
Dla wszystkich tych, którzy nie chcą rezygnować z właściwości osobowego auta, a jednocześnie nie gustują w wysokich nadwoziach typu SUV, a chcieliby czasem zapuścić się poza asfalt, najnowsza propozycja Saaba wydaje się być złotym środkiem. 9-3X to nic innego, jak 9-3 Sport Kombi, który został nieznacznie, bo o 35 mm, podwyższony (w przypadku wersji wysokoprężnej jest to 20 mm). Dodatkowo jego nadwozie w najbardziej newralgicznych punktach narażonych na uszkodzenia fragmentami luźniejszej nawierzchni (zderzaki, nadkola, błotniki i progi) fabrycznie zostało uzbrojone w nakładki ochronne z tworzywa sztucznego oraz aluminiowe wykończenia.

Z zewnątrz wyróżnikami nowego Saaba są nieco inaczej zaprojektowane światła przeciwmgłowe, dwie końcówki układu wydechowego wystające spod tylnego zderzaka, 17-calowe alufelgi oraz relingi dachowe. Na razie wiadomo, że pod maską auta znajdzie się benzynowa, dwulitrowa, turbodoładowana jednostka o mocy 210 KM współpracująca z napędem XWD oraz 180-konny turbodieseldiesel z napędem na przednią oś. System napędowy w jednostce benzynowej ponadto został wyposażony w Torque Transfer Device elektronicznie zarządzający rozdziałem mocy pomiędzy osiami, a także mechanizm różnicowy o ograniczonym uślizgu (tylna oś).

Oficjalna prezentacja auta nastąpi podczas salonu motoryzacyjnego w Genewie. Wtedy zapewne poznamy więcej technicznych szczegółów, jak również ceny auta.


(ss)




























































