Robią biznes na jajach. Wymyślili Kurkę Wolną

analityk Bankier.pl

Jak rozwijać biznes, którego przedmiotem jest tak trywialny produkt jak jajko? Stworzyć lovebrand i zbudować wokół niego internetową społeczność. Tak powstała Kurka Wolna – zyskująca coraz większą popularność w internecie marka jaj.

Mają stronę internetową, po której chodzi się, szukając kury. Tej samej kury, która w mediach społecznościowych przesyła pozdrowienia z Przystanku Woodstock, a do Ice Bucket Challenge nominuje znane hipermarkety. Kto stoi za pomysłami marki z Opolszczyzny? O tym, jak w oryginalny sposób sprzedać zupełnie zwyczajny produkt w rozmowie z Bankier.pl opowiada Bartłomiej Chłodnicki, prezes firmy będącej właścicielem marki Kurka Wolna.

Grzegorz Marynowicz, Bankier.pl: Proszę powiedzieć, czym jest przedsięwzięcie o nazwie Kurka Wolna?

Bartłomiej Chłodnicki: Kurka Wolna jest marką jaj z wolnego wybiegu należącą do firmy Polskie Fermy Grupa Producentów Sp. z o.o. Jaja marki Kurka Wolna pochodzą tylko od polskich producentów z audytowanych ferm. 

Bartłomiej Chłodnicki prezes firmy Polskie Fermy Grupa Producentów Sp. z o.o. (fot. Polskie Fermy Grupa Producentów Sp. z o.o. / )

Skąd pomysł na tak niecodzienną oprawę (zobacz fanpage marki w serwisie Facebook) tradycyjnego produktu, jakim są jaja?

Kategoria jaj zdominowana jest przez jaja z chowu klatkowego, które za pomocą opakowań starają się przekonać konsumenta o swojej wiejskości i ekologiczności. Dominującym motywem opakowań są szczęśliwe nioski w otoczeniu malowniczych wiejskich krajobrazów.

Główny gracz kategorii jajek z chowu klatkowego próbuje budować swój wizerunek jako najbardziej naturalny, bo bez GMO. W kategorii jajek z wolnego wybiegu nie istniały dotąd rozpoznawalne marki – dlatego też jako pierwsi podjęliśmy wyzwanie opowiedzenia w ciekawy sposób, czym są jaja z wolnego wybiegu.

Jak zrodziła się idea głównej bohaterki marki - Kurki Wolnej? 

Mając świadomość, że jajka są dość trywialnym produktem, wiedzieliśmy, że musimy naszej marce nadać odpowiednio wyrazistą osobowość. Tak powstała brand hero – nioska zwana Kurka Wolna, słynąca z tego, że chodzi tam, gdzie chce. Swoją zarówno fizyczną, jak i mentalną wolność zawdzięcza temu, że marka Kurka Wolna dostarcza jajka z wolnego wybiegu – czyli znoszone przez kury, których nikt nie trzyma w klatkach. Kurka Wolna wyróżnia się nie tylko barwnym charakterkiem swojej bohaterki – nioski, ale także opakowaniami, które, odmiennie od konkurencji skupionej na naturalności, symbolizują wolny chów, a także płynącą z niego radość życia. 

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~WKO

Pewnych produktów nigdy nie będzie w super/hipermarketach bo musiały by kosztować krocie( marża,podatki,koszty itp). Prawdziwe jajko z małego stadka(100-200) szt) można kupić na wsi od 0,80 zł/szt. Jest to dla gospodyni i tak symboliczna opłata bo miesięczny dochód netto jaki może otrzymać to 200-300 zł, oczywiście przy swoich paszach(jęczmień, pszenżyto, pszenica, kukurydza) plus świeże pasze zielone (nie tylko trawka !!!) których nie znajdziecie w przemysłowym chowie. Nie dajcie się mamić reklamom.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 9 ~rrr

Śmiać mi się chce z tego wszystkiego;. Głupek wszystko kupi, byle dobra reklama była. Jaka jest różnica pomiędzy jeleniem urodzonym w ZOO, a na Sawannie? Zawsze ma cztery nogi i głowę oraz kitę.

! Odpowiedz
4 23 ~akkkkkkkkk

Tu nie chodzi o reklamę a o sposób traktowania zwierząt. .......

! Odpowiedz
0 2 ~Sever

Pomiędzy wolierą a klatką jest niewielka różnica, dla kury taka że może poprzeciskać się pomiędzy innymi po parę metrów w każdą stronę. Ja jaja kupuje tylko na wsi.

! Odpowiedz
2 5 ~plazowicz odpowiada ~Sever

Człowiek przygnieciony czymś, zakleszczony umiera w wyniku chemicznego samobójstwa. Wewnętrznie uwalniaja się toksyny, które skracają cierpienie... Tak samo ludzie siedzący całe życie za biurkiem są statystycznie dużo bardziej podatni na zejście niż inni, aktywni fizycznie. Kto ma rozum niech wnioski wyciągnie sobie sam.

! Odpowiedz
2 1 ~ciekawy

A czym się różni leming od Talibana?

! Odpowiedz
0 1 ~szefuf odpowiada ~ciekawy

Talibana nie stać na "eko-żywność" :P Ale jak się pomodli, to mu i plastykowe jajko nie zaszkodzi ;)

! Odpowiedz
0 7 ~Grzechu_comeback

100/100 za pomysł wdrożenia produktu pod nazwą.... jajko :)Oby producenci jaj nie byli dojeni jak ci produkujący mleko od krów wolno chodzących.... W skupie już poniżej 1,2PLN za litr...

! Odpowiedz
2 18 ~Bajka

Pojęcie 'wolny wybieg' na skalę przemysłową nie istnieje. Wolny wybieg to wiocha, pani gospodyni, łączka, trawka, powietrze i przestrzeń.

! Odpowiedz
0 3 ~Grzechu_comeback

każda przestrzeń, z natury rzeczy, jest ograniczona. W związku z tym trawki może nie starczyć dla liczniejszego niż 3 sztuki stadka. Na dodatek może przylecieć gołąb, który KICHNIE i... po stadku :(. Kury to nie łowce, kto chce na nich zarobić musi to robić z głową. Z drugiej strony trzymanie kury ściśniętej w klatce i karmienie jej jakimiś za przeproszeniem sterydami to przegięcie w 2gą stronę,Można znaleźć złoty środek a produkcja ZDROWEJ żywności to ŻYŁA ZŁOTA- coraz liczniejsze diagnozy nowotworowe to nie tylko spadek po pijackiej imprezie w okupowanym przez ruskich Czarnobylu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne