30 lat temu uncja złota kosztowała w porywach 850 dolarów. Taką samą ilość srebra wyceniano na blisko 50 dolarów. Tak więc w roku 1980 uncja złota była warta 17 uncji srebra. Obecnie stosunek cen tych metali wynosi 60,8 do jednego.
Jeśli założymy, że na rynku złota nie mamy do czynienia ze spektakularną bańką spekulacyjną, to wycena srebra wydaje się wręcz dramatycznie niska. Co więcej, podobne proporcje cenowe utrzymują się od kilkunastu lat.
Stąd wielu inwestorów postawiło pieniądze na srebro, licząc że nadrobi ono zaległości względem złota i w dłuższej perspektywie powróci do historycznego parytetu rzędu 10-20. Biały metal, czasem zwany „złotem dla ubogich”, przyciąga więc coraz większą uwagę inwestorów, czego dowodem są rosnące stosy metalu zgromadzone przez fundusze typu ETF. Tylko wczoraj iShares Silver Trust kupił przeszło 73 tony metalu, gromadząc rekordowe 9.582,59 ton srebra. Dla porównania wszystkie ETF-y inwestujące w złoto dokupiły wczoraj 1,4 tony złota i posiadają 2.088,32 ton żółtego metalu.
To właśnie olbrzymi popyt inwestycyjny najlepiej tłumaczy galopujące ceny srebra. Na nowojorskim Comeksie kontraktami na srebro handlowano dziś po kursie 21,43 dolarów, co oznacza wzrost o 19,5% w przeciągu ostatniego miesiąca. Szczyt z marca 2008 roku znajdował się na wysokości 21,34 USD.
Jednakże tak dynamiczne wzrosty zwiększają prawdopodobieństwo gwałtownej korekty. 14-dniowy wskaźnik RSI przyjął wartość 82,25 pkt., sygnalizując bardzo silne wykupienie rynku. Przed spadkami ostrzega też jednomyślność analityków: w ankiecie Bloomberga aż 70% ekspertów spodziewa się dalszych wzrostów cen złota, za którymi podążają notowania srebra.
K.K.
Zobacz też:
» Cena złota sięgnęła 1.300 dolarów
» Czy warto inwestować w srebro? cz. 1
» Bank Japonii walczy z Rezerwą Federalną
» Cena złota sięgnęła 1.300 dolarów
» Czy warto inwestować w srebro? cz. 1
» Bank Japonii walczy z Rezerwą Federalną






























































