REKLAMA
KRK'26

Putin mylił się co do początków internetu

2014-12-11 14:53
publikacja
2014-12-11 14:53
Putin mylił się co do początków internetu
Putin mylił się co do początków internetu
fot. Reuters / / FORUM

Prezydent Putin nie miał racji mówiąc, że internet został stworzony przez szpiegów CIA. Zapewnia o tym wynalazca współczesnego internetu Tim Berners Lee.

Sam Putin nie używa poczty elektronicznej. Zapewnia, że nie będzie ograniczał dostępu Rosjan do sieci, ale w kwietniu wspominał, że zalążkiem internetu był projekt CIA. Berners-Lee w rozmowie z agencją Reuters przypomniał, że system www był sponsorowany przez rząd USA, ale sam w sobie był pomysłem akademickim. Ostateczna, znana dziś wersja internetu powstała w ośrodku CERN w Szwajcarii. Było to w roku 1989., wtedy, gdy upadł Mur Berliński. Zdaniem Bernersa-Lee dostęp do internetu powinien być podstawowym prawem człowieka.

W rankingu fundacji Bernersa-Lee World Wide Web Foundation oceniającego wolność, otwartość i dostęp do internetu na szczycie jest Dania, potem Finlandia i Norwegia. Na ostatnim, 86. miejscu jest Etiopia. Polska zajmuje pozycję 34., Rosja jest na miejscu 35.


Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ R.Motriuk/moc

Źródło:IAR
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~plazowicz
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~wiki
Początki Internetu wiążą się z powstaniem sieci rozległej ARPANET i sięgają końca lat 60. XX wieku. Powszechnie uważa się, iż potrzeba jego stworzenia była konsekwencją prac amerykańskiej organizacji badawczej RAND Corporation, która prowadziła badania nad możliwościami dowodzenia w warunkach wojny nuklearnej. Na podstawie uzyskanych Początki Internetu wiążą się z powstaniem sieci rozległej ARPANET i sięgają końca lat 60. XX wieku. Powszechnie uważa się, iż potrzeba jego stworzenia była konsekwencją prac amerykańskiej organizacji badawczej RAND Corporation, która prowadziła badania nad możliwościami dowodzenia w warunkach wojny nuklearnej. Na podstawie uzyskanych raportów podjąć miano prace projektowe nad skonstruowaniem sieci komputerowej mogącej funkcjonować mimo jej częściowego zniszczenia. Charles Herzfeld, dyrektor ARPA w czasach powstania ARPANET, obala jednak tak rozumiany mit genezy Internetu zauważając, iż od początku chodziło wyłącznie o zwiększenie potencjału naukowego przez połączenie oddalonych od siebie placówek badawczych wyposażonych w komputery[2].
~Bakier
"dostęp do internetu powinien być podstawowym prawem człowieka" - nie wiedziałem że podstawowym prawem człowieka powinny być dostęp do stosów bezużytecznych śmieci, dostęp do tworów wyzutych z informacji, dostęp do portali wypełnianych codziennie świeżą dawką czystej dezinformacji, dostęp do pseudodziennikarskich wypocin,"dostęp do internetu powinien być podstawowym prawem człowieka" - nie wiedziałem że podstawowym prawem człowieka powinny być dostęp do stosów bezużytecznych śmieci, dostęp do tworów wyzutych z informacji, dostęp do portali wypełnianych codziennie świeżą dawką czystej dezinformacji, dostęp do pseudodziennikarskich wypocin, dostęp do autocenzurowanych witryn, dostęp forów i s-portali pełnych głupot i psycholi, dostęp do obleśnych nowinek i fotek, dostęp do głupawych dowcipów, dostęp do sklepów ze zbędną tandetą, dostęp do hazardu i dostęp do ogólnoświatowych zasobów pornografii opartych o traficking, prostytucję i pedofilię. To naprawdę porywająca wizja przyszłości - porównywalna z widokiem ludzi grzebiących na wielkim wysypisku pod miastem gdzieś w biednej Ameryce Łacińskiej (gdzie notabene co jakiś czas można znaleźć trupa niewygodnej osoby akademicko usuniętej akademickimi metodami przez nikomu nie szkodzącą, robiącą dobrze całej ludzkości inteligencję akademicką). Czy może ja źle rozumiem i to są czysto akademickie rozważania, bo ludzi to w zasadzie już na świecie nie ma?
~Bakier
Zapomniałem jeszcze o inteligentnych portalach do wyszukiwania (bo przecież jest ich wiele i nie są to żądne światowe spiski szpiegowskie tylko normalna usługa akademicka w służbie dla dobra całej ludzkości), na których wyniki nigdy nie zawierają tego czego się szuka, ale za to zawsze zawierają co innego, w tym to czego się nie szuka.Zapomniałem jeszcze o inteligentnych portalach do wyszukiwania (bo przecież jest ich wiele i nie są to żądne światowe spiski szpiegowskie tylko normalna usługa akademicka w służbie dla dobra całej ludzkości), na których wyniki nigdy nie zawierają tego czego się szuka, ale za to zawsze zawierają co innego, w tym to czego się nie szuka. To wspaniały akademicki pomysł! Dzięki któremu ludzie zamiast znajdować to czego szukali mogą znajdować co innego a przez to się zmieniać odkrywając to czego nie szukali. I rzeczywiście towarzysze, dostęp do tego powinien być podstawowym prawem człowieka.
~Tomek
Dobrze ze Bankier cytuje tresci a nie sam pisze jak Pan Kolany.Tworcami internetu!! powtarzam tworcami internetu co oznacza w prostych slowach SIECI kabli miedzy komputerami byly osrodki akademickie w USA i mogly byc wspierane przez rzad USA w tym CIA. WWW to projekt europejski z UK mniej wiecej, nie ma nic wspolnego z interenetem,Dobrze ze Bankier cytuje tresci a nie sam pisze jak Pan Kolany.Tworcami internetu!! powtarzam tworcami internetu co oznacza w prostych slowach SIECI kabli miedzy komputerami byly osrodki akademickie w USA i mogly byc wspierane przez rzad USA w tym CIA. WWW to projekt europejski z UK mniej wiecej, nie ma nic wspolnego z interenetem, to tylko programowanie obslugi w sieci. To tak jakby tworcami samochodu była np. firma Michelin lub Bosh(swiece zarowe). Glupoty i tyle.

Powiązane: Norwegia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki