REKLAMA

Rząd powinien przyjąć strategię demograficzną jesienią

2022-08-03 09:07
publikacja
2022-08-03 09:07
Rząd powinien przyjąć strategię demograficzną jesienią
Rząd powinien przyjąć strategię demograficzną jesienią
fot. KieferPix / / Shutterstock

Na ukończeniu są prace nad strategią demograficzną. Jestem przekonana, że już jesienią powinna zostać przyjęta przez rząd – przekazała w środę szefowa MRiPS Marlena Maląg.

Minister rodziny i polityki społecznej zapytano w Programie I Polskiego Radia o rządową politykę demograficzną. Według prognoz ludność Polski w 2022 r. zmniejszy się o około 80 tys. osób, do 37,5 mln ludzi.

"Prowadzimy od początku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy, politykę rodzinną, która z jednej strony ma zmienić sytuację finansową rodzin, ale także spowodować, że wyjdziemy z pułapki niskiej dzietności" – odpowiedziała Maląg.

Zaznaczyła, że jest to proces długofalowy, którego nie da się osiągnąć podczas jednej kadencji. Przypomniała również, że na ukończeniu są prace nad strategią demograficzną. "Jestem przekonana, że już jesienią powinna zostać przyjęta przez rząd" – podkreśliła.

Wskazała, że wprowadzone już zostały programy mające wpływ na demografię. Wśród nich wymieniła m.in. program "Rodzina 500+", "Dobry start" i "Maluch plus".

"W tym roku wprowadziliśmy dwa nowe świadczenia – Rodzinny Kapitał Opiekuńczy dający możliwość łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym, a także dofinansowanie do opieki żłobkowej" – wyjaśniła.

Maląg oceniła, że na sytuację demograficzną Polski znaczący wpływ miały poprzednie rządy i "zaniechania w polityce prorodzinnej", które przełożyły się m.in. na małą liczbę kobiet w wieku rozrodczym, mniej rodziców, którzy mogą mieć dzieci.

"Z tej pułapki niskiej dzietności koniecznie musimy wyjść, ale nie tylko przez wsparcie bezpośrednio finansowe, ale także politykę na rynku pracy, projekty łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym" – mówiła. Dodała, że przykładem takiego programu jest "Stabilna praca, silna rodzina", głównie dla kobiet wracających do pracy po urlopach rodzicielskich.

Wskazała, że konieczne są również zmiany związane z elastycznością czasu pracy. "Tym pierwszym krokiem jest praca zdalna, która jest procedowana w Sejmie, ale także kolejne zmiany, które będą związane z wdrażaniem dyrektywy rodzicielskiej" – wyjaśniła.

Autorka: Aleksandra Kiełczykowska

Źródło:PAP
Tematy
Nowy etap inwestycji „GRZEGÓRZECKA 77” w Krakowie. Sprawdź!

Nowy etap inwestycji „GRZEGÓRZECKA 77” w Krakowie. Sprawdź!

Komentarze (8)

dodaj komentarz
baibina
Niech Kaczynski zrobi dziecko Mariannie Shreiber, niech Marta Kaczyska kolejnych bekartów powije niech, Niech kinia dudzia wróci do Warszawy z Londynu (bo co ona tam robi wielka patriotka?), niech wpuszczą jeszcze troche czeczenów do polski to sytuacja z pewnoscią się poprawi.. Na pewno!
andregru
"Prowadzimy od początku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy, politykę rodzinną, która z jednej strony ma zmienić sytuację finansową rodzin, ale także spowodować, że wyjdziemy z pułapki niskiej dzietności" – odpowiedziała Maląg" - jak wszystko za co się zabierze PIS dużo kosztuje podatnika a nic nie daje i nie "Prowadzimy od początku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy, politykę rodzinną, która z jednej strony ma zmienić sytuację finansową rodzin, ale także spowodować, że wyjdziemy z pułapki niskiej dzietności" – odpowiedziała Maląg" - jak wszystko za co się zabierze PIS dużo kosztuje podatnika a nic nie daje i nie osiąga zakładanego celu .
jas2
Dobrym pomysłem byłoby wypłacanie kobietom dodatku do emerytury, 500 zł za każde urodzone dziecko. Rekompensowałoby to im wysiłek włożony w wychowanie dzieci.
Poza tym to przecież dzieci pracując, płacąc podatki i składki ZUS, finansują emerytury rodziców.
kali17
A co jak dzieci wyjada za granice i będą tam pracować i płacić podatki?
jas2
Zachęcam rząd do wypłacania 500 zł na pierwsze dziecko a na drugie i następne dziecko 1000 zł.
Obie kwoty powinny być naliczane od poczęcia, a zaległość za 9 miesięcy ciąży, wraz z becikowym, powinna być wypłacana po porodzie.
samsza
Przeczytałem artykuł, liczne tzw. programy, to kasa dla matki, regulacje umożliwiające łącznie pracy i opieki nad dzieckiem, dla matki.

Ojciec wydaje się zbędny...
prawnuk
Jest ich tylu, że może niech sie mnożą na posiedzeniach. Głupiej nie będzie, a przynajmniej bedą pier..... z sensem.
Sorki sprawa jest prosta: rok 1993 ogólnie dostępna aborcja - liczba urodzeń - 500.000 dzieci, rok 1995 rok zakazu aborcji liczba urodzin 396.000 dzieci.
Trzeba upaść z budynku sejmu na mur sejmowy i to głową
Jest ich tylu, że może niech sie mnożą na posiedzeniach. Głupiej nie będzie, a przynajmniej bedą pier..... z sensem.
Sorki sprawa jest prosta: rok 1993 ogólnie dostępna aborcja - liczba urodzeń - 500.000 dzieci, rok 1995 rok zakazu aborcji liczba urodzin 396.000 dzieci.
Trzeba upaść z budynku sejmu na mur sejmowy i to głową by twierdzić, że zakaz aborcji to większa liczba dzieci.
Dzieci biorą się z odpowiedzialnych i nieodpowiedzialnych zachowań seksualnych. Patrząc po moich dzieciakach - szansę na wpadkę oceniam na zero
baibina
Od 7miu lat rządzą ale i za to winą obarczają poprzedników! Od kiedy pamietam to jak mantrę powtarzają... rodzi się za malo dzieci itp itd co robimy? rozdajmy poieniadze i co? i rodzi sie jeszcze mniej dzieci. Dzieki 500+ bedzie się rodziłao wiecej dzieci... i co rodzi sie ? NIE!

Powiązane: Strategia Demograficzna 2040

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki