REKLAMA
Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Rodzice uczniów naciągani na polisy

    2014-09-10 04:44
    publikacja
    2014-09-10 04:44
    Rodzice uczniów naciągani na polisy
    Rodzice uczniów naciągani na polisy
    fot. iStock / Thinkstock / / Thinkstock

    Ubezpieczyciele razem ze szkołami naciągają Polaków na rzekomo obowiązkowe ubezpieczenia uczniów, informuje "Rzeczpospolita".

    Źródło: Thinkstock
    Właśnie teraz kilkanaście milionów rodziców uczniów i przedszkolaków dowiaduje się, że ma im wykupić polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW).

    Najczęściej pieniądze do szkoły zanoszą na pierwszej, wrześniowej wywiadówce. Okazuje się, że są często nabijani w butelkę.

    Reklama

    Po pierwsze, te ubezpieczenia są dobrowolne, a po drugie ich cena, jeśli kupują je szkoły lub przedszkola, jest zawyżana.

    Beneficjentami są placówki, nauczyciele i firmy ubezpieczeniowe, co skrzętnie ukrywają. Nieświadomi rodzice płacą niepotrzebny haracz. Według szacunków "Rz" może on wynosić nawet 70 mln zł rocznie.

    Więcej: http://www.rp.pl (PAP)

    mp/

    Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    ~rudaa
    najbardziej walczy najwieksza firma w pl, bo kasa z tego niezla...nawet jesli doplaca sami agenci jakas tam czastke to i tak sa duzo do przodu bo zrobia przypis.jak policjani-wyrabianie normy ale co w tych polisach jest to juz malo istotne;)
    ~lol3
    "nieświadomi rodzice". A któryś się zapytał o warunki ubezpieczenia albo sprawdził sam ile takie kosztuje u konkurencji? To się nazywa różnie: ignorancja, lenistwo, albo po prostu bogactwo. Gdybyśmy byli takim biednym narodem jak to się wszędzie słyszy to każda złotówka byłaby prześwietlona 3 razy.
    ~ryt211
    W zeszlym rokunie zaplacilem, dostalem info ze szkoly, że moje dziecko nie moze jezdzic na wycieczki bo nie jest ubezpieczone
    ~ESH
    A to niby dlaczego, do szkoły może nieubezpieczone, a na wycieczki szkolne nie?
    ~glon
    Wczoraj Zona zaplacila z corke w klasie 0. Zdziwilem sie bo Pani PRZEDSZKOLANKA wziela kase do kieszeni, ani nigdzie nie zapisala, nie dala potwierdzenia. Czy to jakas lapowka czy co, bonus, bede temat drzayl
    ~lol3
    nie mogę, jeszcze się chwalisz, a ludzie cię popierają, bo jesteście tacy poszkodowani. Idziesz do sklepu i nie bierzesz paragonu, a po miesiącu chcesz złożyć reklamację - to oczywiście wina sklepu, bo oszuści i złodzieje na pewno specjalnie nie wcisnęli ci paragonu siłą do kieszeni. Dajesz kasę to bierz potwierdzenie, a nie narzekaj.nie mogę, jeszcze się chwalisz, a ludzie cię popierają, bo jesteście tacy poszkodowani. Idziesz do sklepu i nie bierzesz paragonu, a po miesiącu chcesz złożyć reklamację - to oczywiście wina sklepu, bo oszuści i złodzieje na pewno specjalnie nie wcisnęli ci paragonu siłą do kieszeni. Dajesz kasę to bierz potwierdzenie, a nie narzekaj. Poza tym to, że sobie nie zapisała ani nie dała potwierdzenia jeszcze nie znaczy, że jest oszustką :)
    ~glina odpowiada ~lol3
    Zawsze moze powiedziec ze nie pamieta, ze rodzic nie dal a dziecko bez ubezpieczenia.Poza tym kto to ustala ze tyle, czy sa jakies oferty. To wszysko powinno byc jasne i wisiec na tablicy inofrmacyjnej. Jaka firma ile i za co. a nie zlapy do lapy.
    ~lol3 odpowiada ~glina
    a może wisi i jest jasne? Skąd wiesz? Ktoś coś napisał i zaraz wszyscy zakładają, że tak jest. Sam "glon" podaje informację z drugiej ręki, więc równie dobrze mogło być tak, że nauczycielka chciała dać potwierdzenie, ale jego wypisanie trochę trwa, a jego żona dała kasę i wyszła. Rozumiesz o co mi chodzi? Po prostu nic a może wisi i jest jasne? Skąd wiesz? Ktoś coś napisał i zaraz wszyscy zakładają, że tak jest. Sam "glon" podaje informację z drugiej ręki, więc równie dobrze mogło być tak, że nauczycielka chciała dać potwierdzenie, ale jego wypisanie trochę trwa, a jego żona dała kasę i wyszła. Rozumiesz o co mi chodzi? Po prostu nic na temat nie wiemy nawet na 90%, a oskarżenia rzuca się jakby to już było dochodzenie prokuratorskie
    ~dex
    no! ucza dzieci korupcji od najmlodszych lat. w koncu mentorow maja najlepszych..

    Powiązane: Edukacja

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki