Poniedziałkowe notowania na warszawskiej giełdzie upłynęły pod znakiem słabości dolara, która wspierała obóz byków. Złoty umocnił się do amerykańskiej waluty o przeszło 1 proc., drożały ceny surowców i metali. Na WIG20 liczonym dolarach tegoroczna stopa zwrotu zbliża się do 10 proc. W poniedziałek wśród największych spółek najjaśniej na zielono świeciły kursy Budimeksu i CD Projektu, który przerwał spadkową passę wreszcie wyraźnym odbiciem.


Na zamknięciu sesji wszystkie główne indeksy GPW zaświeciły na zielono. Pozytywne nastroje w Warszawie podążyły w ślad za sytuacją na giełdach w Azji, gdzie japoński Nikkei 225 wystrzelił o blisko 4 proc. po dobrze przyjętych przez inwestorów wynikach wyborów parlamentarnych.
„Rynki finansowe udzieliły nowemu rządowi wyraźnego kredytu zaufania, zakładając scenariusz większej stabilności politycznej i umiarkowanej, przewidywalnej polityki fiskalnej. Efektem był silny wzrost cen akcji, umocnienie jena i względny spokój na rynku długu” – ocenili w komentarzu analitycy TMS Oanda.
ReklamaZobacz także
W tym tygodniu przed inwestorami opóźniony raport o zatrudnieniu za styczeń (środa), którego publikacja była pierwotnie zaplanowana na ubiegły piątek, ale została przesunięta z powodu częściowego zamknięcia rządu oraz piątkowy raport o amerykańskiej inflacji. Numerem jeden wydaje się teraz wyceniane przez rynek nowego przywódcy Fed, który za kilka miesięcy zastąpi Jerome’a Powella (potrzebna jest jeszcze zgoda Kongresu).
Dolar, póki co kontynuuje trend spadkowy. W poniedziałek do euro tracił przeszło 0,8 proc., a do złotego ponad 1 proc. Zyskiwały surowce oraz metale. Odbicie z zeszłego piątku kontynuował niemiecki DAX (1,1 proc.) i to właśnie z tym indeksem widoczna była w poniedziałek wyraźna korelacja polskiego WIG20.
Na koniec dnia WIG20 zyskał 1,17 proc., a niemal w równym tempie zyskiwał WIG (1,18 proc.). Zupełnie taki sami wynik dotyczył mWIG40 (1,17 proc.), a nieco mocniej zyskał sWIG80 (1,38 proc.). Obroty na szerokim rynku wyniosły blisko 1,95 mld zł, z czego prawie 1,58 mld zł dotyczyło spółek z WIG20. Notowany w dolarze WIG20 zyskał w tym roku już 9,53 proc., podbijając atrakcyjność polskiego indeksu blue chipów w oczach zagranicznych inwestorów.
Budimex stawia na rozwój, Orlen liczy miliardowe straty
Niekwestionowanym liderem wzrostów w indeksie WIG20 był Budimex. Akcje budowlanego giganta podrożały o 6,56 proc., osiągając poziom 743,60 zł. Inwestorzy entuzjastycznie zareagowali na zapowiedzi zarządu dotyczące nowej strategii na 2026 rok, która zakłada przyspieszony rozwój i wykorzystanie nadchodzącej fali inwestycji infrastrukturalnych w Polsce. Choć do historycznego szczytu z maja 2024 roku (813 zł) jeszcze trochę brakuje, spółka wyraźnie powróciła do łask kupujących.
Na drugim biegunie znalazł się Orlen, który jako jeden z nielicznych (3) blue chipów zanotował spadek (-0,61 proc.). Rynek przetrawił informację o planowanych odpisach aktualizujących wartość aktywów w wysokości ok. 2,5 mld zł. Główne cięcia dotyczą inwestycji „Nowa Chemia” w segmencie downstream. Choć odpisy mają charakter niegotówkowy, skala 2,5 mld zł zadziałała chłodząco na entuzjazm inwestorów, zwłaszcza że kwota ta nie jest jeszcze ostateczna.
Gaming i handel odrabiają straty, banki poniżej oczekiwań
Po serii słabszych sesji, do wzrostów powrócił CD Projekt. Kurs producenta gier urósł o 3,67 proc. do poziomu 248,80 zł, odrywając się od lokalnych minimów. Przypomnijmy, że na poprzednie siedem sesji kurs 6. Razy spadał, a raz zaliczył kosmetyczny wzrost o niespełna 0,5 proc. Poniedziałkowa zwyżka jest pierwszą wyraźną wzrostową sesją kursu Redów od 28 stycznia.
Ponad 3 proc. w WIG20 zyskały jeszcze walory Kęt (3,56 proc.) oraz KGHM (3,28 proc.). Kurs KGHM wspierały ponad 7-proc. wzrosty cen srebra i odbicie na cenach miedzi.
Dobrą postawę w WIG20 wykazały spółki odzieżowe i obuwnicze – LPP (1,51 proc.) oraz CCC (1,96 proc.), co sugeruje powrót kapitału do sektora konsumenckiego. Wzięcie miały te walory Żabki (2,55 proc.).
Nieco z tyłu były wzrosty spółek bankowych. Choć Alior zyskał 2,07 proc. a MBank 1,93 proc. to największe banki jak Santander (1,34 proc.), a zwłaszcza Pekao (0,78 proc.) i PKO (0,71 proc.) nie wyróżniały się większym popytem na swoje akcje.
Uwagę przykuł Bank Millennium (-0,56 proc.) z mWIG40. Spółka pochwaliła się zyskiem netto za IV kwartał 2025 r. na poziomie 347 mln zł, co oznacza podwojenie wyniku rdr i przebicie konsensusu analityków o ponad 8 proc., a mimo to kurs zaliczył słabszy dzień.
Kosmiczne kontrakty Creotech i niepewność w JSW
Na Szerokim rynku błyszczał Creotech Instruments (6,53 proc.). Spółka skutecznie odbiła od granicy 500 zł, a paliwem do wzrostów była informacja o podpisaniu kontraktu z PIAP Space na realizację fazy B1 projektu satelity serwisującego dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). To kolejny krok w budowie pozycji polskiej spółki w europejskim sektorze kosmicznym.
Dwucyfrowe wzrosty obserwowano na Bumechu (18,42 proc.). Rozmowy w sprawie sytuacji w kopalni Silesia, którego właścicielem, jest Bumech nie przyniosły rezultatu. Związkowcy z Solidarności piszą o eskalacji napięcia, wzywając do przestrzegania porozumienia, tymczasem Bumech w nadesłanych Bankier.pl wyjaśnieniach rzuca nowe światło na negocjacje ze związkami, które prowadzone były w ostatnich dwóch miesiącach.
Zupełnie inne nastroje panowały na akcjach JSW (-2,73 proc.). Mimo informacji o uzgodnieniu warunków porozumienia ze związkami zawodowymi, rynek z rezerwą podchodzi do procesu restrukturyzacji. Szef MAP, Wojciech Balczun, podkreślił, że jest to warunek niezbędny do pozyskania przez spółkę finansowania w wysokości 2,9 mld zł. Duża zmienność na walorach jastrzębskiej spółki sugeruje, że inwestorzy wciąż obawiają się o płynność finansową górniczego giganta.
























































