REKLAMA

Co dalej z reformą Inspekcji Pracy? Szef PIP gotowy do rozmów, Lewica zapowiada nowe propozycje

2026-01-07 11:21, akt.2026-01-07 16:10
publikacja
2026-01-07 11:21
aktualizacja
2026-01-07 16:10

Marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty ma w środę wieczorem rozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem m.in. o reformie Państwowej Inspekcji Pracy. Czarzasty zapowiedział, że Lewica zaproponuje nowe rozwiązania w tej sprawie oraz że nadal będzie dążyć do likwidacji tzw. umów śmieciowych.

Co dalej z reformą Inspekcji Pracy? Szef PIP gotowy do rozmów, Lewica zapowiada nowe propozycje
Co dalej z reformą Inspekcji Pracy? Szef PIP gotowy do rozmów, Lewica zapowiada nowe propozycje
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Na początku grudnia ub.r. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładający m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że zdecydował, by nie kontynuować prac nad tego typu reformą PIP. Uzasadniając, powiedział, że przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi. Szefową MFiPR jest Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, od niedawna wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy.

Lewica zaskoczona deklaracją premiera

Czarzasty pytany w środę w Radiu Zet, czy decyzja premiera była dla niego zaskoczeniem, odpowiedział, że nie odczytuje jej jako końca prac nad tą ustawą. Według niego, premier powiedział, że nie godzi się na proponowane rozwiązania „w tym kształcie”, dlatego należy zaproponować inne i - jak zapewnił - Lewica takie rozwiązania zaproponuje.

- Dzisiaj będę się widział z panem premierem i będziemy między innymi o tym rozmawiali - powiedział Czarzasty. Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik przekazał PAP, że rozmowa ta ma odbyć się w środę wieczorem.

Czarzasty podkreślił, że jego partia „na pewno nie zgodzi się na dalszy kształt funkcjonowania umów śmieciowych” i będzie dążyć do tego, by je zlikwidować. Pytany, czy jeżeli premier nie zgodzi się na żadną reformę PIP, to Nowa Lewica wyjdzie z koalicji rządowej, Czarzasty odpowiedział, że nie bierze tego pod uwagę.

Co z miliardami z Unii? Reforma PIP wśród kamieni milowych

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy zastąpiła jako kamień milowy KPO przymusowe oskładkowanie każdej umowy zlecenie; nowa decyzja premiera oznacza potrzebę nowych rozmów z Komisją Europejską - poinformował na platformie X wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko. Spodziewa on się "granicznie" trudnych rozmów z KE ws. nowego kamienia milowego.

"Z punktu widzenia KPO napiszę krótko: reforma PIP znalazła się w Planie na mocy decyzji Rady Ministrów. Po trudnych, ale skutecznych negocjacjach reforma zastąpiła w KPO przymusowe oskładkowanie każdej umowy zlecenie. Nowa decyzja Pana Premiera zmienia sytuację i oznacza potrzebę nowych rozmów z Komisją" - napisał Szyszko.

"Będziemy do nich gotowi, gdy pojawi się nowa propozycja kamienia milowego. Rozmowy te będą tym razem granicznie trudne. Jak dotąd Polska zawsze unikała jakichkolwiek kar za niezrealizowanie kamieni" - dodał.

Poinformował jednocześnie, że wartość projektów zrealizowanych w Polsce z pieniędzy KPO przekroczyła już 165 mld zł.

 "Nie stać Polski, aby porzucić pracę nad tą ustawą"

Rzecznik Nowej Lewicy zaznaczył w rozmowie z PAP, że reforma PIP to jeden z kamieni milowych, których realizacja wiąże się z wypłatą pieniędzy z KPO, zatem jest to „wpisane w priorytety prac rządu". Decyzję premiera uznał więc za „absolutnie niezrozumiały ruch”. Według Michnika, "nie stać Polski, aby porzucić pracę nad tą ustawą", nie tylko ze względu na potencjalnie stracone pieniądze z KPO, ale również troskę o prawa pracowników i pracodawców.

- To są też 2 miliardy złotych, jak sam minister finansów wylicza, które uciekają z budżetu z tytułu fikcyjnego samozatrudnienia. To jest bezpieczeństwo pracowników oraz ochrona uczciwych przedsiębiorców względem nieuczciwej konkurencji - powiedział rzecznik Nowej Lewicy. Zapewnił, że przedstawiciele jego ugrupowania będą przekonywać premiera, że trzeba pracować nad reformą PIP. - Jeśli chce negocjować, to jesteśmy na to otwarci - powiedział Michnik.

Projekt dotyczący reforma PIP w obecnym kształcie zakładał umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę, od decyzji okręgowego inspektora przysługiwało by odwołanie do Głównego Inspektora Pracy, a na końcu drogi odwoławczej byłby sąd pracy. Przewidywał także wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS, wprowadzenie kontroli zdalnych czy wprowadzenie nowych rozwiązań w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika.

Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy.

Dziemianowicz-Bąk: Będziemy rozmawiać z koalicjantami, jak walczyć z „patologią umów śmieciowych”

Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oświadczyła w środę, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. Przypomniała, że reforma PIP jest zapisana w Krajowym Planie Odbudowy, a jej celem jest ochrona pracowników.

- Rozmawiamy o kształcie skutecznego narzędzia do przeciwdziałania patologii, która trawi polski rynek pracy, czyli patologii umów śmieciowych. Co do tego nie ma żadnych dyskusji, żadnego sporu - powiedziała ministra pracy w rozmowie z dziennikarzami.

Podkreśliła, że to ważna sprawa dla milionów pracowników m.in. kobiet w ciąży, które pracując na tzw. umowie śmieciowej mogą być pozbawione pracy z dnia na dzień.

- To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona - zadeklarowała szefowa MRPiPS.

Przypomniała, że reforma PIP została zapisana w Krajowym Planie Odbudowy, a jej celem jest ochrona pracowników.

W projekcie reformy PIP zagwarantowana jest ścieżka odwoławcza dla stron, które nie zgodzą się z decyzją Inspektora Pracy. Od decyzji okręgowego inspektora będzie przysługiwało odwołanie do Głównego Inspektora Pracy. Na końcu drogi odwoławczej jest sąd pracy.

Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.

Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe.

Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.

W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać. (PAP)

Szef PIP: jestem gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dot. reformy inspekcji

Główny inspektor pracy Marcin Stanecki zapewnił w środę, że jest gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zaznaczył, że regulacja, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest korzystna dla przedsiębiorców i dla PIP.

Opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Na początku grudnia ub.r. regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów. We wtorek premier Donald Tusk oświadczył, że prace nad reformą PIP nie będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.

Główny inspektor pracy Marcin Stanecki poinformował PAP, że Państwowa Inspekcja Pracy nie została powołana do komentowania decyzji politycznych i zawsze przyjmuje je z pełnym szacunkiem. – Jestem gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości, jakie legły u podstaw decyzji pana premiera dotyczącej wstrzymania prac nad projektem nowelizującym nasze przepisy. Bo sama reforma, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest bardzo korzystna zarówno dla przedsiębiorców, jak i Państwowej Inspekcji Pracy – oświadczył Stanecki.

Wskazał, że rozwiązania przewidują np. możliwość zdalnego komunikowania się z przedsiębiorcami, a także wprowadzenie systemu typowania podmiotów do kontroli w sposób podobny do tego, z którego od lat korzysta ZUS czy Krajowa Administracja Skarbowa. – Dzięki temu uczciwie działający pracodawcy nie będą musieli szykować dokumentów przed wizytą inspektorki czy inspektora pracy. Dokładnie z tych samych powodów nowela jest także korzystna dla Państwowej Inspekcji Pracy, bo usprawnia nasze działania i dostosowuje do potrzeb polskiego rynku pracy – wyjaśnił szef PIP.

Podkreślił, że czekając na te zmiany, Państwowa Inspekcja Pracy będzie działała jak dotychczas. – Dbamy o życie i zdrowie pracowników, szczególnie zatrudnionych w trudnych warunkach, na przykład na budowach czy w przemyśle, o sprawną wypłatę wynagrodzeń wszędzie tam, gdzie dochodzi do zaległości, co roku odpowiadamy też na dziesiątki tysięcy skarg i udzielamy setek tysięcy porad prawnych. Całkowicie za darmo. Potwierdza to, jak duże jest zapotrzebowanie społeczne na sprawnie działającą Państwową Inspekcję Pracy – dodał Stanecki.

