REKLAMA

Święta drogie jak nigdy

2008-03-19 07:53
publikacja
2008-03-19 07:53
Tak źle jeszcze nie było. Wielkanoc po prostu spustoszy nasze portfele. Szykują się najdroższe święta w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Wszystko za sprawą ogromnego wzrostu cen żywności. Ceny niektórych artykułów od ubiegłorocznej Wielkanocy skoczyły ponad 20 proc.! Przeciętna polska rodzina na przygotowanie wielkanocnej uczty wyda 10-15 proc. więcej niż przed rokiem.

Łodzianka Krystyna Łasz-kiewicz już zaczęła świąteczne zakupy. Kupiła m.in. czekoladowe zające, które otrzymają wszyscy goście przy świątecznym stole. W tym roku zasiądzie przy nim dziewięć osób.

- Na jedzenie wydam 700-800 zł - wyliczyła pani Krystyna. - To o ponad 200 zł więcej niż przed rokiem. Bardzo zdrożała mąka, a chcę zaserwować własne wypieki. Zdecydowanie więcej wydam na białą kiełbasę, schab i wędlinę. Potrzebujemy przynajmniej dwóch kilogramów białej kiełbasy, żeby każdy skosztował choć kawałek. Nie pamiętam tak drogich świąt - kręci głową pani Krystyna.

Jej obserwacje pokrywają się z danymi Głównego Urzędu Statystycznego. Według GUS, w ciągu ostatnich 12 miesięcy żywność zdrożała o 7,3 proc. Znacznie więcej od innych towarów. W tym samym czasie inflacja wyniosła "tylko" 4,2 proc.

Według GUS, w porównaniu do ubiegłorocznej Wielkanocy najbardziej zdrożały jaja, babka, schab z kością, biała kiełbasa, chleb, masło i majonez.

Najwięcej na święta wydadzą mieszkańcy mniejszych miejscowości. W dużych miastach, gdzie jest większa konkurencja, ceny są nieco niższe.

Średnie krajowe ceny można zobaczyć w sklepach woj. łódzkiego. W ubiegłym roku 10 jaj kosztowało tu średnio 3,70 zł, obecnie już 4,10 zł. Paczka masła zdrożała średnio o ponad %0712 proc. i kosztuje 3,94 zł, cena półkilogramowego bochenka chleba wzrosła z 1,49 do 1,74 zł (17 proc.). Kilogram babki przed ubiegłoroczną Wielkanocą kosztował 13,69 zł, obecnie 15,06 zł (10 proc.). Za kilogram szynki gotowanej zapłacimy 19,93 zł (wzrost 6 proc.). Mąka poznańska zdrożała z 1,71 zł do 1,97 zł ( 5 proc.).

Wzrosły też ceny innych produktów potrzebnych do przygotowania świątecznej uczty. Litr oleju zdrożał o blisko 20 proc. i kosztuje 5,74 zł, mały słoik %07majonezu jest droższy o 9 proc., trzeba za niego zapłacić 2,59 zł, słoiczek chrzanu podrożał z 1,95 do 2,07 zł (6 proc.).

Właściciele sklepów zapewniają, że starają się zbytnio nie podwyższać cen, żeby nie stracić klientów. - Staram się przez cały rok utrzymywać stałą cenę na ten produkt, nawet kosztem niższej marży - zapewnia Andrzej Prusinowski, właściciel sklepu mięsnego Byk w Łodzi. %07- Ale i tak niewiele mogą zrobić. Przed rokiem kilogram schabu z kością sprzedawałem za 11,90 zł, teraz jest 13,30. Nieznacznie zdrożała za to biała kiełbasa %07- z 14,90 do 14,99 zł.

Do tej pory po świętach żywność zwykle taniała. Teraz jednak, zdaniem ekonomistów, ma być inaczej. Dlaczego? Na podwyżki cen żywności wpływ mają różnorodne czynniki. Mąka, chleb i przetwory mączne są drogie w całej Europie, bo ubiegłoroczne zbiory były bardzo niskie.

Z innego powodu zdrożał nabiał. - Rośnie konsumpcja w krajach rozwijających się, m.in. Indiach i Chinach - informuje Dariusz Winek, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej. - Duży popyt wystąpił też na rośliny oleiste, np. kukurydzę, soję, co wpłynęło na wysokie ceny tłuszczy. Ceny mięs wywindowały drogie pasze, a owoców słabe zbiory spowodowane majowymi przy-mrozkami.

Ekonomiści nie mają dla nas zbyt dobrych wieści: po świętach żywność nadal będzie drożeć. Dotyczy to zwłaszcza mięsa. - Jego ceny wzrosną do końca roku o 10 proc. z powodu drogich pasz - przewiduje Dariusz Winek. - Rośliny oleiste, a więc i ich przetwory, zdrożeją nawet o 15 proc. Wpływa na to coraz większe zastosowanie biopaliw.

Specjaliści prognozują za to spadek cen nabiału, co wiąże się z większymi kwotami mlecznymi. Jeśli dopisze pogoda i nie będzie już mrozu, stanieją owoce i warzywa.

To jednak koniec dobrych wieści, bo podwyżki szykowane są w innych branżach. Koncerny energetyczne zapowiadają, że jeszcze przed wakacjami podniosą ceny prądu o 12-20 proc. Od 1 kwietnia wzrosnąć miały o 28 proc. rachunki za gaz.

Z ostatnich wypowiedzi prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że nie zaakceptuje zaproponowanej przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazowe podwyżki. Decyzja jeszcze nie zapadła. Ryszard Petru, główny ekonomista banku BPH, mówi, że 15-procentowe podwyżki cen prądu i blisko 30-procentowe gazu przełożą się na wzrost inflacji o 0,5-0,6 pkt proc. Zapłacimy wyższe rachunki za media. Nie wiadomo jeszcze, jak podwyżki cen prądu i gazu wpłyną na ceny żywności i innych produktów.

POLSKA Gazeta Opolska
Alicja Zboińska, współp. Piotr Brzózka
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki