REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Finał głośnej zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszko R. nie stanie przed sądem?

2026-02-09 10:26
publikacja
2026-02-09 10:26

Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Mieszko R., podejrzany o morderstwo na UW, jest niepoczytalny - poinformowała w poniedziałek warszawska prokuratura okręgowa. Wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - dodała.

Finał głośnej zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszko R. nie stanie przed sądem?
Finał głośnej zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszko R. nie stanie przed sądem?
/ FORUM

Mieszko R. niepoczytalny

„Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną. Aby temu zapobiec, wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym” - poinformował w komunikacie sekretariat Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Biegli dodali, że jeżeli Mieszko R. miałby być zwolniony z zakładu psychiatrycznego, nie wyjdzie na wolność, ale będzie umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Prokuratura nie będzie kwestionować opinii biegłych, uzupełniać czy powoływać innej opinii. „Obecnie w sprawie trwa oczekiwanie na ewentualne wnioski stron postępowania, które po zapoznaniu się z opinią będą mogły złożyć o jej uzupełnienie lub zasięgnięcie innej opinii” - podała prokuratura.

Mieszko R. nadal jest aresztowany i przebywa na oddziale psychiatrycznym przy areszcie śledczym.

Makabryczna zbrodnia na UW

22-letni student Wydziału Prawa UW Mieszko R. zaatakował na początku maja ub.r. siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku, zmarła na miejscu.

Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Podejrzany został zatrzymany. W interwencji pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił pomocy interweniującym pracownikom Straży UW, a także udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu pracownikowi. SOP była na terenie kampusu, gdyż w innym miejscu na wykładzie akademickim przebywał ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar. (PAP)

mas/ agz/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (8)

dodaj komentarz
samsonn
na szczescie nie badaja politykow bo by nie mial kto zasiadac w sejmie.
incitatus
Powinni też zbadać poczytalność rodziców, zważywszy na imię, które dali swojemu synowi.
samsonn
mnie sie tam bardzo to slowianskie imie podoba- oczywiscie mniej od Wladimir.
jer65
Rodzinka działa , za 2-3 lata odzyska sprawność umysłową .
jojo72
Co drugi zabójca to z reguły człowiek niepoczytalny, kto normalny zabija swoje dzieci czy rodziców. Tyle że nie każdego stać na takie wyroki i dla tego siedzą w więzieniach jak cała reszta biedoty.
Sprawiedliwość to tylko słowo które nie ma nic wspólnego z tym systemem :(
dario-t odpowiada jojo72
Na świecie nigdy nie było i nie będzie sprawiedliwości. Są równi i równiejsi. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.
samsonn odpowiada jojo72
ale zeby nie odpowiadac przed sadem to byc nienormalnym to malo- nie mozna rozumiec skutkow swojego czynu ani swiadomosci jego wykonywania np. powie ze Putin mu kazal i to wystarczy
nierzad
jak u tego syna prokuratorki czy sedziny,co zabił nauczycielke włoskiego.Jestem ogromnie ciekawy,czy on dalej siedzi?A dla nas prostych ludzi przeznaczony jest los pana Komendy.

Powiązane: Brutalne zabójstwo na Uniwersytecie Warszawskim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki