REKLAMA

Reforma emerytalna we Francji przyjęta. Protestujący wyszli na ulice, policja użyła gazu łzawiącego

2023-03-20 20:14, akt.2023-03-21 09:28
publikacja
2023-03-20 20:14
aktualizacja
2023-03-21 09:28

Po odrzuceniu w poniedziałek przez Zgromadzenie Narodowe, niższą izbę parlamentu Francji, dwóch wniosków o wotum nieufności dla rządu, kontrowersyjna reforma emerytalna podnosząca wiek przejścia na emeryturę z 62 do 64 lat została przyjęta. W odpowiedzi na wydarzenia w parlamencie doszło w Paryżu do starć protestujących z policją.

Reforma emerytalna we Francji przyjęta. Protestujący wyszli na ulice, policja użyła gazu łzawiącego
Reforma emerytalna we Francji przyjęta. Protestujący wyszli na ulice, policja użyła gazu łzawiącego
fot. Gerard Cambon / / ZUMA Press

Zgromadzenie Narodowe najpierw odrzuciło wniosek centrowej grupy LIOT, a następnie wniosek złożony przez skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe.

Po ogłoszeniu wyników głosowania doszło do pierwszych napięć pomiędzy demonstrantami zgromadzonymi na placu Vauban a policją, która użyła gazu łzawiącego.

Po poniedziałkowym głosowaniu nad wotum nieufności grupy demonstrantów w Paryżu gromadziły się w różnych częściach miasta. Przez cały wieczór demonstranci w małych grupach przechadzali się po centrum stolicy, przewracając elektryczne skutery i rowery lub podpalając kosze na śmieci – pisze AFP.

Do starć demonstrantów z policją doszło m.in. na placu Vauban oraz w pobliżu dworca Saint-Lazare. Krótko po godzinie 21 około stu osób, głównie młodych, przeszła ulicami Reaumur i Montmartre, przewracając kosze.

Ludzie wyszli na ulice również w wielu innych miastach Francji. Napięta sytuacja jest w Lyonie, Tuluzie, Nancy, Rennes czy Montpellier. Demonstranci ustawiali barykady, podpalali śmierci i niszczyli witryny sklepowe.

„Zbliżamy się do końca procesu demokratycznego tej zasadniczej dla naszego kraju reformy. Z pokorą i powagą zaangażowałam się i swój rząd w to zadanie” – napisała na Twitterze premier Elisabeth Borne, która udała się po głosowaniach do Pałacu Elizejskiego na spotkanie z prezydentem Emmanuelem Macronem.

Posłowie lewicowej koalicji NUPES zapowiedzieli złożenie skargi do Rady Konstytucyjnej, stojącej na straży przestrzegania francuskiej konstytucji. W procesie wprowadzania nowego prawa prezydent Macron i rząd zdecydowali się skorzystać z art. 49.3 konstytucji, który dał możliwość pominięcia głosowania w Zgromadzeniu Narodowym nad projektem reformy emerytalnej.

Na odrzucenie wniosków o wotum nieufności dla rządu zareagowała jedna z głównych central związkowych CGT twierdząc, że niczego to nie zmienia. Związki zawodowe wzywają do większej mobilizacji na ulicach i w zakładach pracy, a kolejne demonstracje przeciwko reformie emerytalnej przewidziane są na czwartek.

Rządowa reforma emerytalna zakłada przede wszystkim podniesienie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat. Rząd premier Elisabeth Borne zdecydował przeprowadzić ją z wykorzystaniem art. 49.3 konstytucji, który pozwalał ominąć w procesie legislacyjnym głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym, izbie niższej francuskiego parlamentu.

Media: kraj na granicy krachu politycznego 

„Nie tylko bankom grozi dziś bankructwo. Zgromadzenie Narodowe wrze, ulice są pod napięciem, rating premier Borne grozi załamaniem, prezydent roztrwonił cały swój kapitał” – podsumowuje w komentarzu redakcyjnym sytuację wokół forsowanej przez rząd reformy emerytalnej dziennik „Le Figaro”.

„Premier Borne przeżyła, ale poniosła porażkę” – tak dziennik „Liberation" komentuje odrzucenie w poniedziałek przez parlament zaledwie 9 głosami wotum nieufności dla rządu oraz trwające w całym kraju protesty przeciwko reformie oraz przeciwko części francuskiej klasy politycznej, która w obawie przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi zdecydowała, że rząd Borne nie upadnie.

Lidera skrajnej lewicy Jeana-Luca Melenchona „ogarnia rewolucyjna gorączka”, a szefowa skrajnej prawicy Marine Le Pen spokojnie czeka, by przejąć władzę w kolejnych wyborach - analizuje „Le Figaro”.

„Francuska polityka jest na skraju załamania. Pod koniec procesu legislacyjnego reforma emerytalna budzi większe kontrowersje niż pierwszego dnia, kumulując tysiące powodów do gniewu: inflację i obniżanie standardu życia społeczeństwa. Wściekłość antykapitalistyczna i znużenie ludzi pracy idą w parze” – pisze „Le Figaro”.

„Czeka nas kolejny tydzień napięć społecznych” – prognozuje z kolei dziennik „Le Monde”, podkreślając, że bez poparcia całej prawicy dla wotum nieufności nie ma szans na zmianę rządu we Francji. Dziennik przypomina, że część centroprawicy z partii Republikanów zdecydowała o pozostaniu premier Borne na stanowisku. Gazeta prognozuje, że w przypadku wcześniejszych wyborów Zjednoczenie Narodowe Le Pen „wyciągnie rękę do polityków umiarkowanych, którzy krytykują rząd Borne”, co może skutkować nowymi koalicjami.

Dziennik „Midi Libre” podkreśla z kolei, że: "Niepowodzenie dwóch wniosków o wotum nieufności wobec rządu nie rozwiązało absolutnie niczego. Co gorsza ich odrzucenie jeszcze bardziej rozbiło klasę polityczną, zmniejszyło legitymację premier i zwiększyło determinację przeciwników reformy emerytalnej".

ksta/ mal/ mrf/ ap/ mma/

Źródło:PAP
Tematy
Rekrutujesz? Odbierz 50% rabatu na pierwsze ogłoszenie na Pracuj.pl

Rekrutujesz? Odbierz 50% rabatu na pierwsze ogłoszenie na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
zoomek
Jakaś rezolucja o praworządności we Francji?
r4k
To we Francji po podwyżce wieku emerytalnego, będzie on niższy niż u nas po obniżce zrobionej przez PiS.
We Francji 64 lata a w Polsce 65 lat.
secundus
coś na zasadzie naszego pisu, jak przegrają głosowanie, to powtarzają do skutku

S.
grzegorzkubik
Czy we Francji jest praworządność? Czekam na głos z UE.
andregru
Jest praworządność na wzór naszej Polskiej . Gdy PISuary przegrywają głosowanie powtarzają je tak długo aż będzie po PISowskiej myśli .
grzegorzkubik
Tu do pana pstrzaka. Tak wyglądałaby ulica za rządów Tuska i jego ferajny. Ludzie się tego boją. nie chcą tego przeżywać jeszcze raz i dlatego popierają PIS. Tak boimy się Tuska i jego reformy 67 lat dla kobiet i mężczyzn.
trolley
Tak POWINNY wyglądać ulice po tym jak pisowska sekta doprowadziła do nadmiarowych śmierci swoimi działaniami w covidzie ponad 200k Polaków, tak powinny wyglądać ulice po tym jak pisowska sekta zrobiła embargo na węgiel z dnia na dzień i ceny wybiło x4 bo Ukraina ważniejsza niż Polska itd itp, mam nadzieję że dożyję dnia kiedy zobaczę Tak POWINNY wyglądać ulice po tym jak pisowska sekta doprowadziła do nadmiarowych śmierci swoimi działaniami w covidzie ponad 200k Polaków, tak powinny wyglądać ulice po tym jak pisowska sekta zrobiła embargo na węgiel z dnia na dzień i ceny wybiło x4 bo Ukraina ważniejsza niż Polska itd itp, mam nadzieję że dożyję dnia kiedy zobaczę cię wśród swoich na ławie oskarżonych..
nick_heidfeld
Francja jest obecnie niesamowitym tworem. Władze co i rusz biorą ludzi za mordę, ci z kolei całkiem słusznie wychodzą na ulice by prostestować przeciwko fanaberiom tego kurdupla i jego świty, policja pałuje ich niemiłosiernie, ale tefałeny o demokracji milczo... Druga Rewolucja Francuska niestety nam nie grozi, ale liczę na to, że Francja jest obecnie niesamowitym tworem. Władze co i rusz biorą ludzi za mordę, ci z kolei całkiem słusznie wychodzą na ulice by prostestować przeciwko fanaberiom tego kurdupla i jego świty, policja pałuje ich niemiłosiernie, ale tefałeny o demokracji milczo... Druga Rewolucja Francuska niestety nam nie grozi, ale liczę na to, że to co sie dzieje w tym kraju dotrze do pustych głów poliniaków, którzy ślinią się na wieść o zachodniej, demokratycznej Europie, w której liczy się głównie dobro obywatela
trolley
Mogę się zamienić z tym pałowanym Francuzem choćby od zaraz. Gdyby dziś Francuzi mieli we Francji to co Polacy w Polsce jak najbardziej dziś byłaby powtórka z Rewolucji Francuskiej łącznie z gilotyną wyciągnięta na plac z muzeum :)
blind-oln
Praworządność w stylu europejskim.

Powiązane: Reforma emerytur we Francji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki