Rolnicy żyją z dotacji unijnych

2019-12-06 06:56
publikacja
2019-12-06 06:56

Około 800 tys. z 1,3 mln polskich gospodarstw rolnych nie przynosi zysku. A pół miliona tych, które korzystają z dopłat, produkuje żywność tylko dla siebie albo...nie produkuje jej wcale - podała w piątek "Gazeta Wyborcza".

/ fot. Robert Neumann / FORUM

"Rolnik może nie być pewien pogody i wysokości plonów, ale dopłat już tak. Może więc planować inwestycje choćby w oparciu o te pieniądze" - podała "GW". Jak pisze gazeta, "kłopot jest jednak w tym, że dopłaty do rolnictwa nie do końca wspierają rolnictwo". Dodano, że "nie są bowiem połączone z produkcją, efektywnością pracy rolnika czy z jej efektami w ogóle".

Według "GW" "wiele gospodarstw nie przetrwałoby, gdyby nie unijna kroplówka: wypadłyby z rynku albo w ogóle się na nim nie pojawiły".

Jak napisał dziennik, z szacunków Justyny Góral z SGH wynika, że około 800 tys. gospodarstw produkuje żywność na rynek (gospodarstwa towarowe powiązane z rynkiem), ale tylko połowa z nich (około 400 tys. gospodarstw) jest w pełni konkurencyjna bez dopłat unijnych.

"Zostaje około 500 tys. rolników, którzy nie sprzedają żywności na rynek w ogóle i produkują tylko na potrzeby własne lub wcale. A dopłaty biorą na przykład na łąki" - napisano. (PAP)

oloz/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (42)

dodaj komentarz
jaykob
To dlatego żywność jest taka droga... Zabrać pieniądze nierobom i dofinansować import żywności za te pieniądze, aby Polacy w końcu mogli się normalnie odżywiać i nie tracić na tym fortuny. Shame on you PIS shame on you
silvio_gesell
W gruncie rzeczy 80% wykonuje nikomu niepotrzebną pracę, bo potrzebne jest tylko 5 rzeczy: żywność, mieszkania, media, ubrania i transport.
grab
Zabrać dotację 500 tyś. rolników i dać ją ludziom, którzy swoją innowacją wnoszą coś do majątku narodowego!
rekin1986
Kto żyje z dotacji to żyje u mnie w okolicy to nabudowali tyle tych szklarni , że jeszcze trochę to im nie starczy na nie miejsca 1 ha pod szkłem do pomidorów i ogórków 4 mln zł ale idą na kredyty po całości płaczą tylko , że nie ma ludzi do roboty po 6 zł za godzinę

Cóż 8 wieków feudalizmu i pańszczyzny
Kto żyje z dotacji to żyje u mnie w okolicy to nabudowali tyle tych szklarni , że jeszcze trochę to im nie starczy na nie miejsca 1 ha pod szkłem do pomidorów i ogórków 4 mln zł ale idą na kredyty po całości płaczą tylko , że nie ma ludzi do roboty po 6 zł za godzinę

Cóż 8 wieków feudalizmu i pańszczyzny daje się we znaki dziedzic od rządzenia parobki od roboty Ukraińców i Rosjan całe rzesze ale co z tego jak okolica na tym nie korzysta bo na terenie tych gospodarstw są hotele robotnicze gdzie wyżywienie i spanie ma właściciel

po 10 ha pod szkłem mają i jeszcze budują a że na hipotekach minus 40 mln zł to pryszcz
andregru
"10 ha pod szkłem" , dotacje i płacą niski KRUS . A ja w mieście JDG bez dotacji i ZUS .
rekin1986 odpowiada andregru
Akurat nie na KRUSie tylko na ZUS bo są czynnymi VAT-owcami nie możesz siedzieć na KRUSie jak chcesz być VAT-owcecem KRUS jest tylko dla ryczałtowców

a być VAT-owcem musisz bo rozliczasz się z ARiMR-em od sprzedaży na podstawie faktur VAT- owskich tak samo jak rozliczasz materiały budowlane to musisz być
Akurat nie na KRUSie tylko na ZUS bo są czynnymi VAT-owcami nie możesz siedzieć na KRUSie jak chcesz być VAT-owcecem KRUS jest tylko dla ryczałtowców

a być VAT-owcem musisz bo rozliczasz się z ARiMR-em od sprzedaży na podstawie faktur VAT- owskich tak samo jak rozliczasz materiały budowlane to musisz być VAT-owcem bo zwrotu nie dostaniesz
remo87
Pochodzę z gospodarstwa więc wiem jak to wygląda. Mój tata gospodaruje na 44 ha z nastawieniem na produkcję mleka. Około połowy obrabianych gruntów to dzierżawa i właśnie z tej części nie ma ani grosza dopłat (trafiają one do właścicieli gruntów) Niestety Polska popełniła błąd przyznając dopłaty bezpośrednie Pochodzę z gospodarstwa więc wiem jak to wygląda. Mój tata gospodaruje na 44 ha z nastawieniem na produkcję mleka. Około połowy obrabianych gruntów to dzierżawa i właśnie z tej części nie ma ani grosza dopłat (trafiają one do właścicieli gruntów) Niestety Polska popełniła błąd przyznając dopłaty bezpośrednie do areału, a nie do produkcji, a z tej wbrew pozorom "cudów" nie ma, owszem zdarzają się tłuste lata, ale to ruletka (raz na kilka lat).
fakty
A dlaczego chcieli dopłaty do hektara ? Bo największym posiadaczem ziemskim w Polsce jest Kościół Katolicki, 160000 ha gruntów, i największym beneficjentem dopłat. A widziałeś kiedyś pracującego w polu księdza ? Tak was ten kościółek znowu zrobił, od tysiąca lat bogaci się na plecach chłopów, a oni dalej całują A dlaczego chcieli dopłaty do hektara ? Bo największym posiadaczem ziemskim w Polsce jest Kościół Katolicki, 160000 ha gruntów, i największym beneficjentem dopłat. A widziałeś kiedyś pracującego w polu księdza ? Tak was ten kościółek znowu zrobił, od tysiąca lat bogaci się na plecach chłopów, a oni dalej całują w ręce wielebnego. Wiem jak to wygląda, moi rodzice też pochodzą ze wsie, ale wyjechali do miasta.
karbinadel
Taki to paradoks, że ci, co najbardziej plują na Unię, najwięcej z niej korzystają. Dotyczy zarówno rolników, jak i polityków PiS
and00
Z polityków to z UE najbardziej skorzystał herr Tusk
A z partii to zagranicznych pieniędzy najbardziej korzysta Razem Zandberga, i Wiosna Biedronia, czyli skrajna lewica

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki