Danina solidarnościowa - oto założenia nowego podatku

Ministerstwo Finansów opublikowało założenia projektu ustawy o daninie solidarnościowej. Najwięcej zarabiający Polacy mają zapłacić 4 proc. od nadwyżki ponad 1 000 000 zł dochodu.

Nowy podatek będzie płacony przez osoby zarabiające ponad milion złotych rocznie (ok. 87 000 zł miesięcznie) i wyniesie 4 proc. od nadwyżki powyżej tej kwoty.

Danina solidarnościowa po raz pierwszy będzie płacona od dochodów uzyskanych w 2019 r. Podatnik po raz pierwszy zapłaci ten podatek w 2020 r. (w terminie do 30 kwietnia). Szacunkowo w 2019 r. daninę zapłaci około 25 tys. osób, zaś wpływy szacowane są na 1,15 miliarda złotych rocznie.

Środki pozyskane z nowego podatku zasilić mają Solidarnościowy Fundusz Wsparcia. Drugim źródłem środków będzie Fundusz Pracy, który odpowiadać ma za ok. 650 mln zł rocznie. Łącznie fundusz ma więc dysponować ok. 2 miliardami złotych.

"Część składki na Fundusz Pracy, 0,15 proc. od tej składki, zostanie przekierowane na Solidarnościowy Fundusz Wsparcia. Wysokość ogólna składki nie zmieni się" - powiedziała minister finansów, Teresa Czerwińska. Pozostałe 2,30 proc. nadal przeznaczane będzie na zadania związane z przeciwdziałaniem bezrobociu.

Z kolei minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska dodała, że "hierarchia ważności istotnych kwestii, na które będą przeznaczane pieniądze dla osób niepełnosprawnych, będzie skonsultowana, uzgodniona z reprezentacją osób niepełnosprawnych, fundacjami, stowarzyszeniami, które działają na rzecz osób niepełnosprawnych". O świadczeniu w wysokości 500 zł miesięcznie w gotówce, czego domagali się protestujący w Sejmie, mowy jednak nie było.

Komentarz eksperta

główny analityk Bankier.pl
„Solidarnościowy” podatek będzie bardzo „liberalny”

Potwierdziła się stara mądrość: uważaj, czego sobie życzysz. Ministerstwo Finansów właśnie przedstawiło projekt tzw. daniny solidarnościowej. Zapłacą go osoby fizyczne od dochodów powyżej miliona złotych rocznie. Stawka podatku wyniesie 4%. Oznacza to wprowadzenie dochodowego podatku liniowego z wysoką (1 mln zł) kwotą wolną. A więc niezrealizowane marzenie ludzi uchodzących za „liberałów” (choć faktycznie nimi nie są).

Niestety, wszystkie pozostałe podatki od pracy („składki” na ZUS oraz PIT) pozostaną bez zmian. Dostaniemy kolejny podatek dochodowy. Co więcej, obejmie on nie tylko przychody z pracy ale też zyski i przychody z kapitału. Jeśli np. ktoś zarobi ponad milion złotych na akcjach CD Projektu, to od tej nadwyżki odda państwu dodatkowe 4%, ponad standardowe 19% podatku Belki.

Warto też zwrócić uwagę na słownictwo zastosowane przez MF. Resortowi propagandziści mówią o „daninie solidarnościowej”, zamiast zgodnie z prawdą nazwać to „podatkiem od ponadnormatywnych wynagrodzeń”. Według Słownika Języka Polskiego danina to „obowiązkowe świadczenie w naturze lub w pieniądzach na rzecz panującego, państwa lub gminy” – czyli zasadniczo to samo co podatek.

Dalszą część komentarza Krzysztofa Kolanego można przeczytać tu

mz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 sztos1

4% od nadwyżki powyżej 32% to 36% czyli znacznie mniej niż w krajach starej UNII cy krajach skandynawskich . Tam mieszka wielu milionerów płaci znacznie więcej i nie ma tragedii .U nas ci co kosza co miech 2000 netto wylewają gorzkie łzy nad losem milionerów .

! Odpowiedz
0 1 sztos1

4% od nadwyżki powyżej 1mln to próg 36% .

! Odpowiedz
1 3 search

To nieprawda ze nie ma pieniedzy MOWI PREZYDENT, a ja mu ufam tak wiec rzad klamie, bo prezydent modli sie i chodzi do koscila jak kazdy wierny

! Odpowiedz
1 4 rippe

Proponuję zapamiętać te założenia, co do ilości osób, które będą płacić ten podatek. Ktoś, kto nie posiada karty kredytowej, nie jest w stanie zrozumieć, że podatki płacą ci, którym się to opłaci. Sądzę, że z tych "planowanych" 25 tysięcy przynajmniej 20 tysięcy będzie w stanie zejść z dochodami poniżej 1 mio rocznie. Do płacenia zostaną więc spółki skarbu państwa i nomenklatura. Ale może to i lepiej...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 trooper

Kasy nie ma już na nic! Zapamiętajcie sobie, w budżecie pustka. Wszystko rozdane! A przecież musi być kasa na kiełbę wyborczą przy następnych wyborach, więc podatnicy szykujcie kiesy!

! Odpowiedz
2 4 _jasko

- Jeżeli są pieniądze, to powinny iść do najsłabszych. Albo ktoś kłamie, albo ktoś po prostu gromadzi pieniądze na kampanię wyborczą - stwierdził ostatnio bp Tadeusz Pieronek.

! Odpowiedz
0 12 pbi2000

Fundusz pracy jest funduszem na złe czasy. Kiedy wróci wysokie bezrobocie i upadłości firm kasy znowu zabraknie bo wydaje sie ja na inne cele niż pierwotnie zakładano.

! Odpowiedz
2 12 kolumb1234

To już nawet nie socialisci to zwyczajni komunisci

! Odpowiedz
1 8 jendreka

Jak się PiS dobrze postara to z tych wszystkich "+" narobi kilka setek tysięcy milionerów i wtedy bedzie to daninę solidarnosciowa. Strasznie się ta solidarność wypaczyla w Polsce.

! Odpowiedz
6 5 silvio_gesell

Podatki dochodowe to kradzież, ale sami jesteśmy sobie winni, że nie da się w Polsce opodatkować wzrostów wartości ziemi, czyli dochodów niepochodzących z pracy, co pozwoliłoby zlikwidować opodatkowanie pracy.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl