[Aktualizacja] Główny Inspektorat Transportu Drogowego zdementował informacje "Gazety Wyborczej" i zapewnia, że zapewniona zostanie ciągłość manualnego poboru opłat na autostradzie A4.
Brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe, ale czy na pewno? Możliwe, że od 3 listopada za przejazd po A4 między Wrocławiem a Gliwicami nie będziemy płacić. Wszystko przez wygasający kontrakt z obecnym operatorem odcinka - donosi "Gazeta Wyborcza".
Obecnie viaToll - elektronicznym systemem opłat drogowych - zarządza austriacka firma Kapsch. Jednak już niedługo. Pod koniec zeszłego roku minister infrastruktury postanowił, że przejdzie on pod nadzór Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD), a Sejm ustawę tę przyjął.
I tu zaczynają się schody, ponieważ GITD nie posiada kompetencji informatycznych ani telekomunikacyjnych, także sprawa przetargów na wybór nowej firmy zarządzającej viaTollem nie poszła zgodnie z planem.
W sierpniu bowiem został unieważniony przetarg, w który została złożona jedna oferta - przez konsorcjum firmy Kapsch (tak, obecnego zarządcy systemu), jednak cena była dla GITD zdecydowanie za duża, a kolejnego przetargu nie rozpisano.
Nie wiadomo więc, co dalej z poborem opłat na A4. Czy w ogóle będą pobierane, kto się zajmie bramkami na tym odcinku autostrady i kiedy do tego dojdzie. Niestety póki co na żadne z tych pytań nie ma odpowiedzi.
DU























































