REKLAMA

Morawski: Rząd zadłużył Polskę, Polacy starają się oddłużyć

Ignacy Morawski2020-10-01 09:15założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-10-01 09:15
fot. Krystian Maj / Kancelaria Premiera RP

Bieżący rok stoi pod znakiem rosnącego zadłużenia. Masywnie rosnące zadłużenie publiczne przyciąga bowiem dużą uwagę analityków i obywateli, wywołując obawy o finansową stabilność kraju w przyszłości. Ale przecież dług publiczny to tylko część długów powstających w gospodarce.

Te „inne” długi są często równie ważne, a może nawet ważniejsze. Na przykład, środowe dane NBP pokazały, że spadł dług zagraniczny Polski – czyli dług wszystkich podmiotów w Polsce (ludzi, firm, instytucji prywatnych i publicznych) wobec rezydentów innych krajów. A to jest bardzo ważny dla stabilności kraju dług.

Nasz cały dług zagraniczny wyniósł na koniec czerwca 1335 mld zł wobec 1337 mld przed rokiem. Spadek mały, ale ponieważ odbywał się w warunkach ogólnego rozentuzjazmowania rosnącym długiem publicznym, postanowiłem zwrócić na niego uwagę. Co więcej, ten mały spadek odbył się w warunkach osłabienia złotego, które podbijało tę część długu zagranicznego, która jest denominowana w walutach obcych. Warto też zwrócić uwagę, że dług zagraniczny samego rządu spadł w ciągu roku z 469 mld zł do 433 mld zł.

/ SpotData

Dlaczego to jest ważne? Wysoki, sięgający ok. 60 proc. PKB, dług zagraniczny to pięta achillesowa Polski. Wprawdzie część tego długu pochodzi od inwestorów zagranicznych, którzy po prostu udzielają kredytów swoim spółkom w Polsce, ale mimo to wskaźniki naszego długu zagranicznego (czy to brutto, czy netto – po uwzględnieniu kredytów, które podmioty z Polski udzieliły nie rezydentom) są elementem obniżającym naszą wiarygodność na rynkach finansowych. Agencje ratingowe często podkreślają to w swoich analizach na temat Polski. Kraje, które mają nieznacznie wyższy rating niż Polska, mają dużo lepsze wskaźniki długu zagranicznego. Jak widać na drugim wykresie poniżej, jeszcze na początku dekady Polska miała jeden z najniższych długów zagranicznych netto w naszym regionie, teraz ma jeden z najwyższych - inne kraje mocno redukowały ten wskaźnik po kryzysie finansowym (m.in. dlatego, że były mocniej niż Polska dotknięte kryzysem i musiały mocniej ograniczać zależność od finansowania zagranicznego).

/ SpotData

W ekonomii często uznaje się, że dług zagraniczny bardziej wpływa na wiarygodność finansową niż dług krajowy, ponieważ łatwiej jest z politycznego punktu widzenia ogłosić niewypłacalność wobec inwestorów zagranicznych niż krajowych. Inwestorzy krajowi to przecież w dużej mierze banki (których upadek dewastuje natychmiast gospodarkę) i obywatele (którzy głosują w wyborach). Co więcej, dług zagraniczny jest potencjalnie trudniej rolować, czyli spłacać poprzez zaciąganie nowego, ponieważ apetyt inwestorów zagranicznych na kupowanie takiego długu może być zmienny. Zaś inwestorzy krajowi nie specjalnie mają wybór, bo rzadko inwestują dużą część aktywów poza krajem. A gdy część długu jest denominowana w innych walutach niż krajowa, dochodzi ryzyko walutowe.

Więc obniżanie długu zagranicznego przez Polskę można uznać za zjawisko pozytywne. A z czego ono wynika? Przede wszystkim, rząd więcej relatywnie coraz więcej zadłuża się w kraju, a coraz mniej za granicą. Korzysta ze wsparcia banku centralnego. Ponadto, redukuje się systematycznie portfel kredytów walutowych gospodarstw domowych w bankach, które stanowią de facto zadłużenie zagraniczne kraju.  Jest też szereg drobniejszych i przejściowych przyczyn – na przykład mniej zagranicznych kredytów handlowych w warunkach słabszej aktywności w handlu zagranicznym.

Generalnie z punktu widzenia inwestora na rynku finansowym, wiarygodność Polski zmieniła się mniej, niż wynikałoby to masywnego pogorszenia wskaźników zadłużenia brutto polskiego rządu.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (30)

dodaj komentarz
clex
A może panie Pinokio dług zagraniczny spada bo zagranica przestała inwestować w Polsce? Widząc większe ryzyko z niestabilności prawa, nadmiernego zadłużania gospodarki i demontażu sądownictwa? Ile czasu trwa teraz wpis do księgi wieczystej czy postępowanie sądowe? Zamiast upraszczać procedury w sądach zajmujecie się stołkami.
januszbizensu
Rentowność obligacji dzisiaj 10 letnich - 1,3%, inflacja w tym samym okresie ~3% rocznie. Jeszcze nie można zapominać, że od tego "zarobku" pobierany jest podatek. Rządy żerują obecnie na pasywności inwestorów czasy gdy zarabiało się na obligacjach się skończyły teraz zarabiają państwa łupiąc wszystko jak leci.
nowu
Co jest ?? Daję zieloną łapkę, wchodzę po 5 minutach i jej nie ma !! Gdzie to można zgłosić?
plutarch
Niezła manipulacja lajkami w wykonaniu zwykłego internauty.
newconnect
Ten facet był prezesem banku z monstrualną pensją. Jego pracodawca powinien go pozwać o 10 mln odszkodowania że takiemu idiocie płacił i powierzył zarządzanie. Rozumiem jakby takie banialuki opowiadał ten co nie ma konta w banku ;-) ale były prezes banku?
forresty
Polak zadłużył sie u Polaka. Proste jak budowa kowadła. I można by tak kręcić ta maszynką w kołko gdyby nie dwie sprawy. Potencjalnie rosnąca inflacja i otoczenie które niekoniecznie bedzie bezczynnie patrzeć jak Morawiecki drukuje obligacje a Glapiński śmieciową śmieciową walutę której siła polega głównie Polak zadłużył sie u Polaka. Proste jak budowa kowadła. I można by tak kręcić ta maszynką w kołko gdyby nie dwie sprawy. Potencjalnie rosnąca inflacja i otoczenie które niekoniecznie bedzie bezczynnie patrzeć jak Morawiecki drukuje obligacje a Glapiński śmieciową śmieciową walutę której siła polega głównie na tym ze jest powiązana z Euro a gospodarka uzalezniona od eksportu do Niemiec.
Pytanie - czemu centralny bank Japonii nie zdecydowal się ( o ile mi wiadomo) na odpisanie tej góry długu która skupił od rządu? W końcu mógłby Japończyk oddłużyć Japończyka? Ano właśnie. BYć moze chodzi jednak o zachowanie pozorów niezależnosci banku centralnego który nie działa na telefon naczelnika. FED jest bankiem prywatnym zdaje się , ECB ponadnarodowym. NBP jest niestety bankiem na telefon więc wszyskiego można się spodziewać gdyby nie to że jeszcze bat mają nad sobą w postaci rynków finansowych, agencji ratingowych i czego tam jeszcze.
harrytracz
Czy mogłoby być tak że premie ministrom przysługują tylko i wyłącznie przy zerowym deficycie? Przestali by nas zadłużać
pstrzezek
Rząd nie zadłużył SIĘ tylko zadłużył NAS, bo z definicji sam nie ma swoich pieniędzy.
Co ciekawe coraz większa część tego długu jest ukrywana przy pomocy zabiegów księgowych. Przez co coraz bardziej odbiegamy od standardów statystyki UE. Ciekawostka: odbiegamy dopiero od niedawna i aby zobaczyć realne zadłużenie
Rząd nie zadłużył SIĘ tylko zadłużył NAS, bo z definicji sam nie ma swoich pieniędzy.
Co ciekawe coraz większa część tego długu jest ukrywana przy pomocy zabiegów księgowych. Przez co coraz bardziej odbiegamy od standardów statystyki UE. Ciekawostka: odbiegamy dopiero od niedawna i aby zobaczyć realne zadłużenie PL trzeba szukać w danych UE
prawdziwynierobot
"Rząd SIĘ zadłużył"???

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki