REKLAMA

Rośnie stos chińskiej amunicji walutowej

Krzysztof Kolany2010-10-13 09:56główny analityk Bankier.pl
publikacja
2010-10-13 09:56
Ludowy Bank Chin na koniec września posiadał 2,65 biliona dolarów rezerw walutowych. Chińczycy siedzą więc na beczce prochu, której mogą użyć jako amunicji w „wojnach walutowych” lub doprowadzić do niekontrolowanej eksplozji.

Tylko w trzecim kwartale wartość chińskich rezerw zwiększyła się o 194 mld dolarów, czterokrotnie przekraczając szacunki ekonomistów. Dla porównania w okresie marzec-czerwiec aktywa zagraniczne Ludowego Banku Chin zwiększyły się o 7,2 mld USD.

Skąd się biorą rezerwy

Tak silny przyrost rezerw nie koresponduje ze zmniejszającą się chińską nadwyżką handlową. We wrześniu wartość eksportu przekroczyła wartość importu „tylko” o 16,9 mld dolarów wobec 20 mld USD w sierpniu. Stąd można wnioskować, że tak wysoki przybór rezerw walutowych był skutkiem napływu inwestycyjnego i spekulacyjnego kapitału do Państwa Środka. Tezę tą potwierdzają dane o zagranicznych inwestycjach, które we wrześniu były o 16,5% wyższe niż rok wcześniej.

Ale prawdziwe źródło chińskiej potęgi walutowej bije w Waszyngtonie. Rezerwa Federalna zbijając stopy procentowe do zera i masowo drukując dolary doprowadziła do exodusu kapitału z USA. Inwestorzy kierują się za granicę, szukając tam wyższych stóp zwrotu. Gotówka szerokim strumieniem płynie więc na rynki wschodzące (w tym także do Polski) i w pierwszej kolejności trafia do państw BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny).

Jednakże nie byłoby takiego przyrostu rezerw, gdyby nie polityka Ludowego Banku Chin, który nie dopuszcza do „nadmiernej” aprecjacji juana. Na wolnym rynku chińska waluta na skutek działania sił popytu i podaży już dawno byłaby warta znacznie więcej niż obecnie. Ale chińskie władze interweniują na rynku, skupując dolary po zawyżonym kursie i dostarczając w zamian krajową walutę.

Konsekwencją jest galopująca podaż pieniądza M2, której dynamika wyniosła we wrześniu 19% rdr. Tylko w ubiegłym miesiącu chińskie banki udzieliły 595,5 mld juanów (89,2 mld USD) nowych kredytów. Te pieniądze napędzają inwestycyjno-budowlaną bańkę spekulacyjną na rynku nieruchomości, co stanowi źródło potencjalnego kryzysu w Państwie Środka.

Pieniądze i wielka polityka

Rosnące rezerwy walutowe mają także konsekwencje polityczne. Władze USA, Japonii i Europy naciskają na Pekin, aby ten uwolnił kurs juana i zaprzestał nieuczciwego dotowania własnego eksportu. Bowiem powiązany z dolarem kurs juana w obliczu deprecjacji tego pierwszego względem euro sprawia, że chiński pieniądz traci na wartości względem europejskiej waluty, co z punktu widzenia ekonomicznego jest całkowicie bezpodstawne i osłabia konkurencyjność eksporterów ze strefy euro.

Chińskie rezerwy są w znacznej części ulokowane w amerykańskich papierach skarbowych. Na koniec lipca Stany Zjednoczone były winne Chińczykom 846,7 mld dolarów i Chiny jako największy wierzyciel USA mogą wywierać presję polityczną na Waszyngton. Z drugiej strony Państwo Środka nie może zaprzestać kupowania amerykańskiego długu, bo wówczas ten mocno straciłby na wartości i przysporzył strat wierzycielom Ameryki.

Ten układ wzajemnego uzależnienia nie jest wytworem wolnego rynku, lecz decyzji politycznych podejmowanych po obu stronach Pacyfiku. Poważna nierównowaga handlowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami jest źródłem potencjalnego kryzysu gospodarczego, zwiększając niepewność na rynkach finansowych. Obserwowane obecnie „wojny walutowe” są więc jedynie przedsmakiem tego, co może nas czekać w najbliższej przyszłości.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~irasiad
Panie Kolany, Pan lepiej sprawdz wiadomosci przed pisaniem. Czy na pewno Europa popiera? Czy oni maja deficyt z Chinami? W jakim kierunku idzie nadwyzka/deficyt handlowy Chiny/UE?

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki