Strajkujący w PGG górnicy: jesteśmy zbulwersowani naszymi wypłatami

Jesteśmy zbulwersowani naszymi wypłatami – mówili górnicy przychodzący na poranną zmianę w ruchu Halemba kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. To jeden z zakładów Polskiej Grupy Górniczej, w których w poniedziałek rano odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

(fot. Joanna Borowska / FORUM)

„Z tego, co wiem, wszyscy przystępują do strajku, żeby poprawić swoje zarobki. Pensje nie są jakieś powalające – ok. 3 tys. zł na rękę to nie jest wcale kwota” - mówił dziennikarzom górnik-ślusarz z ponadośmioletnim stażem na kopalni. „Tacy w ścianie dostają może trochę więcej, ale na takich oddziałach, jak mój – tyle jest na serio” - zapewnił.

Jak podkreślił, niezadowolenie wśród załóg jest duże. „Ludzie są zbulwersowani naszymi wypłatami” – zaakcentował. Niektórzy inni pracownicy, szczególnie młodsi, przyznawali jednak, że choć dotykają ich niewysokie płace, woleliby jak najszybciej zjechać, wykonać i skończyć pracę.

„Ja jestem za tym, żeby zjechać i robić. Wcześniej podpisałem kartkę ws. strajku, bo wszyscy podpisywali, ale ja tam wolę robić swoje. A dzisiaj do końca jeszcze nie wiem, zobaczę, jak inni. Wiadomo, zarobki są średnie” - powiedział PAP jeden z górników zmierzających do kopalnianej bramy.

„Ja normalnie zjeżdżam. Po prostu nie chcę się w to bawić, chcę jak najszybciej skończyć, wyjechać” - zadeklarował inny. „Będę strajkował. Dlaczego? Bo tak. Przez te płace” - odparł kolejny.

„Załogi są nastawione bojowo. Wiedzą, co jest grane, o co gramy i oczekują, że ten problem się rozwiąże, bo w naszej firmie, w PGG, zarabia się najmniej spośród górniczych spółek w Polsce" – powiedział na briefingu przed rozpoczęciem protestu wiceszef Solidarności w PGG i lider związku w ruchu Halemba Artur Braszkiewicz.

Jak oszacował, w Halembie w proteście mogło wziąć udział około tysiąca pracowników. Po podpisaniu listy strajkowej, mieli oni spędzić pierwsze dwie godziny zmiany w kopalnianej cechowni na spotkaniu informacyjnym ze związkami – za ten czas nie dostając wynagrodzenia. Związkowcy akcentowali, że nie będą blokowali tych, którzy będą chcieli podjąć pracę. "Niech zjeżdżają - i tyle" - skomentował Braszkiewicz.

Zgodnie z deklaracjami działającego w PGG sztabu protestacyjno-strajkowego utworzonego przez 13 central związkowych, strajk zorganizowano we wszystkich kopalniach spółki. Przedstawiciele PGG nie informowali rano o faktycznym zasięgu i skali akcji. W poniedziałkowym stanowisku spółka wyraziła nadzieję, że "akcja strajkowa będzie prowadzona odpowiedzialnie".

Wcześniej prezes Grupy Tomasz Rogala ocenił, że dwugodzinny strajk raczej nie przyniesie znaczących strat, a przedstawiciele związków podkreślali, że chodzi nie o to, by protest był dotkliwy, ale o pokazanie determinacji i skłonienie zarządu oraz strony rządowej do konkretnych działań.

„Trudno to wycenić, ale myślę, że ta strata będzie niezbyt duża. Biorąc pod uwagę to, co jest na zwałach, to nie będzie wielka strata. Jesteśmy odpowiedzialnymi związkowcami, bierzemy sprawę odpowiedzialnie” - deklarował w poniedziałek wiceszef Solidarności w PGG.

Od końca listopada ub. roku w PGG trwa spór zbiorowy dotyczący podwyżek płac. Rozmowy z udziałem mediatora zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Strona związkowa postuluje 12-proc. wzrost wynagrodzeń od 2020 r., sygnalizując jednocześnie gotowość do kompromisu w tej sprawie.

Związkowcy domagają się 12-procentowej podwyżki wynagrodzeń, a także rozwiązania narastających problemów branży związanych m.in. z nieodbieraniem zakontraktowanego węgla przez energetykę i wysokim importem tego surowca. To - jak argumentują - pogarsza sytuację finansową PGG i może grozić likwidacją kolejnych kopalń. Związki np. nie chcą się zgodzić, aby w tym roku zakończył eksploatację węgla ruch Pokój - inna z trzech części kopalni Ruda.

W miniony czwartek prezes PGG Tomasz Rogala ocenił, że obecny problem wysokich zwałów surowca nieodebranego przez energetykę (przy kopalniach PGG leży obecnie ok. 2,8 mln ton węgla) w ciągu kilku miesięcy powinien zostać rozładowany. Prezes zapewnił, że bieżące odbiory węgla są realizowane zgodnie z planem, zaś wielkość zwałów nie rośnie.

Spółka zapewnia, że chce "podzielić się" z pracownikami wypracowanym zyskiem, może jednak poruszać się jedynie w ramach tego, co wypracuje. Stąd propozycja powrotu do rozmów o wzroście płac w lipcu, gdy znane będą wyniki za pierwsze półrocze br.

„Do lipca to troszkę za dużo czasu, żeby siedzieć cicho, dlatego rozpoczynamy strajk ostrzegawczy. Później, 25 lutego, przeprowadzamy referendum ws. właściwego strajku, a 28 lutego jesteśmy na manifestacji w Warszawie” - przypomniał w poniedziałek Braszkiewicz.

„Protestujemy zawsze pokojowo, ale jeżeli nie udaje się osiągnąć kompromisu przy stole, pozostaje nam walka wraz z naszymi załogami na ulicach. Po prostu do tej pory niestety porozumienie nie zostało osiągnięte – pomimo naszej dobrej woli” - ocenił.

Zapewnił jednocześnie, że akcja związków nie wiąże się np. z trwającą kampanią prezydencką. „Proszę zauważyć, że skierowaliśmy nasze postulaty do zarządu PGG już w sierpniu ub. roku. Idziemy po swoje po prostu – przyszedł na to czas” - ocenił wiceprzewodniczący Solidarności w PGG.(PAP)

autorzy: Mateusz Babak, Marek Błoński

mtb/ mab/ par/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 mirek225

Przyjechał minister Sasin i dostali 6% podwyżki! 350 zł netto, jak przyznają sami górnicy.
To policzmy 350:0,06=5833 zł. przed podwyżką!
Czyli zarobki górników wynoszą ok. 6 tys. złotych netto, a NIE 3 tys. jak w artykule.

! Odpowiedz
2 9 jarunia

No i koguty w czapkach z pióropuszami, zagdakały w sprawie przyspieszenia rosołu

! Odpowiedz
0 4 anty12

Proponuje wyslac tam Jarusia z jego mowa :D
https://www.youtube.com/watch?v=pQSY51zRJvo

! Odpowiedz
2 31 tomwak

niech podają wreszcie nie pensje na rękę miesięcznie, tylko roczny dochód z PIT-a. Wtedy okaże się czy zarabiają mało czy dużo, bo będą uwzględnione wszystkie bonusy.

! Odpowiedz
1 5 anty12

Sasin do nich przybiegnie z pinindzmi w zebach i oczywiscie ukleknie przed nimu jak to miala miejsce w iinej kopali tydzien temu. Sasinto jest prawdziwy facet, marzenie kazdej kobiety. Umie postawic na swoim. Polska rzadza zwiazki zawodowe z IQ 50.

! Odpowiedz
0 13 paroles

W sumie ten strajk wszystkim na reke:
- aktualnie jest nadprodukcja wegla, ktory zalega na zwalach. To ograniczy podaz.
- zwiazkowcy z Solidarnosci udaja ze chca cos zrobic dla pracujacych a tak naprawde strajkuja idac na reke rzadowi
- rzad w ten sposob jeszcze bardziej zniecheci narod do gornikow
- gornicy beda mieli wolne - chociaz to oni najbardziej dostana po kieszenni- w pgg ze srednia placa jest tak ze srednia krajowa - obsadzeni przez rzad i zwiazki to intratne posadki. Robole dostaja grosze

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 88 bangladesznadwisla

Niech zmienią pracę. Ofert nie brakuje. W budownictwie zarobią więcej i ich praca będzie miała sens

! Odpowiedz
3 37 trooper

A po co mają zmieniać, jak doświadczenie wieloletnie podpowiada, że trochę się postrajkuje i rząd zaraz otworzy sakiewkę?

! Odpowiedz
2 77 marekzu

Idą wybory .Czy jest jakiś kandydat na prezydenta który chciałby zakazać okradanie społeczeństwa przez jedną grupę zawodową?

! Odpowiedz
1 43 andregru

"Pensje nie są jakieś powalające – ok. 3 tys. zł na rękę" a ile będą mieć z tego emerytury po 25 latach pracy ?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.