REKLAMA

Sprzedaż znów rozczarowała. I to bardzo

2019-10-21 10:00
publikacja
2019-10-21 10:00

Sprzedaż detaliczna wciąż szybko rośnie, ale jej wyniki drugi miesiąc z rzędu rozczarowały ekonomistów. To sytuacja podobna jak w przypadku rynku pracy, gdzie dane wciąż są niezłe, ale już nie zachwycają tak, jak na początku roku.

Sprzedaż znów rozczarowała. I to bardzo
Sprzedaż znów rozczarowała. I to bardzo
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

Dynamika sprzedaży detalicznej w cenach bieżących we wrześniu była o 5,3 proc. wyższa niż rok wcześniej oraz o 4 proc. niższa niż miesiąc wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Dane były znacząco niższe od prognoz ekonomistów, które zakładały wzrost obrotów w sklepach o 8,0 proc. w ujęciu rocznym.

Licząc w cenach stałych, dynamika sprzedaży w sierpniu wyniosła 4,3 proc. w ujęciu rocznym oraz -4,1 proc. w ujęciu miesięcznym. Ekonomiści oczekiwali natomiast odczytu na poziomie 6,5 proc. rdr wobec 4,4 proc. odnotowanych w sierpniu.

Dane z handlu wpisują się w trendy widoczne na rynku pracy. Wrzesień był trzecim miesiącem z rzędu, w którym rozczarowały statystyki zatrudnienia. Optymiści mogą ten fakt tłumaczyć kurczącym się zasobem siły roboczej lub niedostosowaniem kompetencji pracowników do potrzeb rynku pracy. Ale może się też okazać, że rynek pracy po prostu odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego i pogorszenia koniunktury w przemyśle.

- Wśród grup o znaczącym udziale w sprzedaży detalicznej „ogółem” większy niż przeciętny wzrost we wrześniu 2019 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2018 r. (w cenach stałych) zaobserwowano w jednostkach handlujących pojazdami samochodowymi, motocyklami, częściami (o 10,7% wobec spadku o 4,3% przed rokiem) oraz w przedsiębiorstwach prowadzących pozostałą sprzedaż detaliczną w niewyspecjalizowanych sklepach (o 7,4% wobec wzrostu o 4,5% przed rokiem) – poinformował GUS.  W tej ostatniej kategorii mieszczą się m.in. zakupy dokonywane w sklepach wielkopowierzchniowych.

- Spośród grup o niższym udziale w sprzedaży detalicznej „ogółem” wysoki wzrost wykazały podmioty z grup: „meble, rtv, agd” (o 11,3%), „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (o 10,9%),  „tekstylia, odzież, obuwie” (o 9,1%). Spadek sprzedaży odnotowano natomiast w przedsiębiorstwach handlujących żywnością, napojami i wyrobami tytoniowymi (o 2,9%) oraz w jednostkach zaklasyfikowanych do grupy „pozostałe” (o 1,4%) - dodaje Główny Urząd Statystyczny.

W  okresie styczeń-wrzesień 2019 roku wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych wyniósł 5,8 proc. względem analogicznego okresu roku ubiegłego. Dane dotyczą przedsiębiorstw handlowych i niehandlowych o liczbie pracujących powyżej 9 osób.

Dane o sprzedaży detalicznej to nie jedyne informacje, które w tym tygodniu napłynęły z GUS. W czwartek i piątek statystycy informowali odpowiednio o zatrudnieniu i wynagrodzeniu w przedsiębiorstwach oraz produkcji przemysłowej.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
dlu05234
A kredyty mieszkaniowe biją rekordy!! słuchajcie gamonie, jak może sprzedaż rosnąc caly czas jak ludzie zadłużeni po uszy w kredytach mieszkaniowych i salonach samochodowych!
silvio_gesell
Spoko, podniesie się płacę minimalną o 60% i już nie będą po uszy a tylko po szyję.
pluto85md
Dotychczas uważałem wpisy, "po wygranej PiS wyjeżdżam z kraju" za przejaw niedojrzalisci. Owszem jestem daleki od wszystkiego co PiS reprezentuje. Nie odpowiada mi zarówno ich polityka gospodarcza - moim zdaniem czysto populistyczna i nie rozwiązując żadnych problemów. Nie odpowiada mi także ich polityka swiatopogladowa.Dotychczas uważałem wpisy, "po wygranej PiS wyjeżdżam z kraju" za przejaw niedojrzalisci. Owszem jestem daleki od wszystkiego co PiS reprezentuje. Nie odpowiada mi zarówno ich polityka gospodarcza - moim zdaniem czysto populistyczna i nie rozwiązując żadnych problemów. Nie odpowiada mi także ich polityka swiatopogladowa. Choć tu jest więcej gadania niż działań...po tych wyborach jednak to ja wyszedłem na glupca, bo nie wierzyłem znajomym. A właśnie jeden się pochwalił zmiana pracy z kierownika magazynu w PL, na brygadziste w DE. Jak podszkolić język, to w pół roku ma być zastępca kierownika. Wyjeżdża 1 grudnia wraz z rodziną. A za nim kolejka zapytań, czy im też pracę załatwi.

Tu chyba już nie chodzi o czysta politykę, a o nic nie robienie w sprawach krytycznych jak służba zdrowia. Może nie temat bezpośredni do sytuacji, ale bądź co bądź znika na 4 konsumentów.
1as
A ja słyszałem od osoby z Niemiec, że płaca tam w wysokości poniżej 1000 EUR to nie żadna rzadkość. To jest około 4 tysiące. Sorry, ale za to w Niemczech można już tylko nie umrzeć z głodu, nic więcej.
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma!
Powodzenia życzę, w Anglii też kokosy, niecałe tysiąc funtów za tyranie po nocach.
Ale
A ja słyszałem od osoby z Niemiec, że płaca tam w wysokości poniżej 1000 EUR to nie żadna rzadkość. To jest około 4 tysiące. Sorry, ale za to w Niemczech można już tylko nie umrzeć z głodu, nic więcej.
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma!
Powodzenia życzę, w Anglii też kokosy, niecałe tysiąc funtów za tyranie po nocach.
Ale na fejsie na pewno wkleją nowe fury (z wypożyczalni) i zdjęcia z wakacji.
Wh, te polskie kompleksy wiecznie żywe...
jes odpowiada 1as
A ja słyszałem o bezdomnych rozdających Maybachy i dziadkach AK'owcach darujących kamienice.
marxs
hihi PISia inflacja okolo 10 % (ta prawdziwa nie ta made in GUS) a sprzedaż 5 % czyli realnie jest spadek sprzedaży o 5 % r/r ale prawdy nie wolno w PISim bantustanie podawać bo okazałoby się że zamiast fikcyjnego "wzrostu" PKB jest spadek a wtedy dług publiczny liczony do PKB wybiłby w kosmos
andrzejwaskez
O jest i nasza kasandra wielu postaci. A ta inflacja made in Eurostat to jaka jest?
Marks wie więcej niż inwestorzy ładujący w Polskie obligacje setki milionów złotych.
Dziękujemy, że tak chętnie dzielisz się swą przeogromną wiedzą...
marxs odpowiada andrzejwaskez
a ci inwestorzy ładujący w Polskie obligacje setki milionów złotych to czasami nie ci których Pan Jacek określił bardzo zgrabnie(i trafnie) dwoma słowami "Ciemny Lud"
_jasko odpowiada andrzejwaskez
Ci " inwestorzy ładujący w Polskie obligacje setki milionów złotych" to przede wszystkim instytucja bankowe i ubezpieczyciele chcący w ten sposób obniżyć obowiązujący ich tzw. podatek bankowy.
Poza tym bardzo opłacalne jest pobieranie 500+ w obligacjach skarbowych, gdyż rodzinne obligacje są indeksowane inflacją, co
Ci " inwestorzy ładujący w Polskie obligacje setki milionów złotych" to przede wszystkim instytucja bankowe i ubezpieczyciele chcący w ten sposób obniżyć obowiązujący ich tzw. podatek bankowy.
Poza tym bardzo opłacalne jest pobieranie 500+ w obligacjach skarbowych, gdyż rodzinne obligacje są indeksowane inflacją, co oznacza, że ich konstrukcja pozwala się co najmniej uchronić przed spadkiem siły nabywczej oszczędności.
jacyna2017
Tylko 5% wzrostu - no katastrofa! 'Ekonomiści' mogli zaprognozować 20% - to dopiero byłoby rozczarowanie i woda na pseudo-polityczny młyn! Nie ważne realia - ważne aby był powód do histerii w mediach 'demokratycznie ustawionych pod tezę'! I dalej wciąż nie ma programowej alternatywy, więc pozostaje sianie paniki!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki