Mamy kryzys w oświacie: kadrowy i wiekowy. Wkrótce zabraknie nauczycieli, bo nie będą chcieli pracować w zawodzie – powiedział w poniedziałek przewodniczący oświatowej Solidarności Waldemar Jakubowski. Zaznaczył, że w jego „głębokim przekonaniu” obecnie nie ma „atmosfery strajkowej”.


W dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2025/2026 Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność zorganizowała konferencję prasową przed Szkołą Podstawową Integracyjną nr 339 w Warszawie.
Przewodniczący oświatowej Solidarności ocenił, że w oświacie jest kryzys „kadrowy, ale także wiekowy”.
– O ile przeciętny wiek pracownika w Polsce to 42 lata, to w przypadku nauczyciela – to blisko 49 lat – powiedział. W jego ocenie wkrótce zabraknie nauczycieli, bo nie będą chcieli pracować w zawodzie.
Związkowcy mówili m.in. o kwestii płacowej.
– Domagamy się – nie od dziś, nie od wczoraj – powiązania wynagrodzeń nauczycieli z wskaźnikiem gospodarczym – powiedział Jakubowski. – Chcemy powiązania przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z płacą zasadniczą nauczycieli. Chcielibyśmy, żeby docelowo było to – dla nauczyciela dyplomowanego – 150 proc. tej wartości – wyjaśnił.
Oświatowa „S” chce też regulacji m.in. godzin ponadwymiarowych.
– Pewne kroki zostały przez ministerstwo już poczynione, jednak w naszym przekonaniu są niewystarczające. Należy je kontynuować, żeby sytuacja była w pełni klarowna, żeby szara strefa płacowa w oświacie została ostatecznie zlikwidowana – dodał Jakubowski.
Zaznaczył, że pensje nie są jedyną bolączką polskiego systemu oświaty. Wśród innych wymienił też „atmosferę wokół oświaty”.
– Edukacja to nie jest jakaś fanaberia. To inwestycja w przyszłe pokolenia, inwestycja, która się przekłada na konkretne pieniądze i daje konkretny zwrot. To musimy społeczeństwu uświadamiać – dodał.
Zdaniem związkowców „musimy zacząć myśleć o oświacie przynajmniej w perspektywie dwudziestu lat”.
– Dlatego podczas Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie powstał pomysł budowania polskiego obszaru edukacji i stworzenia takiego planu edukacyjnego, który byłby także powiązany z planem rozwoju gospodarczego – dodał.
Stąd, jak wyjaśnił, krytykowane przez oświatową „S” prace nad – w ocenie związkowców – „abstrakcyjnym” i stworzonym „w oderwaniu od rzeczywistości” profilem absolwenta i absolwentki przeprowadzone przez Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy.
– Postulujemy, że powinniśmy wykorzystać istniejące badania, np. Polskiego Towarzystwa Cyfrowego, które wyraźnie wskazują, jakie dziedziny gospodarki w Polsce należy rozwijać – powiedział Jakubowski.
W jego ocenie kierunek myślenia powinien być następujący: szkolnictwo wyższe, szkolnictwo branżowe, szkolnictwo ogólne, wreszcie podstawowe, przedszkola. Tymczasem profil absolwenta i absolwentki, powiązany z zapowiedzianą przez MEN reformą edukacji, koncentruje się na przedszkolach i szkole podstawowej.
Na pytanie PAP, czy związkowcy rozważają strajk, jeśli zaplanowana na 13 września przez oświatową „S” manifestacja nie przyniesie oczekiwanego efektu, Jakubowski odparł: – W tej chwili, w moim głębokim przekonaniu, nie ma atmosfery strajkowej. (PAP)
pak/ joz/ lm/

























