W środę rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że w sprawie reformy PIP premier Donald Tusk spotka się w najbliższym czasie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

Z kolei ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. – To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona – zadeklarowała szefowa MRPiPS.

Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe.

Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.

W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.

Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy. (PAP)

kkr/ joz/ jpn/

kkr/ mark/ amac/

sza/ pab/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (16)

dodaj komentarz
nostsherlock
Mam B2B, umowę z podmiotem który dostarcza mi zlecenia. Jak zrobię w połowę przewidzianego czasu, biorę następnę - zarabiam więcej. Jak mi jakiś podrzędny urzędas z PIP zamieni umowę na etat, to po co mam robić szybciej? Skoro pensja stała to tempo mniejsze, bo nie ma z tego korzyści. Etat jest umową śmieciową, a nie B2B
proton12
odważny premier postawił się komunistycznym kacykom ciemionowicz i bąk marzą o prl w którym politruk decydował o zatrudnieniu uszeregowani i równości płac urzędnik pipu ma wg nich decydować jak pracownicy pracodawcy mają zawierać umowy jakie to już było w komunizmie obowiązek pracy dla wszystkich..., czyli absurdy komunistyczne pipowiec odważny premier postawił się komunistycznym kacykom ciemionowicz i bąk marzą o prl w którym politruk decydował o zatrudnieniu uszeregowani i równości płac urzędnik pipu ma wg nich decydować jak pracownicy pracodawcy mają zawierać umowy jakie to już było w komunizmie obowiązek pracy dla wszystkich..., czyli absurdy komunistyczne pipowiec jak kaowiec stwierdz ze to polega umowie o prace zaległy zus srus a pracownik na zwolnienie lekarskie ,należy zastanowić się czy mamy pracować w uspołecznionych zakładach pracy czy organizacjach nowoczesnych elastycznych - dziwnym trafem w USA nie ma nawet kodeksu pracy jakoś dziwnie kraj jest liderem na globie ,
daniel_1
Napiszcie, jakiej wysokości koszty poniósł podatnik?
Praca tylu ministrów, urzędników, sekretarek.....tyle prądu, papieru, kilometrówek...itd.
goscgumka
Czarzasty czerwony knurze, jedź do Moskwy! Tam gdzie twoi mocodawcy!
bha
Cóż... Może udawajmy najlepiej dalej że wszystko na rynku pracy i zatrudniania jest od dawna Ok?. Że mamy już od wielu lat tzw. Niby rynek Pracownika?, że wszyscy w ogromie branż i zawodów tak od ponad 3,5 dekady Niby co roku tak ponoć coraz to szerzej i szerzej coraz to Godniej coraz Niby korzystniej i Hojniej wszędzie zarabiają?Cóż... Może udawajmy najlepiej dalej że wszystko na rynku pracy i zatrudniania jest od dawna Ok?. Że mamy już od wielu lat tzw. Niby rynek Pracownika?, że wszyscy w ogromie branż i zawodów tak od ponad 3,5 dekady Niby co roku tak ponoć coraz to szerzej i szerzej coraz to Godniej coraz Niby korzystniej i Hojniej wszędzie zarabiają???. A co tam jakoś to może dalej będzie się kręcić Niby coraz to lepiej u wszystkich? ..............
to_i_owo
Ustawka

Skrajna lewica pokazała swojemu elektoratowi że próbuje, liberalna lewica zablokowała...
Elektorat jednych i drugich zadowolony
romulus6
Nikt nie jest zadowolony. Po prostu ta koalicja przeciwienstw istnieje tylko bo wszystko tylko nie PIS . Za dwa lata mają pozamiatane. W ten sposób staną się opozycją.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi
będzie , będzie nam pluł , bo Unia im daje lewackie prawa !
moravietz
Alez perfidna ustawka xD
ALe rudemu sie nie dziwie, uderzylby glownie w swoj elektorat

Powiązane: Reforma PIP

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki