Quercus TFI: To nie będzie zły rok dla inwestorów, ale utrzyma się większa zmienność

Zarządzający Quercus TFI oczekują w 2019 roku utrzymania się większej zmienności, co jest równoznaczne z pojawianiem się wielu okazji inwestycyjnych w różnych klasach aktywów. Ich zdaniem, obecny rok nie będzie zły dla inwestorów.

(YAY Foto)

Zarządzający Quercus TFI zwracają uwagę, że rynki znajdują się obecnie w okresie gwałtownych zmian wycen. Po bardzo burzliwej końcówce ubiegłego roku, również start w bieżący rok okazuje się nerwowy i wiele klas aktywów testuje kolejne poziomy cenowe, które były nie do pomyślenia jeszcze kilka tygodni temu.

"Nie jest wykluczone, że nasze prognozy na cały rok 2019 zrealizują się w ciągu kilku tygodni/miesięcy, albo że szybko przestaną być adekwatne z powodu kolejnych dużych ruchów na rynkach" - napisano w komentarzu.

Sytuacja makro

W ocenie zarządzających Quercus TFI obecnie jesteśmy w zaawansowanym momencie cyklu ekspansji, ale jeszcze nie bezpośrednio przed recesją.

"Analizując historyczne zachowania rynków i realnych gospodarek przy poprzednich zmianach cyklu oraz pamiętając o tym, że wejście w recesję jest z reguły procesem rozłożonym w czasie na co najmniej kilka kwartałów, to zakładamy, że na dzisiaj rynki nie mają 100 proc. racji, a ostatnie zmiany są w sporej mierze przereagowaniem (zapewne nie pierwszym i nie ostatnim). Zatem w ciągu następnych kilku miesięcy rynki powinny się uspokoić, z szansą na odbicie z poziomów zanotowanych na początku bieżącego roku" - napisano.

"Czynniki, które mogłyby mieć na to wpływ to łagodniejsza polityka monetarna Fed, szansa na pozytywne dla rynków i globalnej gospodarki wygaszenie wojny handlowej na linii USA-Chiny, ewentualny kolejny pakiet stymulujący gospodarkę w Chinach i zwykłe odreagowanie rynków po dużej przecenie" - dodano.

Historycznie jednym z najlepszych sygnałów przewidujących recesję jest zmiana rentowności obligacji skarbowych, a dokładniej różnica pomiędzy rentownością 3-miesięcznych, 2-letnich i 10-letnich obligacji (tzw. spread). Dzisiaj najbardziej popularna wśród inwestorów różnica, to spread pomiędzy obligacjami 10- a 2-letnimi. Historycznie pojawienie się ujemnych spreadów poprzedzało recesję z wyprzedzeniem od 6 do 24 miesięcy.

"Co ważne, ujemne spready nie są przyczyną recesji. Należy je traktować jako wypadkową +zbiorowej mądrości+ inwestorów na rynku długu skarbowego, którzy w ten sposób dyskontują trendy w realnej gospodarce i polityce monetarnej Fed. Ta zbiorowa mądrość (wyrażona w formie spreadu i sprawdzona historycznie) podpowiada, jak szybko zbliżamy się do zmiany cyklu" - dodano.

Rynki akcji

Obecnie spadek S&P500 od szczytu z 20 września 2018 r. wynosi 20 proc. Jest to największa korekta na akcjach amerykańskich od poprzedniej recesji w 2008 r.

Polscy inwestorzy zostali poddani ciężkiej próbie w ubiegłym roku. WIG stracił 9,5 proc., a tzw. „szeroki rynek” mierzony sWIG80 spadł aż o 27,6 proc. Rozkład czasowy spadków był inny niż na rynku amerykańskim. Duże spółki straciły najwięcej w lutym-marcu, średnie i mniejsze – w miarę równomiernie przez cały rok.

W opinii Quercus TFI obecnie sytuacja przedstawia się korzystniej niż przed 12 miesiącami. Do najważniejszych czynników, które mogą wpływać na koniunkturę na GPW w 2019 r., zarządzający zaliczają to, że hossa na rynkach rozwiniętych trwa już blisko 10 lat, jednak dzięki korekcie w IV kwartale 2018 r. optymizm inwestorów wyraźnie zmalał. Poziom różnych wskaźników ekonomicznych wskazuje na ochłodzenie koniunktury gospodarczej, ale ropa wyraźnie potaniała, co powinno pomagać globalnej gospodarce, a kolejne podwyżki stóp mogą być uwarunkowane poprawą sytuacji na Wall Street.

Zarządzający wskazują też, że na GPW doświadczamy odpływu środków z niektórych funduszy, jednak w połowie 2019 r. ruszą PPK, które mogą istotnie zmienić relację popytu i podaży, ceny polskich akcji, szczególnie średnich i mniejszych spółek, są atrakcyjne, wiele podmiotów jest wycenianych zaledwie na poziomie 5-8-krotności zysków, co powinno mobilizować popyt ze strony inwestorów strategicznych, a nastroje polskich inwestorów są najgorsze od lat, co historycznie było pozytywnym sygnałem.

"Zbliżamy się do momentu, kiedy szeroki rynek zacznie zachowywać się relatywnie lepiej od blue chips, co będzie korzystne dla większości polskich funduszy inwestycyjnych i inwestorów" - uważają.

Rynek długu

Ostatnie dwa lata były pozytywne dla posiadaczy polskiego długu. Wyniki najlepszych funduszy obligacji skarbowych znacznie przekroczyły nie tylko stawki depozytów i lokat bankowych, ale również były dużo wyższe od poziomu inflacji.

"Rok 2019 zapowiada się również bardzo dobrze. Czynniki, które wpływały na ten rynek w ubiegłych latach, nadal pozostają w mocy. W perspektywie najbliższych kwartałów pozostajemy pozytywnie nastawieni na polski rynek obligacji skarbowych. Sprzyjać temu powinna m.in. ograniczona podaż obligacji emitowanych przez Ministerstwo Finansów, bardzo niska stopa inflacji, brak podwyżek stóp procentowych w Polsce oraz znakomita sytuacja budżetowa. Dodatkowo warto wspomnieć, że zbliżające się zakończenie cyklu podwyżek stóp w USA i spowolnienie w gospodarkach Europy Zachodniej, jeszcze bardziej uprawdopodabniają ten scenariusz" - napisano.

"W przypadku długu skarbowego jesteśmy pozytywnie nastawieni, jeżeli chodzi o rozwój wydarzeń w roku 2019. Już początek stycznia przyniósł ponadprzeciętne stopy zwrotu. Obligacje skarbowe (szczególnie USA i Niemiec) są uznawane za bezpieczną przystań w okresach zmiany cyklu i historycznie już około 1 roku przed wejściem w recesję rentowności długoterminowych obligacji zaczynały mocniej spadać, dostarczając inwestorom ponadprzeciętnych zysków. Nie inaczej jest i tym razem (...). Uważamy, że w ciągu roku powinniśmy jeszcze zobaczyć dobre poziomy do zajęcia długiej pozycji. Takie przeceny zdarzały się też historycznie, w tym także pod koniec cyklu" - dodano.

Ropa naftowa

Zarządzający Quercus TFI wskazują, że ropa naftowa należy do surowców bardzo wrażliwych – niewielka zmiana fizycznej podaży (wydobycie) bądź popytu prowadzi z reguły do dużych zmian cen.

W ich opinii najważniejsze czynniki wpływające na kurs ropy to:

- zbyt duża produkcja – 3 największych producentów, czyli USA, Rosja i Arabia Saudyjska osiągnęły poziomy produkcji najwyższe w historii, dodatkowo amerykańska agencja rządowa EIA prognozuje wzrost wydobycia ropy w USA w 2019 r. o kolejne 1,2 mln baryłek dziennie,

- obawy o globalne spowolnienie, które nieuchronnie obniżyłoby popyt na ropę,

- ogólny odwrót inwestorów od ryzykownych aktywów, co też ma wpływ na zachowanie cen tego surowca.

"Niemniej jednak na dzisiaj powyższych trendów nie widać jeszcze w poziomie zapasów, które powinny dalej rosnąć w sytuacji dużej podaży i spadającego popytu (...). Jeżeli do tego dojdzie (jak w latach 2014-2015), to w średnim terminie możemy oczekiwać dalszej presji na spadek cen ropy. Natomiast w krótszym terminie, dopóki nie zobaczymy rosnących zapasów, możemy oczekiwać odbicia cen ropy (wraz z poprawą notowań innych ryzykownych aktywów)" - napisano w komentarzu.

Obligacje korporacyjne

W przekonaniu zarządzających Quercus TFI globalne obligacje high-yield mogą stanowić dobre uzupełnienie portfela.

"Ostatnio obserwujemy wzrost nie tylko ich efektywnej rentowości, ale także rozszerzające się spready między rentownością obligacji high-yield a obligacjami skarbowymi o adekwatnym terminie zapadalności. Obecnie inwestycje w tę klasę aktywów mogą być jeszcze przedwczesne. Spready mogą się dalej rozszerzać. Były bowiem większe w roku 2012 (kryzys euro) oraz w 2016 (dewaluacja chińskiego yuana, spadek cen ropy). Ale z pewnością ta klasa aktywów powinna pozostawać na radarze inwestycyjnym w dłuższym horyzoncie" - napisano w komentarzu.

Złoto może być dobrym zabezpieczeniem przed inflacją, dewaluacją walut, recesją itd. Zarządzający uważają, że cena złota może zachowywać się słabo, gdy stopy nominalne i realne idą do góry (np. gdy FED je podnosi). Cena złota jest też najczęściej ujemnie skorelowana z USD.

"Naszym zdaniem najbliższe kwartały mogą okazać się dobre dla kruszcu i to z kilku powodów: podwyżki stóp w USA już się zakończyły albo niedługo się zakończą. W średnim terminie można oczekiwać słabszego dolara. Aktualna ekspansja gospodarcza w USA trwa już 115 miesięcy i jest drugą najdłuższą w historii (po ekspansji z lat 1990-2001). Historycznie złoto zachowywało się dobrze pod koniec cyklu gospodarczego, a jeszcze lepiej po wejściu gospodarki w recesję" - napisano w komentarzu.

"Dodatkowo jest też kilka czynników technicznych, które mogą skłaniać do akumulacji złota w portfelach. Dzisiejsza cena jest blisko 30 proc. niższa od szczytu z 2011 r. Stopa zwrotu za ostatnie 5 lat jest w okolicach zera, a ostatnie wzrosty od lokalnego dołka w sierpniu 2018 r. aż do dzisiaj wyglądają zachęcająco. Naszym zdaniem jest szansa, że cena o okolicach 1200 USD okaże się już bardzo mocnym wsparciem technicznym dla cen złota w aktualnym cyklu gospodarczym" - dodano. (PAP Biznes)

pr/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 sel

95% kasy na świecie leży na kontach bankowych i najróżniejszych funduszach gdzie ma zarabiać i się mnożyć tylko że drukarki mnożą kasę kilka razy szybciej niż ta na kontach jak to się wysypie na ulicę to trzeba będzie taczką jechać po chleb jak po I WŚ.

! Odpowiedz
3 26 domeeel

Co mają powiedzieć, skoro żyją z nadziei ludzi, że będzie na rynkach będzie dobrze i że warto właśnie teraz zapakować się w fundusz :)

! Odpowiedz
QUERCUS 0,00% 2,38
2019-05-24 14:59:29
USD/PLN -0,43% 3,8297
2019-05-24 20:46:00
EUR/PLN -0,21% 4,2918
2019-05-24 20:46:00
EUR/USD 0,21% 1,1207
2019-05-24 20:46:00
CHF/PLN -0,21% 3,8246
2019-05-24 20:46:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil