Akt oskarżenia przeciwko 11 członków gangu handlarzy tytoniem skierowała do sądu prokuratura w Łodzi. Oskarżeni przemycili do Polski prawie 1000 ton tytoniu, wyprodukowali 120 t tytoniu do palenia. Aby ukryć swoją działalność, przejmowali spółki w Słowacji. Straty Skarbu Państwa sięgają 632 mln zł.


O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem tytoniem poinformował we wtorek prokurator Paweł Jasiak, rzecznik prokuratury Okręgowej w Łodzi. Oskarżeni działali w województwie łódzkim i wielkopolskim, a działalność grupy polegała na tym, że sprowadzali z zagranicy susz tytoniowy, odsprzedawali go w Polsce, a także przerabiali przemycony surowiec na tytoń do palenia.
- Akt oskarżenia obejmuje działalność 11 osób w okresie od kwietnia 2022 roku do listopada 2023 roku. W wyniku działania tej grupy przestępczej na teren Polski trafiły 974 tony suszu tytoniowego. Grupa wytworzyła w nielegalnych fabrykach 119,6 t tytoniu do palenia. Szacujemy, że w wyniku swojego działania oskarżeni uszczuplili należności Skarbu Państwa w kwocie 631,9 mln zł. Członkowie grupy osiągnęli z działalności zysk nie mniejszy niż 7 mln zł - powiedział prokurator Jasiak.
Na ślad grupy natrafili policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. To oni prowadzili czynności operacyjne w Łódzkiem i w Wielkopolsce.
Policjanci pod nadzorem prokuratora Prokuratury Okręgowej w Łodzi ustalili, że kierowcy na usługach grupy odbierali towar z wyznaczonych miejsc we Włoszech, Niemczech i Holandii. Przewozili kontrabandę w umówione miejsce w Polsce. Tam dochodziło do rozładowania albo przeładowania towaru, a sprowadzony susz tytoniowy był od razu sprzedawany odbiorcom albo trafiał do zorganizowanych w wynajętych posesjach fabryk i tam był przerabiany na tytoń do palenia.
- Dla zamaskowanie swojej działalności oskarżeni przejmowali spółki na Słowacji i obsadzali organy tych firm obywatelami polskimi, przy czym wykorzystywali w tym celu osoby znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i osobistej - wyjaśnił prokurator.
Ustalone przez prokuraturę struktury gangu obejmowały osoby zarządzające jej działalnością, kierowców, rekruterów wynajdujących tzw. „słupy” - osoby gotowe do tego, by założyć spółki na swoje dane osobowe. W grupie byli też pracownicy zajmujący się cięciem tytoniu oraz organizowaniem pracy zakamuflowanych fabryk.
- Części osób przedstawiliśmy zarzut wspomagania działań grupy przez udostępnienie swoich posesji na potrzeby nielegalnej działalności - powiedział prokurator.
Zarzuty, którymi objęci zostali oskarżeni, to działania w zorganizowanej grupie przestępczej, bądź kierowanie nią, uszczuplenie należności podatkowych o wielkiej wartości, wytwarzanie wyrobów tytoniowych bez uprawnień w ramach stałego źródła dochodu, i tzw. „pranie brudnych pieniędzy”. Za każdy z tych czynów oskarżonym grożą kary do 8 lat pozbawienia wolności, a szefowi gangu do 10 lat więzienia. (PAP)
jus/ mark/
























































