Państwa członkowskie UE osiągnęły w środę porozumienie w sprawie wsparcia finansowego dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro. To przełomowy, choć nie ostatni krok w procedurze legislacyjnej, który umożliwi wypłacenie pomocy Kijowowi na początku drugiego kwartału br., gdy Ukrainie zabraknie pieniędzy.


Porozumienie oznacza zażegnanie sporu o możliwość kupowania uzbrojenia przez Ukrainę za unijne pieniądze w krajach spoza UE, w szczególności w Wielkiej Brytanii. Wstrzymywało to decyzję krajów członkowskich, wśród których część opowiadała się za wprowadzeniem zasady „kupuj w UE”. Skrytykował to pod koniec stycznia sekretarz generalny NATO Mark Rutte, mówiąc, że Europa obecnie nie jest w stanie zapewnić Ukrainie wystarczającej ilości uzbrojenia.
Na wsparcie wojskowe dla Ukrainy ma trafić 60 mld euro z 90 mld euro wsparcia udzielonego w formie pożyczki, a pozostała część ma zostać przeznaczona na cele budżetowe i reformy.
Jak poinformowało źródło unijne, zgodnie z porozumieniem stolic za te pieniądze Ukraina powinna kupować sprzęt zasadniczo od firm z UE. - Jeżeli potrzeby wojskowe Ukrainy będą wymagać pilnej dostawy produktu obronnego, który nie jest dostępny w UE, w Ukrainie lub w państwie stowarzyszonym EOG/EFTA, zastosowanie będą miały specjalne odstępstwa - podała ta osoba.
Odstępstwa te umożliwią Kijowowi składanie zamówień poza UE, ale tylko wtedy, gdy kraje trzecie spełnią unijne warunki. Warunki te zostały zróżnicowane poprzez wprowadzenie dwóch kategorii państw trzecich w ramach tzw. podejścia kaskadowego.
Kijowowi będzie łatwiej kupować sprzęt w krajach trzecich, które biorą udział w programie pożyczek na obronę SAFE. Do tej pory przystąpiła do niego jedynie Kanada, a Wielka Brytania porzuciła negocjacje w tej sprawie.
Druga kategoria dotyczy krajów, które zawarły z UE partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, zobowiązały się do zapewnienia sprawiedliwego i proporcjonalnego wkładu finansowego w koszty wynikające z zaciągnięcia pożyczki oraz udzielają Ukrainie znaczącego wsparcia finansowego i wojskowego. Zakupy w państwach z tej grupy będą musiały uzyskać zgodę krajów członkowskich. W tej kategorii znajdzie się Wielka Brytania.
Jeśli chodzi o 30 mld euro, które UE chce przeznaczyć na wsparcie budżetowe Ukrainy, to Kijów otrzyma te pieniądze po przedstawieniu strategii finansowej. Finansowanie będzie uzależnione od spełnienia warunków takich jak przestrzeganie zasad praworządności, w tym walka z korupcją.
Teraz państwa członkowskie rozpoczną negocjacje z Parlamentem Europejskim. Kraje będą musiały się również zwrócić do PE o zgodę na zmianę w unijnym budżecie, którym gwarantowana będzie unijna pożyczka dla Ukrainy. Po zakończeniu wszystkich kroków Komisja Europejska będzie mogła wypłacić pierwszą transzę na początku drugiego kwartału tego roku.
W pożyczce nie biorą udziału Węgry, Czechy i Słowacja, co oznacza, że nie będą uczestniczyć w spłacaniu odsetek od kredytu.
Unijna pożyczka dla Ukrainy zostanie zaciągnięta na rynkach kapitałowych przez KE. Ukraina spłaci ją, gdy uzyska reparacje wojenne od Rosji. Do tego czasu rosyjskie aktywa w UE pozostaną zamrożone.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/

























































