Wydarzyło się to, co chyba większość przewidywała, że się wydarzy, biorąc pod uwagę dotychczasowe groźby prezydenta USA przy różnych okazjach. Ceł na osiem państw Europy nie będzie, Grenlandia nie będzie wzięta siłą, czyli TACO w pełnej krasie, a przy okazji okazało się, że trwają w Davos zakulisowe prace nad osiągnięciem pokoju na Ukrainie. Mieszanka zaserwowana przez Donalda Trumpa sprawiła, że popyt wrócił na GPW z rozmachem.


Inwestorzy z entuzjazmem przyjęli wystąpienie Donalda Trumpa na Forum Ekonomicznym w Davos. Odwołanie groźby karnych ceł na kraje europejskie zdjęło z rynków ciężar, ciążył od początku tygodnia. "Wczorajsze złagodzenie stanowiska amerykańskiej administracji sprawiło, że rynek odetchnął z ulgą" - napisał w komentarzu dla PAP Biznes Arkadiusz Banaś, ekspert ds. analiz w Zespole Analiz i Doradztwa Alior Banku.
TACO znowu zadziałało
Znów doszło do realizacji schematu nazwanego sarkastycznie „TACO” (Trump Always Chickens Out), sugerując, że po serii gróźb amerykański lider ostatecznie idzie na ustępstwa.
ReklamaZobacz także
"W centrum uwagi inwestorów pozostają kwestie geopolityczne (kolejny dzień Forum w Davos, nadzwyczajny Szczyt UE, inauguracja Rady Pokoju), publikacje makroekonomiczne (raporty nt. wydatków Amerykanów za październik i listopad, a w nich odczyty wskaźników inflacji PCE) oraz publikacje kwartalnych wyników amerykańskich spółek (m.in. Intel, General Electric oraz Procter & Gamble)" - dodał Banaś. .
Polska gospodarka z mocnym przekazem
Warto dodać, że w czwartek GUS opublikował niezłą paczkę danych z polskiej gospodarki, z coraz mocniej rosnącymi wynagrodzeniami, co może uprawdopodobniać scenariusz silnego konsumenta w 2026 r., a w dodatku mocno odbiła - z listopadowego dołka - produkcja przemysłowa, a solidny wzrost pokazano także w produkcji budowlano-montażowej.
Jeśli zagraniczni inwestorzy akurat dziś spojrzeli na fundamenty polskiej gospodarki, to bez wątpienia mogła ona na nich zrobić bardzo dobre wrażenie. A czemu akurat dziś zarządzający z Wall Street czy Londyńskiego Citi mieliby monitorować dane pojawiające się z problemami na stronie GUS?
Szanse na pokój jak zwykle zaostrzają apetyty inwestorów
Jak zwykle zainteresowanie zagranicznego kapitału rośnie, gdy na tapet wraca sprawa pokoju na Ukrainie. Tym razem wróciła przy okazji rozmów w Davos. Donald Trump powiedział w czwartek, że jeszcze dziś lub jutro dojdzie do spotkania jego wysłanników, z Władimirem Putinem. Pytany o swoje przesłanie dla Putina, odparł: - Wojna musi się skończyć.
Ponadto zagraniczne agencje informacyjne promowały cytat Wołodymyra Zełenskiego, który co prawda powiedział, że „dokumenty mające na celu zakończenie wojny na Ukrainie są już prawie gotowe”, ale poprzedził to słowami o ciągłych pracach zespołów Ukrainy i USA nad ramami pokojowym, które nie są takie proste.
Polska jako kraj przyfrontowy w pierwszej kolejności mogłaby skorzystać na zdjęciu ryzyka systemowego. Z drugiej strony, patrząc na zwroty głównych indeksów GPW za ostanie trzy lata, aż strach pomyśleć, gdzie byłyby one dzisiaj, bez brania pod uwagę, tego, że za wschodnią granicą toczy się wojna.
Wyniki sesji na GPW
Całość złożyła się w drugą najlepszą sesję WIG20 (2,42 proc.) w tym roku, po pierwszej sesji z 2 stycznia (2,46 proc.). Przy okazji indeks blue chipów podniósł rekord hossy na 3 341,95 pkt, czyli poziom niewidziany od początku 2008 r. WIG w poniedziałek był z kolei najwyżej w historii (123 631,17 pkt) po wzroście o 2,29 proc. na koniec sesji. Rekord (8 748,83 pkt), zgarnięty rzutem na taśmę na zamknięciu ma też mWIG40 (2,17 proc.). Bez rekordu, ale blisko niego wylądował sWIG80 po wzroście o 1,36 proc. Na potwierdzenie zaangażowania zagranicznego kapitału przywołajmy statystykę obrotów: 2,87 mld zł na szerokim rynku, z czego 2,43 mld zł dotyczyło WIG20, ponad 317 mln zł mWIG40, a blisko 92,5 mln zł sWIG80.
W WIG20 niemal komplet zieleni, poza spadkami CCC (-1,84 proc.) oraz KGHM (-2 proc.), na którym odbiła się korekta cen metali, zwłaszcza srebra. Niekwestionowaną gwiazdą sesji został Orlen, którego akcje wystrzeliły o 6,12 proc., w okolice 105 zł. Płockiemu koncernowi sprzyjały nie tylko lepsze nastroje, ale i sytuacja na rynku surowców energetycznych – ceny gazu w Europie wzrosły od początku stycznia o 40 proc., a to gaz jest w ostatnich latach motorem zysków koncernu.
Niemal równo 4 proc. zyskały akcje Pekao, a wyraźnie rosły w WIG20 jeszcze PGE (3,74 proc.), mBank (3,46 proc.), PKO (3,23 proc.). Ze wzrostowej 18. kursów indeksu WIG20, najmniejszy wzrost zaliczyły Kęty (0,99 proc.), co samo w sobie świadczy o popycie na akcje dużych spółek z GPW.
Wśród mniejszych spółek uwagę przykuwał Asbis, który zyskał 6,46 proc. po publikacji imponujących szacunków przychodów za grudzień (525 mln USD, wzrost o 36 proc.). Creotech Instruments podrożał o 7,82 proc. Spółka ogłosiła sukces fazy uruchamiania wszystkich satelitów konstelacji PIAST. Z kolei Trakcja (5,49 proc.) poinformowała, że aktualizacja budżetów kontraktów zwiększyła jej wynik brutto o 49,3 mln zł. Przy świetnym sentymencie wyraźnych wzrostów było więcej, w tym wiele bez nowych informacji, jak Ten Square Games (5,97 proc.), Polimex (5,58 proc.), czy Torpol (6,56 proc.). W sumie 19 kursów odnotowało swoje co najmniej roczne maksima.
Na GPW według wyliczeń indeksu strachu i chciwości Bankier.pl już po środowej sesji widać było chciwość. Indeks ten bierze pod uwagę 6 różnych składowych, które opisujemy tutaj.
Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Nasz nowy indeks agreguje dane rynkowe oraz zachowania inwestorów, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy na rynku przeważa obecnie euforia i żądza zysku, czy może ostrożność i obawy przed spadkami.
Jest to polski odpowiednik popularnego amerykańskiego Fear and Greed Index. Narzędzie zostało jednak w pełni dostosowane do specyfiki lokalnego rynku. Obejmuje nie tylko notowania z GPW, ale także rynek długu oraz dane na temat aktywności społeczności Bankier.pl, największego forum inwestorskiego w Polsce.
Metodologia Indeksu Strachu i Chciwości Bankier.pl opiera się na analizie sześciu komponentów: impetu, siły, szerokości i zmienności rynku, awersji do ryzyka, a także aktywności społeczności Bankier.pl.



























































