Powstanie terminala w Rotterdamie będzie otwierało szerzej europejski rynek na rosyjską ropę. Utworzenie centrum handlu rosyjską ropą zagwarantuje stabilność dostaw czarnego surowca, co powinno dodatnio wpływać na cenę ropy Urals. Obecnie różnica w cenie przekracza 1 dolara. W dodatku rosyjskie władze mają nadzieję, że w perspektywie ropa Urals zastąpi surowiec Brent jako benchmarkowy kontrakt.
Tymczasem rynek ropy naftowej pozostaje pod presją europejskiego kryzysu oraz umocnienia dolara. Problemy europejskich krajów rodzą ryzyko pogłębienia kryzysu gospodarczego, który będzie zmniejszał zapotrzebowanie na surowce, w tym surowce energetyczne.
Kolejnym powodem przeceny ropy jest niespodziewany wzrost zapasów w amerykańskich magazynach. Zgodnie z raportem Amerykańskiego Instytutu Paliw zapasy surowca wzrosły o 9,6 mln baryłek wobec spadku o 4,6 mln baryłek przed tygodniem.
Wczorajsza publikacja Europejskiego Banku Centralnego pokazała, że trudności przeżywane przez kredytodawców mają olbrzymi wymiar. Bilans EBC rozrósł się do 2,73 bln euro. Wiadomość wywołała ostrą przecenę euro na korzyść dolara, co działa na niekorzyść surowców, których ceny są wyrażane w amerykańskiej walucie.
Po 12.30 ceny ropy naftowej pozostawały stosunkowo stabilne po wczorajszej przecenie, która przekroczyła wyraźnie jeden procent. Ropa marki Brent na londyńskiej giełdzie kosztowała 107,62 dolarów, a ropa marki Crude na nowojorskim rynku kosztowała 99,58 dolarów.
PL



























































