Przebudzenie z marazmu
Poniedziałek był
sennym dniem na rynku walutowym. Brak graczy z banków londyńskich (dzień wolny w
Anglii) spowodował przedłużenie się marazmu zapoczątkowanego w pierwszych dniach
maja. Dziś dopiero będzie można powiedzieć coś więcej na temat aktualnego stanu
koniunktury na rynku. Uważam, że czekają nas jeszcze 1-2 dni umacniania się
złotego za sprawą zbierania środków na środowy przetarg obligacji o stałej
stopie procentowej. Na rynku EUR/USD także doszło to stabilizacji notowań w
ciągu ostatnich kilku dni blisko poziomu 0,89 dolara za
euro.
Na wykresie dziennym
widać nieśmiało tworzący się trend rosnący waluty europejskiej względem dolara.
Jednak trend ten jest bardzo lichy i nie należy go (na razie) traktować zbyt
poważnie. To może być dopiero pierwsza jaskółka, a ta jak wiemy wiosny nie czyni
;-)
Czekamy na
wykrystalizowanie się sytuacji na rynku walutowym. Może właśnie dziś obroty
ulegną zwiększeniu i doczekamy się jakiegoś większego wybicia w którąś ze stron
na rynku. Póki co od rana nasza złotówka zyskuje na wartości. Około godziny 10
rano za dolara płacono 3,9450 złotego a za euro nawet poniżej 3,50 złotego. Kurs
EUR/USD w tej chwili wynosi 0,8860 i to może być moment przełomowy.
((JM)
Subiektywne prognozy
trendów:
----------------krótki okres-----średni okres-----długi okres
----------------(do 1 mies)-------(do 3 mies)------(do 1 roku)
USD/PLN-------------F------------------U----------------U
EUR/PLN-------------D------------------F----------------U
EUR/USD-------------F------------------F----------------D
EUR/JPY--------------F------------------F----------------U
USD/JPY--------------F------------------U----------------U
koszyk-----------------D------------------F----------------U
D-
spadek
U -
wzrost
F-
stabilizacja
























































