmurowe, takie jak polski system SygnaApp, doskonale rozwiązują ten problem. Odcinają lokalną infrastrukturę IT od danych zgłaszającego, gwarantują pełne szyfrowanie i spełniają wymogi prawne, a jednocześnie nie rujnują skromnych budżetów małych jednostek. Bez takich gotowych, zewnętrznych rozwiązań, przepisy w terenie pozostaną martwą literą, a lokalne podmioty będą stale narażone na kary za nieprawidłowe wdrożenie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki