REKLAMA
PROMOCJA

Propozycja podziału stanowisk. KE dla Timmermansa?

2019-06-30 15:56
publikacja
2019-06-30 15:56

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk przekazał liderom PE propozycję Francji, Niemiec, Holandii i Hiszpanii, by stanowisko szefa Komisji Europejskiej przypadło socjalistom - dowiedziała się PAP ze źródeł UE. Testowane ma być poparcie dla Fransa Timmermansa.

fot. Francois Lenoir /

Podczas spotkania konferencji przewodniczących z Tuskiem nie padły żadne nazwiska, ale Parlament Europejski podtrzymał swoje stanowisko w sprawie popierania tylko kandydatów wiodących. W jego ramach pretendentem socjalistów do objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej jest jej obecny wiceprzewodniczący Timmermans.

Źródło dyplomatyczne jednego z krajów członkowskich potwierdziło PAP, że to właśnie jego kandydatura ma być omawiana podczas niedzielnego szczytu unijnych przywódców w Brukseli. Polska, Węgry, a także Czechy i Słowacja mają być przeciwko. Warszawa liczy na to, że sprzeciwi się także Rzym. Rozmówca PAP zbliżony do rządu ujawnił, że prowadzone są konsultacje w tej sprawie.

Francuzi pracują nad rozbiciem V4 w tej sprawie i przeciągnięciem Słowaków na swoją stronę. Słowacją rządzą socjaldemokraci, należący do tej samej rodziny politycznej co Timmermans.

To może być nadal za mało, by zablokować kandydaturę Timmermansa, choć sytuację mogłoby zmienić ewentualne wstrzymanie się od głosu Wielkiej Brytanii; wstrzymanie się ma taki sam efekt jak głosowanie przeciw. Według źródeł Warszawa nie liczy jednak na to, że Londyn, który ma na głowie brexit, przyłączy się do państw blokujących.

Według ustaleń Francji, Niemiec, Holandii i Hiszpanii Europejska Partia Ludowa, której kandydat na szefa KE Manfred Weber nie zdołał zapewnić sobie większości, poza fotelem szefa europarlamentu miałaby obsadzić stanowisko wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej.

Dyplomaci sugerują, że Weberowi może przypaść stanowisko pierwszego wiceprzewodniczącego KE lub szefa PE. Jeśli rzeczywiście tak miałoby się stać, będzie bardziej prawdopodobne, że Weber zostanie przewodniczącym PE - wskazują źródła.

Kolejne stanowiska - szefa Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji - miałyby przypaść odpowiednio liberałom i chadekom. W pierwszym przypadku wskazuje na kandydaturę premiera Belgii Charles'a Michela, ale dyplomaci nie są przekonani, że faktycznie obejmie on to stanowisko.

Jeśli chodzi następczynię wysokiej przedstawiciel ds. polityki zagranicznej Federiki Mogherini, to w Brukseli wskazuje się Bułgarkę Kristalinę Georgiewą z Banku Światowego. Jej relacje z rządem w Sofii nie są najlepsze, dlatego źródła wskazują też inną Bułgarkę, komisarz ds. gospodarki cyfrowej Mariję Gabriel; zastąpiła Georgiewą, gdy ta odeszła z KE.

Do wyłonienia kandydata na szefa Komisji Europejskiej nie potrzeba w Radzie Europejskiej jednomyślności, lecz większości kwalifikowanej. Oznacza to, że "za" musi być co najmniej 21 krajów. Do blokady potrzeba z kolei co najmniej ośmiu państw. Pięć lat temu Jean-Claude Juncker został wybrany na szefa KE mimo sprzeciwu Wielkiej Brytanii i Węgier.

Państwa Grupy Wyszehradzkiej przeciw kandydaturze Fransa Timmermansa

Jeśli podczas szczytu UE pojawi się kandydatura Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej, to wszystkie państwa Grupy Wyszehradzkiej - Polska, Węgry, Czechy i Słowacja - zagłosują przeciwko - dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł dyplomatycznych.

Podczas szczytu unijni liderzy po raz trzeci będą próbowali dojść do porozumienia w sprawie obsady kluczowych stanowisk w instytucjach UE, w tym funkcji szefa KE.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że w niedzielę szef Rady Europejskiej Donald Tusk przekazał liderom Parlamentu Europejskiego propozycję Francji, Niemiec, Holandii i Hiszpanii, by stanowisko przewodniczącego KE przypadło socjalistom, szefostwo PE chadekom, a Rada Europejska liberałom. Wiodącym kandydatem socjalistów na szefa Komisji jest jej obecny wiceprzewodniczący Timmermans.

O potencjalnych kandydatach, w tym Timmermansie, szefowie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) rozmawiali przed rozpoczęciem szczytu. Następnie spotkali się oni z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, a w planach mają również spotkanie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Podczas obu spotkań premierzy Polski, Węgier, Czech i Słowacji mają poinformować Merkel i Macrona, że zagłosują przeciw kandydaturze Timmermansa.

"Będziemy zdecydowanie przeciwni wyborowi Fransa Timmermansa" - powiedział rozmówca PAP. Ponadto - jak dodał - sceptycznie nastawione do kandydata socjalistów są również Litwa, Bułgaria i Rumunia.

Źródło PAP podkreśliło, że Grupa Wyszehradzka nie jest w stanie samodzielnie zablokować ani przeforsować żadnego kandydata, "może jednak okazać się języczkiem u wagi".

Do zablokowania potencjalnego kandydata potrzebne byłyby poza krajami V4 jeszcze cztery inne państwa. Ponadto - jak zastrzegło źródło PAP - jeśli powstanie mniejszość 6-7 państw przeciwnych danej kandydaturze, V4 może ją poprzeć i przeważyć na jej korzyść.

"Grupa Wyszehradzka na razie oficjalnie nie poparła żadnego kandydata. Chodzi o zwiększenie siły negocjacyjnej i większy wpływ naszego regionu na obsadę kluczowych stanowisk" - podkreślił rozmówca PAP.

Wchodząc na unijny szczyt, premier Mateusz Morawiecki ocenił, że Timmermans "nie jest kandydatem kompromisu". "Frans Timmermans jest oczywiście kandydatem, który bardzo mocno dzieli Europę i z całą pewnością nie rozumie Europy Centralnej, nie rozumie Europy, która wydobywa się z zapaści postkomunistycznej" - powiedział.

Zdaniem premiera większość państw uważa, że należy znaleźć kandydata, który "będzie potrafił jednoczyć, będzie potrafił budować mosty, szukać kompromisów, czasem ponad różnymi zdaniami i ponad różnymi podziałami".

Z Brukseli Mateusz Roszak, Krzysztof Strzępka 

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Grupa Wyszehradzka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki