REKLAMA

Rosja ma poważny problem. Rubel pikuje

2020-03-09 17:00
publikacja
2020-03-09 17:00

Gwałtowne spadki cen ropy naftowej to fatalna informacja dla rosyjskiego budżetu. Kreml próbuje uspokajać, jednak rubel w poniedziałek gwałtownie tanieje. 

O 10 proc. drożeje w poniedziałek dolar względem rubla. Rosyjska waluta notowana jest tym samym najniżej od czterech lat. Tak gwałtowny ruch to pokłosie wydarzeń na rynku ropy naftowej. Rozprzestrzenianie się koronawirusa wiąże się ze spadkiem popytu na ropę, obawy z tym związane przełożyły się z kolei na mocne spadki cen ropy.

fot. / / Bloomberg Chartmaker

By dać im odpór, członkowie kartelu OPEC wraz z Rosją mieli uzgodnić cięcie produkcji surowca, fiasko rozmów i deklaracja Arabii Saudyjskiej, że będzie pompowała ropę pełną parą, sprawiły, że notowania i tak mocno przecenionego surowca załamały się. W poniedziałek za baryłkę ropy brent płacono 35 USD, poczas gdy w styczniu cena podchodziła pod 70 USD, a jeszcze w ten czwartek za baryłkę płacono ponad 50 USD. 

fot. / / Bankier.pl

Powiązanie rubla z ropą naftową to rynkowy mariaż obserwowany od dawna. Przyczyna jest prosta - ropa naftowa to kluczowy surowiec dla rosyjskiego budżetu. Po raz ostatni ropę naftową poniżej 40 USD mieliśmy pod koniec 2008 roku oraz na przełomie 2015 i 2016 roku. Efekt? Między II kwartałem 2008 roku a I kwartałem 2009 roku oraz między III kwartałem 2014 roku a I kwartałem 2016 roku wartość dóbr eksportowanych z Rosji spadła o około 45 proc. I oczywiście swój udział miały tutaj i inne czynniki (jak np. kryzys w 2008 roku), ale ropa odegrała również istotną rolę. Wystarczy powiedzieć, że surowiec ten odpowiada za mniej więcej 40 proc. rosyjskiego budżetu, by zrozumieć, jak istotna jest cena ropy dla Kremla.

fot. / / FRED

Waga ropy w rosyjskim budżecie sprawia, że ropa świetnie nadaje się na narzędzie politycznego nacisku. W artykule o największych kryzysach naftowych opisywaliśmy, jak poprzez wpływ na ceny ropy USA i Arabia Saudyjska "pomogły" ZSRR w upadku. Spadki cen w 2009 roku i latach 2014-15 nie są przypadkowe. 2008 rok to inwazja Rosjan na Gruzję, końcówka 2013 roku to zaś Euromajdan w Kijowie i późniejsza "interwencja" Rosjan, którzy zajęli Krym i weszli w otwarty konflikt o Donbas. Szczególnie w tym ostatnim przypadku mówiło się, że Amerykanie dogadali się z Saudami, by zwiększyć produkcję ropy i uderzyć w ten sposób w rosyjski budżet w podobnym stylu, jak miało to miejsce pod koniec lat 80.

Pokerowa zagrywka Rosji

Tym razem sytuacja jest jednak inna, sprokurowała ją bowiem sama Rosja. Zgodnie z obowiązującym do końca marca porozumieniem OPEC i Rosja mają ograniczyć wydobycie ropy naftowej o 1,7 mln baryłek dziennie w stosunku do wydobycia z października 2018 roku. Nowa propozycja miała jednak, w związku z rozszerzaniem się koronawirusa i spadkiem popytu na ropę, zakładać jeszcze większe cięcia. Rosja miała wydobywać na poziomie z 2008 roku, po długich negocjacjach powiedziała jednak "nie". Arabia Saudyjska odpowiedziala zapowiedzią produkcji ropy pełną parą. Stąd poniedziałkowe załamanie.

Czy zatem Rosjanie sami wepchnęli się na minę? I tak, i nie. Tak, ponieważ tania ropa niewątpliwie odbije się na rosyjskim budżecie, nie, ponieważ sprawa nie jest aż tak prosta. Po pierwsze na taniej ropie tracą wszyscy. I Rosja, i Saudowie, i USA. Pokerowa zagrywka może się w długim okresie opłacić bardziej niż szybka zgoda na mocne cięcia produkcji.

Rosja ma bufor

Tym bardziej że Rosjanie odrobili lekcje, zaczęto bardziej konserwatywnie podchodzić do planowania budżetu. Wprowadzono m.in. zasadę, że budżet może być dopięty nawet przy spadku cen ropy do 40 dolarów. Wcześniej działał już specjalny fundusz, w którym gromadzono zyski z okresów wysokich cen ropy, w którym na koniec lutego 2020 roku znajdowało się w nim 124 mld dolarów.

Temat funduszu zresztą pojawił się i dziś. Zdaniem rosyjskiego ministerstwa finansów fundusz pozwala Rosji bilansować budżet przez sześć, a nawet może dziesięć lat, nawet jeżeli cena ropy będzie utrzymywała się w okolicach 25-30 dolarów za baryłkę. Oczywiście warto pamiętać, że Rosja cały czas prowadzi grę z krajami OPEC i deklaracja ta zapewne jest jej częścią. Rosja chce pokazać, że tania ropa jej nie straszna. I choć propaganda może naciągać liczby, to jednak fakt jest taki, że Rosja nie podchodzi do negocjacji z gołymi rękami. Ma kapitał na to, by przedłużać spór, a nuż USA i kraje OPEC dojdą do wniosku, że cały spór nie ma sensu i pójdą Kremlowi na rękę?

Budżet się nie dopnie?

Na korzyść Rosji działa także fakt, że to nie tylko jej powinno zależeć na rozwiązaniu konfliktu. Przykładowo dla ropy z amerykańskich łupków mówi się o progu rentowności na poziomie 50 dolarów za baryłkę. W przypadku Saudi Aramco próg ten szacuje się na 40 dolarów, budżet Arabii Saudyjskiej bilansowałby się jednak zaś bez deficytu najprawdopodobniej przy 86 dolarach za baryłkę. Wbrew pozorom Kreml ma więc całkiem niezłą pozycję negocjacyjną. Oczywiście, co jeszcze raz warto podkreślić, biorąc poprawkę na rosyjską propagandę.

fot. / / Bankier.pl

Dodatkowo, jakby propaganda nie przekonywała, że Rosja jest gotowa na tańszą ropę, to jednak nadal ją to boli. Jeżeli pokerowa zagrywka się nie uda i nafotowy pat będzie się przedłużał, to będzie to po prostu bardzo zła informacja dla rosyjskiej gospodarki. Plany budżetowe na lata 2020-22, choć konserwatywne w kwestii ropy (reguła 40 dolarów), są optymistyczne w kwestii wzrostu gospodarczego. W 2020 roku ma on sięgnąć 1,7 proc., a w latach 2021-22 przekroczyć 3 proc.

Ośrodek Studiów Wschodnich w swojej analizie zwraca uwagę, że to liczby powyżej prognoz podawanych przez ekspertów rosyjskich i międzynarodowych. Warto też dodać, że mimo naftowej reguły 40 dolarów, makroekonomiczne założenia budżetu przygotowywano dla ceny ropy około 56 dolarów. Budżetowy optymizm miał pomóc dopiąć realizację obietnic dotyczących zwiększenia wydatków socjalnych.

W obecnych warunkach o wykonanie tych obietnic bez sięgania po dodatkowe środki z funduszu może być ciężko. Wcześniej minister finansów Anton Siłuanow wielokrotnie zapewniał jednak, że państwo wywiąże się ze swych zobowiązań budżetowych nawet wtedy, gdy ropa kosztować będzie 30 USD za baryłkę. Bank Centralny Rosji poinformował w poniedziałek z kolei, że przez 30 dni nie będzie kupował walut na rynku wewnętrznym i że jest gotów sięgnąć po inne mechanizmy w celu utrzymania stabilności na rynkach finansowych.

Rosja przeciągnęła strunę

To właśnie obawy o wpływ cięć produkcji na wzrost gospodarczy i budżet miały doprowadzić do odrzucenia przez Moskwę ultimatum. Mówi się nawet, że Kreml dostał je od Saudów, ponieważ kraje OPEC były zmęczone wybiegami Rosji. Wystarczy powiedzieć, że wcześniejszych deklaracji dotyczących cięć Kreml dotrzymał tylko latem, gdy miał problem ze skażoną ropą. Przykładowo w styczniu państwa OPEC wypełniły swój plan cięć w 136 proc., Rosja i jej sojusznicy zaś ścięli tylko połowę tego, co obiecali. Stąd Saudowie postawili sprawę jasno: albo zetniecie mocno produkcję, albo my będziemy pompować pełną mocą.

Reakcja inwestorów pokazuje, że boją się, iż pat potrwa, a rosyjskie zabezpieczenie w postaci funduszu wcale nie wystarczy, by odpowiednio wesprzeć rosyjską gospodarkę. Ciekawa może być także reakcja rosyjskiej giełdy, tę jednak niestety poznamy dopiero jutro, poniedziałek jest bowiem dniem bez sesji z okazji wakacji po Dniu Kobiet. Na zachodzie notowania rosyjskich spółek takich jak Gazprom, Sberbank, VTB czy Rosneft spadają o ponad 10 proc.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (29)

dodaj komentarz
franek10
Artykul przypomina zaklinanie deszczu przez autora.Dane sa nieco inne.Rosja posiada nadwyzke w wymianie handlowej ok 12-14 mld/mc
https://tradingeconomics.com/russia/balance-of-trade
Czy bankier .pl jest forum gdzie rozmawiamy o finansach czy beletrystyce?
Zenada
franek10
Chcialbym poznac autora tego artykulu oraz jakimi danymi sie poslugiwal.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tristans
wreszcie jakieś dobre wiadomości
nystocktrader
Ile to już razy, w ostatnich kilku latach można było czytać o upadku gospodarki Rosji z powodu załamania notowań rubla/cen ropy, czy sankcji...
_jasko
Sprawdź PKB Rosji z ostatnich 10 lat.
franek10 odpowiada _jasko
Sprawdzilem,srednio wychodzi wzrost 2% rocznie
https://tradingeconomics.com/russia/gdp-growth-annual
panguzik
USA I Arabia Saudyjska poradzą sobie z tanią ropą , zaś dogorywające i bez tego , Imperium Zła padnie ...
enthe
Nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku. Zanim oni padną, my zdechniemy.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki