„Solidarnościowy” podatek będzie bardzo „liberalny”

Potwierdziła się stara mądrość: uważaj, czego sobie życzysz. Ministerstwo Finansów właśnie przedstawiło projekt tzw. daniny solidarnościowej. Zapłacą go osoby fizyczne od dochodów powyżej miliona złotych rocznie. Stawka podatku wyniesie 4%. Oznacza to wprowadzenie dochodowego podatku liniowego z wysoką (1 mln zł) kwotą wolną. A więc niezrealizowane marzenie ludzi uchodzących za „liberałów” (choć faktycznie nimi nie są).

Niestety, wszystkie pozostałe podatki od pracy („składki” na ZUS oraz PIT) pozostaną bez zmian. Dostaniemy kolejny podatek dochodowy. Co więcej, obejmie on nie tylko przychody z pracy ale też zyski i przychody z kapitału. Jeśli np. ktoś zarobi ponad milion złotych na akcjach CD Projektu, to od tej nadwyżki odda państwu dodatkowe 4%, ponad standardowe 19% podatku Belki.

Warto też zwrócić uwagę na słownictwo zastosowane przez MF. Resortowi propagandziści mówią o „daninie solidarnościowej”, zamiast zgodnie z prawdą nazwać to „podatkiem od ponadnormatywnych wynagrodzeń”. Według Słownika Języka Polskiego danina to „obowiązkowe świadczenie w naturze lub w pieniądzach na rzecz panującego, państwa lub gminy” – czyli zasadniczo to samo co podatek.

Natomiast słowo „solidarność” oznacza „odpowiedzialność zbiorową i indywidualną określonej grupy osób za całość wspólnego zobowiązania” – to w wersji prawniczej. W znaczeniu potocznym „solidarność” to „poczucie wspólnoty i współodpowiedzialności wynikające ze zgodności poglądów oraz dążeń”. Według tego drugiego ujęcia opodatkowani powinni sami z własnej i nieprzymuszonej woli oddać owe 4% zarobków na rzecz zaspokojenia potrzeb osób niepełnosprawnych. Inaczej nie jest to solidarność, lecz zwykły rozbój (tj. podatek).

Zatem mamy do czynienia z tą pierwszą, prawniczą interpretacją słowa „solidarność”. Rząd wyszedł z założenia, że to osoby o wysokich dochodach są odpowiedzialne za łożenie na niepełnosprawnych. Mówiąc wprost: jeśli inkasujesz ponad milion złotych rocznie, to jesteś winny istnienia niepełnosprawności. Jeśli zarabiasz mniej, to jesteś niewinny. Proste, nieprawdaż? I jakie skuteczne.

I jeszcze gwoli przypomnienia: w roku 1994 przeciętne wynagrodzenie brutto „w gospodarce narodowej” wyniosło 5 328 000 zł. Miesięcznie.

Krzysztof Kolany

Tekst jest komentarzem do artykułu zatytułowanego "Danina solidarnościowa - oto założenia nowego podatku".

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 mkx

"5 328 000 zł. Miesięcznie." - Pan redaktor dziś zaczął od straszenia;) Może znów tak być - ale wówczas za 500+ wyborcy kupią .. paczkę zapałek?

! Odpowiedz
3 16 inwestor-gpw

dobry komentarz panie redaktorze. Zamiast obniżać podatki dla pracujących, rząd robi dokładnie odwrotnie, karząc najbardziej pracowitych i zaradnych.

! Odpowiedz
1 28 karbinadel

Po prostu państwo pisowskie dzielnie kontynuuje tradycję PRL - i wprowadza własną nowomowę. Niedługo tłumacz będzie potrzebny, żeby zrozumieć co mówi premier albo rzecznik rządu

! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Zapłata zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów ewidencjonowanych.

    Termin zapłaty zaliczki na podatek dochodowy przez osoby prawne.

  • Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

    Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl