38-letni pracownik CBŚ, Przemysław K. zwany "Grubym Bolem" jest podejrzany o to, że w policyjnym magazynie podłożył zamiast 44 kilogramów zarekwirowanej przemytnikom heroiny i kokainy proszek do pieczenia i cappuccino. Czarnorynkowa wartość narkotyków to około 6 milionów dolarów.
Przebywający w areszcie "Bolo" zadeklarował chęć przejścia na emeryturę. Zgodnie z prawem do końca życia państwo musi wypłacać mu świaczenie emerytalne, bez względu na wynik procesu.
Paweł Biedziak z Komendy Głównej Policji przyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że sprawa jest bulwersująca. Dodaje, że policja przygotowuje projekt, który w szczególnie drastycznych przypadkach, umożliwi skazanemu policjantowi zabranie policyjnej emerytury czy służbowego mieszkania.
"Gazeta Wyborcza"/kry/kal
Źródło:IAR

























































